Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowane. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 listopada 2015

Gulasz z żołądków drobiowych

Sama jestem zaskoczona, że się zdecydowałam na przygotowanie tego dania. Podroby to coś, co absolutnie mnie przeraża. Wątróbka to mój najgorszy koszmar z dzieciństwa, oprócz knedli z rozpaćkaną śliwką, brukselki i rozgotowanego szpinaku bez przypraw.
O ile do szpinaku się więcej niż przekonałam (kocham <3), brukselkę daję radę zjeść, a i knedla pewnie bym pochłonęła, jakby ktoś zadbał o sprężystość śliwki, to wątróbki nadal nie toleruję.
Trochę inaczej ma się sprawa z żołądkami - po prostu nigdy wcześniej ich nie jadłam i moje uprzedzenie wynikało ze strachu, i nieciekawych skojarzeń.

Ostatnio jednak oglądałam program, w którym powstało apetyczne danie z żołądków i postanowiłam dać im szansę. Z podejrzanego przepisu jednak nie skorzystałam i przygotowałam gulasz, wzbogacony o tarte warzywa, aby danie było bardziej pożywne.

Gulasz z żołądków


Składniki:

  • 500g żołądków z kurczaka - dokładnie oczyszczonych
  • 3 marchewki
  • pietruszka
  • 2 cebule
  • sól, pieprz, ostra i słodka papryka
  • olej do smażenia
Żołądki kroimy na mniejsze kawałki. Marchewkę i pietruszkę ścieramy na tarce o grubych oczkach, a cebule kroimy w kostkę.

Na dnie garnka rozgrzewamy trochę oleju. Wrzucamy cebulę i smażymy aż się zeszkli. Dorzucamy żołądki i dokładnie obsmażamy z każdej strony. Zalewamy całość wodą, tak aby ledwo zakrywała zawartość garnka., dodajemy przyprawy.
Dusimy przez 30-40 minut.

Dorzucamy tarte warzywa i dusimy do miękkości żołądków - około 1,5 godziny. 

Podajemy z ziemniakami, lub kaszą. Można także posypać całość siekaną natką pietruszki.

Smacznego!

czwartek, 16 lipca 2015

Prosty makaron ze szpinakiem, fetą i wędzonym łososiem

W końcu mam przerwę od nauki i po pracy mogę oddawać się lekturze książek beletrystycznych. Ostatnio czytałam książkę Katarzyny Bondy "Pochłaniacz" i w jednej ze scen bohaterka przygotowywała swoje popisowe danie - makaron z serem typu feta, rukolą i wędzonym łososiem.
Za rukolą nie przepadam, a na targu akurat panoszył się dumnie szpinak w liściach, więc uznałam, że to będzie lepsze rozwiązanie.

Łososia kupiłam w formie "porcji" a nie w plastrach, ponieważ, po pierwsze jest sporo tańszy w takiej formie, po drugie, chciałam mieć w daniu wyczuwalne kawałki ryby.

Całość robi się chwilę - wystarczy przygotować składniki, połączyć je z gorącym, ugotowanym makaronem i pyszne danie gotowe.

Makaron ze szpinakiem i łososiem


Składniki na 4 porcje

  • około 350g świeżego szpinaku
  • 200g łososia wędzonego
  • ok. 150g sera typu feta
  • 250g makaronu bezglutenowego - penne
  • sól, pieprz do smaku
Szpinak dokładnie myjemy, odrywamy twarde łodygi i kroimy liście na mniejsze kawałki. Łososia kroimy w kostkę - mój miał skórę, którą należy ściągnąć, więc sprawdźcie, jaki Wam się trafił okaz. Makaron gotujemy al dente, odlewamy wodę. Do garnka z gorącym makaronem wrzucamy rozkruszony ser feta, szpinak i łososia, mieszamy podgrzewając na małym ogniu. Doprawiamy do smaku. Danie jest gotowe, gdy składniki się podgrzeją, ser pokryje makaron, a szpinak lekko się skurczy.

