Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokuł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokuł. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2013

Brokuły po diabelsku

Baaardzo lubię brokuły, ale nie zawsze tak było. Kiedyś kojarzyły mi się z rozgotowanymi "drzewkami" podawanymi do obiadu i zdecydowanie byłam ich przeciwniczką. Dopiero jak sama zaczęłam je przygotowywać okazało się, że nie muszą być nudne i mdłe, a wręcz przeciwnie!

Wcześniej proponowałam Wam już dwa sposoby na smaczne danie z brokułem - taki - klik! oraz taki - klik!

Przepis na dzisiejszą wersję brokułów zaczerpnęłam z książki "100 zdrowych pokarmów" - lekko zmodyfikowałam oryginał, ponieważ nie miałam świeżego chilli i postanowiłam zrobić trochę inną wersję.

Wyszły naprawdę smaczne, więc szczerze polecam amatorom brokuła i pikantnych dodatków.

Brokuł po diabelsku


Składniki:

  • opakowanie mrożonych brokułów lub jeden świeży podzielony na różyczki
  • pół czerwonej cebuli
  • oliwa + opcjonalnie dla dodatkowego zaostrzenia smaku, oliwa z chilli
  • pół łyżeczki pokruszonych nasion kolendry
  • pół łyżeczki pokruszonego pieprzu w ziarnach
  • odrobina suszonego chilli lub jalapeño
  • sól
  • natka pietruszki lub świeża kolendra
Brokuły gotujemy, uważając aby pozostały zielone i jędrne.
Cebulę kroimy w piórka, natkę siekamy.
Na patelni rozgrzewamy oliwę i oliwę pikantną, wrzucamy ziarna kolendry, pieprz i suszone chilli/jalapeño, podsmażamy na wolnym ogniu przez ok. 30 sekund i dodajemy cebulę. Smażymy, aż się zeszkli po czym dodajemy brokuła i smażymy jeszcze chwilę. Na końcu dodajemy świeże zioła.
Podajemy jako dodatek do mięs :)

Smacznego!


piątek, 4 października 2013

Pieczone warzywa w serowym sosie

Jak widzicie znowu długo mnie nie było, ale niestety na uczelni spędzam na tyle dużo czasu, że gotowanie i pieczenie schodzi na drugi plan... Mam nadzieję, że jak już wejdę w rytm to wszystko sobie poukładam tak, aby starczało mi czasu na wszystkie obowiązki i przyjemności:)

A teraz wrzucam dla Was przepis na pyszne warzywa do obiadu i lecę zjeść jakiś "lanczyk" :)

Warzywa w sosie serowym



Potrzebujesz:

(Nie podaję dokładnych ilości, bo to zależy od liczby zasiadających przy stole i osobistych preferencji smakowych.)
  • kilku ziemniaków
  • brokuła
  • marchewek 
  • pomidorków koktailowych
  • mleka
  • kawałka niebieskiego sera
  • kawałeczka gorgonzoli (opcjonalnie)
  • tartego żółtego sera
  • parmezanu
  • ew. mąki do zagęszczenia sosy
  • soli, pieprzu
  • czosnku
Warzywa kroimy na w miarę równe kawałki (oprócz pomidorków) i obgotowujemy wrzucając na osolony wrzątek (brokuł i marchewkę przez ok 3 minuty od ponownego zagotowania się wody, ziemniaki ok 5-10 minut).
W garnuszku podgrzewamy mleko i stopniowo dodajemy rozdrobnione sery cały czas mieszając. Jeśli mamy za rzadki sos to dodajemy zahartowanej mąki dla zagęszczenia, ale nie jest to konieczne.

Warzywa układamy w żaroodpornym naczyniu i skrapiamy oliwą, dodajemy ząbki czosnku (ja miałam 2). Posypujemy pieprzem lub ulubionymi przyprawami. Pieczemy przez 15 minut (bez pomidorków). Następnie dodajemy pomidorki, zalewamy całość sosem i zapiekamy przez ok 20 minut.

Sprawdzą się do każdego rodzaju mięsa! Smacznego!


środa, 31 lipca 2013

Paella po raz kolejny

Oczywiście znowu trochę oszukana, bo oryginalnie paelli się nie miesza. Następna może już będzie bliższa tej prawdziwej, ponieważ mój najnowszy nabytek to patelnia specjalnie przeznaczona do przygotowywania tego dania. Niemniej, moja wersja jest naprawdę smaczna, podobnie jak poprzednia, którą znajdziecie tutaj - klik!
Tym razem postanowiłam ją zrobić ze względu na nadmiar pieczonego indyka, ale mimo, że powstała jako danie "resztkowe" nie umniejsza to jej walorów smakowych. :)

Paella 


Składniki:

  • szklanka ryżu 
  • ok 200g pieczonego indyka
  • kilka różyczek ugotowanego brokuła
  • pół puszki kukurydzy
  • garść posiekanych oliwek
  • spora garść mrożonych maślaków, lub innych leśnych grzybów
  • kilka nitek szafranu (opcjonalnie)
  • 2 litry bulionu warzywnego
  • oliwa (ja miałam z papryczką, aby nadać nieco ostrości potrawie)
Na patelni rozgrzewamy oliwę, wsypujemy ryż i smażymy, aż się zrobi przezroczysty. Następnie porcjami wlewamy bulion - na początek ok. szklanki, jak ryż wchłonie dolewamy kolejną itd.
Gdy ryż jest jeszcze twardy dodajemy maślaki, żeby się rozmroziły i oddały smak ryżowi.
Gdy ryż jest już praktycznie gotowy dodajemy pokrojonego indyka, oliwki, brokuła, kukurydzę i szafran.
Trzymamy całość na patelni tak długo, aż składniki staną się gorące a ryż zupełnie zmięknie (lub będzie al dente, co kto woli smakowo).

