środa, 13 lutego 2013

Kotleciki z gotowanej ryby

Nie wiem jak Wy, ale ja szczerze lubię ryby. Mimo to niekoniecznie mam ochotę jeść je ciągle w tej samej postaci - smażone, grillowane, duszone z warzywami... Czasem trzeba coś urozmaicić.
Kotlety rybne zawsze będą kojarzyły mi się z piątkowymi obiadami na szkolnej stołówce w mojej szkole podstawowej. Nie przepadałam za tamtejszymi obiadami, ale kotlety rybne, jajeczne i ziemniaczane uwielbiałam i do tej pory darzę je szczerym uczuciem ;) Jak do tej pory nigdy nie udało mi się odtworzyć tych smaków w domu. Kotlety z jajek są zupełnie inne w smaku, ziemniaczane również... Te kotlety rybne może nie są wierną kopią tego co jadałam jako dziecko, ale zdecydowanie są przepyszne, zwłaszcza gdy podamy je z żelaznym "rybnym" zestawem - ziemniaki + kapusta kiszona.


Kotlety rybne

Potrzebne nam:

  • ok 500g ryby
  • włoszczyzna
  • 5 pieczarek
  • natka
  • bułka tarta
  • 2 jajka
  • sól i pieprz
Z włoszczyzny przygotowujemy wywar, w którym następnie gotujemy rybę - około 20 - 25 minut.
Pieczarki kroimy - niekoniecznie drobno - i dusimy do miękkości. Ugotowaną rybę przepuszczamy przez maszynkę do mielenia razem z duszonymi pieczarkami. Dodajemy przyprawy, posiekaną natkę, jajka i bułkę tartą - tak, aby konsystencja była odpowiednia do formowania kotlecików.
Formujemy nieduże kotleciki, obtaczamy w bułce tartej i smażymy.
Smacznego!




Przepis dodaję do akcji Smaki dzieciństwa - może to nie domowy smak, ale przedszkole i podstawówka to w końcu część dzieciństwa, czyż nie?
        

1 komentarz:

  1. Nigdy ich nie lubiłam, teraz mogłabym jeść kilogramami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze :) Anonimowych proszę o podpis :)