Smacznego!


niedziela, 28 czerwca 2015

Kurczak duszony z warzywami

Ten prosty przepis na obiad jest idealny dla wielbicieli dań jednogarnkowych. Przepis podrzuciła mi moja Mama, która robiła to danie jednocześnie ze mną, tylko kilka kilometrów oddalona ode mnie.
Kurczak w tym wydaniu jest zupełnie inny niż taki, jakiego jada się na co dzień. To delikatne mięso po raz kolejny udowadnia, że dobrze przyrządzone nie musi być nudne :)

Kurczak duszony


Składniki:

  • 6 udźców z kurczaka
  • cebula
  • duża cukinia
  • 2 duże marchewki
  • kilka różyczek kalafiora
  • 4 pomidory (ja dodałam malinowe)
  • kilka kulek ziela angielskiego i owoców jałowca
  • natka pietruszki
  • kilka liści laurowych
  • sól i pieprz do smaku
  • oliwa do smażenia
Kurczaka obieramy ze skóry, solimy, obsmażamy na obu stron na gorącej oliwie, na dnie dużego garnka. Wyjmujemy obsmażone mięso i w tym samym garnku szklimy posiekaną cebulę i marchewki pokrojone w półplasterki. Następnie z powrotem wkładamy mięso, zalewamy całość wrzątkiem, do takiej wysokości, żeby wszystko było zakryte. Dodajemy szczyptę soli, ziele angielskie, owoce jałowca i liście laurowe. Dusimy pod przykryciem pół godziny. Cukinię kroimy w kostkę, pomidory obieramy ze skórki i również kroimy w kostkę, kalafior dzielimy na małe różyczki. Dorzucamy do garnka. Dusimy jeszcze 15 minut.
Następnie doprawiamy do smaku i gotowe :)

Podajemy z ryżem, posypane natką pietruszki.

Smacznego!



wtorek, 23 czerwca 2015

Bananowa jaglanka z nektarynkami

Pozostajemy w klimacie śniadaniowym, ale to tylko chwilowa akcja. Nie zamierzam zostać blogerką śniadaniową, bo jest już ich wystarczająco dużo i mają dużo ciekawsze pomysły :)

Moje śniadaniowe wpisy wynikają z tego, że ostatnio postanowiłam trochę zmienić swój sposób odżywiania. Złapałam się na tym, że jem straszne ilości chleba, a to nic dobrego. Chleb na śniadanie, potem kanapki w pracy, na kolację też chętnie... Koniec z tym!

Wczoraj prezentowałam Wam omlet, a dziś czas na jaglankę. Jest delikatna, bananowa, a dodatek owoców sprawia, że jest mega słodka, bez konieczności dosładzania.

Bananowa jaglanka


Składniki na jedną porcję:


  • pół szklanki kaszy jaglanej
  • szklanka wody 
  • dojrzały banan
  • owoce na wierzch - u mnie nektarynka
  • ewentualnie miód do dosłodzenia
Kaszę płuczemy, wrzucamy na wrzącą wodę i gotujemy około 15 minut, aż wchłonie całą wodę. Jeśli woda wchłonie się za wcześnie, a kasza nadal będzie twardawa, to dolewamy jej trochę więcej, żeby nam się garnek nie spalił, a kasza miała szanse ugotować ;)
Banana rozgniatamy widelcem i dodajemy do garnka z ugotowaną kaszą. Gotujemy mieszając, żeby dokładnie się z nią połączył.
Przekładamy do miski. Jeśli jest dla nas za mało słodka to dodajemy trochę miodu i mieszamy. Na wierzchu układamy wybrane owoce i jemy!

Smacznego!


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Orkiszowe pierogi na słodko - z serem

To druga propozycja pierogowa. Wiecie, jak nie można kupić pierogów, to nagle dochodzi się do wniosku, że to pokarm bogów... Odkąd nie jadam pszenicy pierogi śnią mi się po nocach.
Dlatego, jak znalazłam chwilę i siły, żeby wałkować i lepić, to od razu się zabrałam za pierogowanie.


Pierogi z serem (wyszło mi 20 sztuk)


Składniki:

  • szklanka mąki pełnoziarnistej orkiszowej
  • pół szklanki mąki orkiszowej białej
  • gorąca woda
  • odrobina soli
  • oliwa
  • ser biały półtłusty
  • cukier so smaku
  • cynamon do smaku
  • śmietana do pogdania
Zagniatamy elastyczne ciasto na pierogi. Wałkujemy na cienkie ciasto i wycinamy szklanką kółka.

Ser rozdrabniamy widelcem, doprawiamy do smaku cukrem i cynamonem.

Nakładamy farsz na ciasto, lepimy pierogi.

Gotujemy porcjami we wrzątku z dodatkiem oliwy i soli - 5 minut od wypłynięcia.

Podajemy ze śmietanką i cukrem.

Smacznego!



środa, 22 kwietnia 2015

Orkiszowe pierogi z mięsem

To kolejny przepis ściśle związany z faktem uprzedniego przyrządzania zupy.
Tym razem mięso postanowiłam wykorzystać na farsz do pierogów, które od dawna za mną chodziły. Wręcz robiłam zupę po to, żeby zostało mi ugotowane mięso!

Farsz jest delikatny, lekko słodkawy, ale nie mdły. Ciasto najprostsze jak się da, farsz robi się w 5 minut, tylko to lepienie... Ja dałam radę sama. Trochę mi to zajęło, ale 40 pierogów to niezła nagroda za mój wysiłek. Tak się rozochociłam, że przed chwilą ulepiłam kolejną partię - tym razem na słodko.

Pierogi z mięsem


Składniki:

ilość zależy od tego ile macie ugotowanego mięsa, więc podaję "na oko"

  • 4 szklanki mąki (pół na pół orkiszowa i orkiszowa pełnoziarnista)
  • gorąca woda
  • dwie ugotowane "ćwiartki" z kurczaka (w sensie te nogi wraz z udami)
  • dwie ugotowane marchewki
  • cebula
  • sól i pieprz do smaku
  • oliwa do smażenia
Cebulę kroimy w kostkę i szklimy na odrobinie oliwy. Mięso oddzielamy od kości i skórek, rozdrabniamy. Dodajemy lekko rozdrobnioną marchewkę i cebulę, miksujemy na gładką masę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Do mąki stopniowo dolewamy wodę i zagniatamy gładkie ciasto. Rozwałkowujemy, wycinamy kółka, nakładamy farsz, zalepiamy i tak aż skończy nam się ciasto. Można robić na brzegach wzorek widelcem, co dodatkowo sprawi, że będą lepiej sklejone.

Wrzucamy partiami na gorącą, osoloną wodę z odrobiną oliwy. Gotujemy każdą partię 5 minut, wyławiamy i wrzucamy kolejną.

Smacznego!



środa, 8 kwietnia 2015

Lekki obiad

Po świątecznym obżarstwie, dzikich ilościach majonezu i jajek naszła mnie ochota na coś lekkiego.
Na szczęście, od jakiegoś czasu jestem posiadaczką parowaru i często z niego korzystam. To prosty sposób na obiad, ponieważ wystarczy przygotować składniki i nastawić czas parowania.
W międzyczasie robimy sałatkę ze świeżych wiosennych warzyw i gotowe!

Pierś z parowaru i lekka sałatka


Składniki:

  • pierś z kurczaka
  • mieszanka mrożonych warzyw
  • sałata
  • ogórek świeży
  • rzodkiewki
  • jogurt naturalny
  • ulubione zioła, sól, pieprz
Pierś kroimy na kotlety i doprawiamy do smaku - solą, pieprzem i ziołami.
Układamy na dolnym piętrze parowaru. Na górnym piętrze układamy mrożone warzywa.
Parujemy przez 20 minut.