Smacznego!



wtorek, 30 lipca 2013

Prosta sałatka z brokułem

Sałatki i surówki to moja zmora. Bardzo je lubię, ale często mam kłopot z wymyśleniem jakiejś innej niż zazwyczaj jem. Przeważnie jadam sałatkę grecką, pomidory ze szczypiorkiem/cebulą, lub miks gotowanych warzyw. Jednak to się łatwo nudzi i potrzebowałam jakiejkolwiek odmiany.
Dodatkowy szkopuł z sałatkami i surówkami jest taki, że gdy czytam jakiś przepis moja pierwsza myśl to "jakim cudem ja na to nie wpadłam", ponieważ większość z nich jest banalnie prosta i da się ją przygotować ze składników, które akurat są pod ręką lub łatwo dostępne.
Tak właśnie było z tą sałatką, więc podam Wam przepis na wypadek, gdybyście też mieli podobne sałatkowe problemy :)

Sałatka z brokułem


Składniki:

  • ugotowany, podzielony na różyczki brokuł
  • 2 pomidory
  • kilka oliwek (opcjonalnie)
  • łyżka majonezu
  • 2 łyżki jogurtu
  • sól, pieprz - ewentualnie czosnek
  • kilka kaparów (opcjonalnie)
Na półmisku układamy brokuł, a na nim pomidory pokrojone na ósemki. Posypujemy oliwkami.
Z majonezu, jogurtu, soli, pieprzu i kilku kaparów robimy sos. Polewamy nim warzywa, lub podajemy go osobno i każdy decyduje jaka ilość sosu mu odpowiada.

Smacznego!



piątek, 29 marca 2013

Sałatka z brokułem

Dzisiaj króciutki post ponieważ zaraz biegnę na przedświąteczne zakupy, żeby jutro już tego uniknąć.
Podczas dzisiejszego i jutrzejszego dnia raczej wszyscy skupiamy się już na Niedzieli, dlatego posiłki muszą być szybkie i łatwe w przygotowaniu - a poza tym postne.
Oto sałatka, która jest idealna na te dni, a także tak smaczna, że będę ją powtarzać:)

Sałatka brokułowa

 

Składniki:

  • brokuł
  • pół puszki fasoli czerwonej
  • pół opakowania sera typu feta
  • pół opakowania naturalnego jogurtu
  • dwie łyżki majonezu
  • ząbek czosnku
  • pół zielonego ogórka
  • pieprz
Brokuła dzielimy na różyczki i wrzucamy do wrzątku na 5 minut. Po odcedzeniu przelewamy go zimną wodą (aby nie stracił koloru) i łączymy z fasolą i serem feta.
Robimy sos: łączymy jogurt, majonez, przeciśnięty przez praskę czosnek i pieprz. 
Sałatkę łączymy z sosem. Dodajemy ogórek - jeśli planujemy zjeść całą (to porcja na 4 osoby) to dodajemy go od razu całego. Jeśli chcemy zjeść tylko część to dodajemy  go już na swoim talerzu, bo nie chcemy żeby puścił wodę i zepsuł resztę sałatki. 



Smaczego :)   
 

poniedziałek, 18 marca 2013

Przywołujemy wiosnę zieloną zupą!

Tak wiem, spóźniłam się, bo wczoraj był dzień najlepszy na zielone przysmaki... Jednak mimo tego, nie zamierzam rezygnować z pokazania Wam tej zupy i podania Wam przepisu, zwłaszcza, że szczerze przyznam, że nigdy nie jadłam lepszej zupy krem, nie tylko z brokuła, ale w ogóle.
Jeśli mamy już gotowy wywar z warzyw to zrobienie jej zajmie nam nie więcej niż 30 minut, dlatego naprawdę warto jej spróbować :)


Krem brokułowy

Potrzebujemy:

  • ok 1kg brokuła
  • 2 małych porów
  • wywaru z warzyw (lub 2 marchewek, pietruszki, pora i selera :))
  • 3 ząbków czosnku 
  • łyżki masła
  • łyżeczki suszonego estragonu
  • śmietany do zup (opcjonalnie)
  • soli
  • pieprzu
  • parmezanu (opcjonalnie)
Pora kroimy i obsmażamy na maśle, dodajemy posiekany czosnek. Dorzucamy brokuła podzielonego na różyczki i zalewamy całość wywarem. Doprawiamy solą i estragonem, gotujemy ok 15 minut, aż brokuł zmięknie.
Następnie całość miksujemy i doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem. Dodajemy śmietany do smaku (lub nie dodajemy).

Przed podaniem posypujemy nałożone do miski porcje parmezanem (opcjonalnie)  i podajemy z grzankami, groszkiem ptysiowym lub czym dusza zapragnie.



Przepis dodaję do akcji: