Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ketchup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ketchup. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 października 2014

Ketchup domowy

To już ostatni dzwonek, dlatego zdecydowałam się podzielić z Wami moim ketchupem. Długo zastanawiałam się czy warto, ponieważ zrobiłam go ze śmiesznej ilości pomidorów - z kilograma - i wyszedł mi niecały słoik... Jednak w smaku jest bardzo ok i jeśli chcemy więcej ketchupu to mnożymy składniki i już - nie ma w tym nic trudnego :) Żeby ułatwić Wam życie od razu podam "pomnożoną" liczbę, bo pewnie chcecie więcej niż pół słoika ;)

Przepis jest w zasadzie mój - nie jest w związku z tym zbyt skomplikowany. To prosty, smaczny ketchup, bez dziwnych dodatków.


Ketchup


Składniki:

  • 4kg pomidorów
  • 8 średnich czerwonych papryk
  • szklanka octu
  • kilka kulek ziela angielskiego
  • kilka liści laurowych
  • cukier i sól do smaku
Pomidory polewamy wrzątkiem i obieramy ze skórki. Kroimy na kawałki i wrzucamy do garnka, wraz z zielem i liśćmi laurowymi. Papryki kroimy, oczyszczamy z gniazd nasiennych i dorzucamy do reszty składników. Całość gotujemy na wolnym ogniu, przez około 30-40 minut,  aż pomidory się rozgotują na pastę, a papryki zmiękną.
Przecieramy wszystko przez sito.
Przetartą zawartość łączymy z octem i doprowadzamy do wrzenia. Doprawiamy solą i cukrem do smaku i gotujemy jeszcze przez ok. godzinę na bardzo wolnym ogniem, aby wyparował nadmiar wody.
Gorący ketchup przekładamy do wyparzonych słoików, które następnie szczelnie zakręcamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do zassania weków.

Smacznego!


poniedziałek, 30 września 2013

Sałatka gyros

Dłuższa przerwa w blogowaniu wniknęła z faktu, że starałam się wykorzystać jak najciekawiej ostatni tydzień wakacji... Jutro zaczynam kolejny rok na studiach, ale nie smucę się z tego powodu, bo zaczęłam się już trochę nudzić w domu :)
Najbardziej przeraża mnie pobudka o 5:15, ponieważ przez ostatnie tygodnie wstawałam kiedy chciałam, ale czas wrócić na ziemię.
Dziś pokażę Wam moją i mojego Narzeczonego ulubioną sałatkę. Świetnie sprawdzi się zarówno jako lunch do pracy/szkoły, jak i jako kolacja lub nawet lekki obiad. Nie jest niestety zbyt dietetyczna, bo zawiera sporo majonezu, ale czasem można sobie pozwolić na małe szaleństwo :)

Wybaczcie niezbyt śliczne zdjęcie, ale moja komórka ma słaby aparat, a robiłam sałatkę poza domem, razem z Narzeczonym :)

Sałatka gyros



Potrzebujesz:

  • podwójnej piersi z kurczaka
  • przyprawy gyros
  • soli
  • kapusty pekińskiej
  • cebuli
  • puszki kukurydzy
  • 3 ogórków kiszonych
  • majonezu
  • ketchupu
Pierś kurczaka kroimy w niedużą kostkę, przyprawiamy solą i przyprawą gyros. Smażymy na niewielkiej ilości tłuszczu.
Kapustę pekińską kroimy na paseczki, cebulę i ogórki w kostkę. Wrzucamy do miski i dodajemy osączoną z zalewy kukurydzę. Dodajemy kurczaka i majonez, oraz ketchup (do smaku). Mieszamy i podajemy np. z grzankami takimi jak na zdjęciu (bułkę kroimy na plastry, delikatnie smarujemy masłem i posypujemy granulowanym czosnkiem, lub po prostu nacieramy świeżym ząbkiem).
 Jeśli chcecie podać tę sałatkę bardziej efektownie to weźcie przeźroczystą miskę i układajcie warstwami. Najpierw cebula, potem kurczak, ogórki, potem kukurydza. Na to warstwa ketchupu i  warstwa majonezu, a na sam wierzch kapusta pekińska. :)

Smacznego!