Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzyby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzyby. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 września 2014

Makaron w sosie maślakowym


To bardzo proste danie, zwłaszcza, jeśli tak jak ja, będziecie mieli okazję kupić maślaki już obrane.
Owszem, umiem je obierać, ale o ile szybciej jest po prostu je oczyścić i pokroić!
Ostatnio staram się jak najaktywniej spędzać czas, dlatego nie będę pisała długiego posta, lepiej niech makaron z maślakami przemówi sam za siebie. :)

Makaron z sosie z maślaków


Składniki:

  • około 700g maślaków, obranych
  • cebula
  • 2 łyżki masła
  • oliwa
  • sól, pieprz
  • makaron (ja mam razowy orkiszowy)
Maślaki dokładnie oczyszczamy z piasku i inny pozostałości leśnych, przy pomocy ręczników papierowych.
Nie myjemy ich, ponieważ wchłoną wodę i będą niesmaczne! Warto zajmować się nimi w rękawiczkach, bo brudzą palce na żółto.
Cebulę kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę i masło, wrzucamy cebulę i smażymy, aż się zeszkli.
Maślaki kroimy w mniejsze kawałki (malutkie można zostawić w całości), ale pamiętając o tym, że się skurczą na patelni!
Wrzucamy maślaki do cebuli, dodajemy sól i pieprz. Dusimy na małym ogniu 15-20 minut.
Przez ten czas gotujemy makaron, zgodnie z zaleceniami na opakowaniu.

Gdy sos jest gotowy, nakładamy na talerze makaron, a na to nasze grzyby.

Smacznego!




wtorek, 17 grudnia 2013

Najszybsza sałatka pieczarkowa dla Winiary :)

Dziś wrzucam przepis na szybką sałatkę pieczarkową. To już przedostatni wpis związany z reportażem firmy Winiary!

Sałatka z gotowanych pieczarek


Składniki:

  • 500g pieczarek, obranych
  • majonez
  • pęczek natki
Pieczarki zalewamy zimną wodą i doprowadzamy wodę do wrzenia, solimy. Gotujemy do miękkości - trwa to ok. 15 minut i studzimy.
Następnie kroimy je w plasterki i łączymy z posiekaną natką pietruszki i majonezem do smaku.
Smacznego!


Zdjęcia otrzymałam od fotografa :)

środa, 31 lipca 2013

Paella po raz kolejny

Oczywiście znowu trochę oszukana, bo oryginalnie paelli się nie miesza. Następna może już będzie bliższa tej prawdziwej, ponieważ mój najnowszy nabytek to patelnia specjalnie przeznaczona do przygotowywania tego dania. Niemniej, moja wersja jest naprawdę smaczna, podobnie jak poprzednia, którą znajdziecie tutaj - klik!
Tym razem postanowiłam ją zrobić ze względu na nadmiar pieczonego indyka, ale mimo, że powstała jako danie "resztkowe" nie umniejsza to jej walorów smakowych. :)

Paella 


Składniki:

  • szklanka ryżu 
  • ok 200g pieczonego indyka
  • kilka różyczek ugotowanego brokuła
  • pół puszki kukurydzy
  • garść posiekanych oliwek
  • spora garść mrożonych maślaków, lub innych leśnych grzybów
  • kilka nitek szafranu (opcjonalnie)
  • 2 litry bulionu warzywnego
  • oliwa (ja miałam z papryczką, aby nadać nieco ostrości potrawie)
Na patelni rozgrzewamy oliwę, wsypujemy ryż i smażymy, aż się zrobi przezroczysty. Następnie porcjami wlewamy bulion - na początek ok. szklanki, jak ryż wchłonie dolewamy kolejną itd.
Gdy ryż jest jeszcze twardy dodajemy maślaki, żeby się rozmroziły i oddały smak ryżowi.
Gdy ryż jest już praktycznie gotowy dodajemy pokrojonego indyka, oliwki, brokuła, kukurydzę i szafran.
Trzymamy całość na patelni tak długo, aż składniki staną się gorące a ryż zupełnie zmięknie (lub będzie al dente, co kto woli smakowo).

Smacznego!



niedziela, 23 czerwca 2013

Makaron, klopsiki i sos kurkowy

Dzień dobry!
Sesja nadal daje mi się we znaki, ale to już powoli finisz. Jeszcze tylko  dwa egzaminy (jeśli zaliczyłam zerówki) i WAKACJE. Ale zanim wakacje muszę się spiąć, zmotywować i spróbować jeszcze się czegoś nauczyć mimo mętliku w głowie...
Na pociechę wczoraj zjadłam jedno z moich ulubionych dań. Mało dietetyczne, wiem, ale czasem można sobie pozwolić na taką przyjemność i po prostu potem spalić dodatkowe kalorie :)
Otóż wczoraj w Lidlu zobaczyłam kurki i po prostu nie mogłam przejść obok nich obojętnie. Wiem, że jeszcze nie sezon, powinnam jeść resztkę szparagów (które też kupiłam i muszę dziś coś z nich wyczarować), fasolkę, młodą cukinię (też mam!), a kurkami zajadać się jesienią, ale cóż. Kupiłam, zjadłam i nie żałuję!

Pomysł na danie własny, jak zwykle ostatnio podyktowany posiadanymi składnikami - mianowicie miałam mięso mielone z indyka, już przyprawione i gotowe do smażenia, więc powstały klopsiki. W Lidlu oprócz kurek królował tydzień włoski, więc zdobyłam świeży makaron tagliatelle. Miałam też świeżą, młodą cebulkę, więc tylko śmietanka w dłoń i byłam gotowa na najulubieńsze w moich dań :)

Makaron w sosie kurkowym z klopsikami

 

Potrzebne Ci będą:

  • opakowanie kurek
  • ok 500g mięsa mielonego z indyka
  • jajko
  • 3 młode cebulki ze szczypiorkiem
  • opakowanie gęstej śmietany
  • sól, pieprz ziołowy,świeży rozmaryn (gałązka), pieprz czarny
  • olej/oliwa do smażenia
Mięso mieszamy z jajkiem, posiekanym szczypiorkiem, solą i pieprzem ziołowym. Formujemy malutkie klopsiki i obsmażamy na gorącej patelni.
Cebulę siekamy w kostkę, szklimy na (drugiej) patelni. Kurki myjemy porządnie, żeby nie najeść się piasku, osuszamy, dorzucamy do cebuli. Dusimy ok. 10 - 15 minut, aż zmiękną. Dodajemy sól, pieprz, posiekany rozmaryn, zalewamy kurki śmietaną. Dusimy ok. 10 minut i następnie zalewamy sosem klopsiki.

Podczas gdy mięso dusi się z sosem do przegryzienia smaków, gotujemy makaron.




Smacznego!

Jako, że tata uwielbia makaron i danie powstało z myślą o jego guście, dodaję przepis do akcji: