Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 października 2014

Dyniowe latte

W końcu wymarzony weekend i wymarzony wolny czas na gotowanie, fotografowanie i blogowanie.
Ostatnio miałam dłuższą przerwę od tych czynności, bo jeszcze nie przeszłam do porządku dziennego nad całkowitą zmianą rytmu dnia. Mam nadzieję, że niedługo jakoś się oswoję z nową sytuacją i wszystko się unormuje :)
Powracam z prostym, ale intrygującym przepisem - na latte dyniowe. Jak tę nazwę, to uznałam, że to pewnie takie wyrażenie i kawa po prostu jest doprawiona specjalną przyprawą do dyni.
Szybko okazało się, że jednak nie - w środku serio jest dynia! Pewnie byłam ostatnią osobą na Ziemi, która nie wiedziała, że tak się robi, no ale wybaczcie - całkiem poważnie nie spodziewałam się, że ludzie mogą pić coś tak dziwnego.
Mimo obaw postanowiłam dać mu szansę i... jest naprawdę smaczne. Nie umiem nawet opisać tego smaku, jedno wiem na pewno - dynia nadała kawie pewnej kremowości, której nigdy wcześniej nie poznałam pijąc ten napój.
Zresztą spróbujcie sami, bo warto!

Dyniowe latte

Przepis zaczerpnięty stąd klik!


Składniki :

  • 2 łyżki puree z dyni 
(dynię pokroiłam w kawałki, wyjęłam pestki i upiekłam w 200 stopniach przez 25 minut - do miękkości. Następnie obrałam ze skórki i zblendowałam na gładką masę)
  • 150ml mleka - u mnie sojowe waniliowe
  • 2 łyżeczki cukru
  • filiżanka mocnej, dobrej kawy
  • przyprawy - u mnie mieszanka "do kawy" 
Mleko zagotowujemy z cukrem i dynią. Wlewamy do ogrzanej szklanki i powoli dolewamy kawę.
Doprawiamy - mieszanką, lub cynamonem, kardamonem, imbirem... 
Wierzch można udekorować pianką mleczną, lub bitą śmietaną. 
 Smacznego!

Uwaga - nie wiem, jak Wy, ale przerobienie całej dyni na puree, bo chcemy spróbować kawy z dwiema łyżkami, to trochę sztuka dla sztuki - najlepiej jeśli macie w planach inne "dyniowe" danie - ja jutro piekę sernik dyniowy, więc puree się nie zmarnuje :) Jeśli jednak, okaże się, że to Wasz nowy ulubiony napój, to możecie narobić dużo puree i je zamrozić :)

Uwaga 2 - mi trochę przeszkadzały dyniowe wiórki, które zostały mimo miksowania. Jeśli też je zobaczycie, a nie lubicie jak coś Wam się plącze w szklance, to przelejcie dyniowe mleko przez gęste sitko.


Rozgrzewające napoje na jesień

niedziela, 3 lutego 2013

Szybki deser a`la tiramisu

Po przepysznym obiedzie jaki dziś zjadłam razem z rodzicami trzeba było wymyślić jakiś deser, którego przygotowanie nie zajmie kilku godzin a efekt będzie ciekawy.
Po szybkim rekonesansie okazało się, że mamy serek mascarpone i biszkopty, więc deser sam się nasunął - tiramisu!
W wersji, którą pragnę Wam zaprezentować deser ten powstaje w ok 15 minut, potem wystarczy go schłodzić i już.

Szybkie tiramisu


Potrzebujemy:

(nie powiem ile czego, bo to zależy ile chcemy porcji i jakie mamy apetyty :P )
  • serka mascarpone
  • żółtka (żółtek)
  • cukru
  • biszkoptów (ja miałam czekoladowe)
  • kawy
  • jakiegoś alkoholu dla wzmocnienia smaku (ja miałam Malibu)
  • wiórków czekolady do posypania
Żółtka ucieramy z cukrem na kogel - mogel w misce postawionej na garnku z gotującą się wodą (jeśli nie boimy się salmonelli i innych takich, to można zaryzykować surowizny...).
Dodajemy do żółtek ser mascarpone, ucieramy na gładko i sprawdzamy czy masa jest pyszna czy ewentualnie potrzebuje jakichś poprawek.
Biszkopty kruszymy i wsypujemy na dno naszych wybranych naczyń. Kawę łączymy z alkoholem i tą mieszanką nasączamy biszkopty.
Na biszkopty wykładamy masę serową, posypujemy wiórkami czekolady i schładzamy ok godziny.

Uwaga: bardzo syte! Smacznego!