W tym czasie robimy sałatkę - sałatę rwiemy na małe kawałki, a ogórka i rzodkiewki kroimy w półplasterki.
Dodajemy jogurt i doprawiamy solą i pieprzem.

Smacznego!

niedziela, 21 września 2014

Pierogi żytnie z soczewicą

Ostatnio w ogóle nie mam ochoty na mięso. Zaczęłam więc kombinować, co by tu zjeść wegetariańskiego, ale z białkiem i sycącego. Pierogi! Farsz sam wpadł mi w ręce, bo po otwarciu szafki od razu zauważyłam czerwoną soczewicę i wiedziałam, że to jest to.
Reszta dodatków to radosna inwencja twórcza, ale bardzo udana. Wyszły pyszne!

Pierogi żytnie z soczewicą


Składniki:

  • 2 szklanki mąki żytniej (jedna szklanka pełnoziarnistej, druga białej)
  • szklanka ciepłej wody
  • oliwa/olej
  • sól
  • szklanka suchej soczewicy
  • garść suszonych pomidorów z oliwy
  • ulubione przyprawy
Ciasto na pierogi robimy takie jak tu: klik!
Soczewicę gotujemy do miękkości, odcedzamy i tłuczemy na papkę. Dodajemy suszone pomidory pokrojone w kosteczkę, doprawiamy do smaku solą, pieprzem i czym chcemy - ja lubię jeszcze dodać curry/kurkumę, oraz słodką i ostrą paprykę.
Mieszamy.

Ciasto rozwałkowujemy dość cienko, wycinamy szklanką kółka i na każde nakładamy łyżeczkę farszu. Zlepiamy dokładnie i wrzucamy na wrzątek z odrobiną oliwy.
Gotujemy 3-4 minuty od wypłynięcia.

Smacznego!


środa, 3 września 2014

Makaron w sosie maślakowym


To bardzo proste danie, zwłaszcza, jeśli tak jak ja, będziecie mieli okazję kupić maślaki już obrane.
Owszem, umiem je obierać, ale o ile szybciej jest po prostu je oczyścić i pokroić!
Ostatnio staram się jak najaktywniej spędzać czas, dlatego nie będę pisała długiego posta, lepiej niech makaron z maślakami przemówi sam za siebie. :)

Makaron z sosie z maślaków


Składniki:

  • około 700g maślaków, obranych
  • cebula
  • 2 łyżki masła
  • oliwa
  • sól, pieprz
  • makaron (ja mam razowy orkiszowy)
Maślaki dokładnie oczyszczamy z piasku i inny pozostałości leśnych, przy pomocy ręczników papierowych.
Nie myjemy ich, ponieważ wchłoną wodę i będą niesmaczne! Warto zajmować się nimi w rękawiczkach, bo brudzą palce na żółto.
Cebulę kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę i masło, wrzucamy cebulę i smażymy, aż się zeszkli.
Maślaki kroimy w mniejsze kawałki (malutkie można zostawić w całości), ale pamiętając o tym, że się skurczą na patelni!
Wrzucamy maślaki do cebuli, dodajemy sól i pieprz. Dusimy na małym ogniu 15-20 minut.
Przez ten czas gotujemy makaron, zgodnie z zaleceniami na opakowaniu.

Gdy sos jest gotowy, nakładamy na talerze makaron, a na to nasze grzyby.

Smacznego!




piątek, 29 sierpnia 2014

Pierogi żytnie ze szpinakiem

Ostatnio długo chodziły za mną pierogi... Kiedyś miałam ich przesyt, bo w leniwe dni, jadałyśmy z mamą kupne pierogi zamiast stać godzinami przy garach. Teraz nie jadłam pierogów jakiś rok! Odkąd jestem na diecie bez pszenicy było to jedno z dań, które jako pierwsze wycofałam z jadłospisu.
W końcu postanowiłam spróbować pierogi z mąki żytniej i udało się! Chęć na pierogi zaspokojona, szpinak z kurczakiem, który stanowił dzień wcześniej sos do makaronu, uratowany przez wyrzuceniem.
Wszystko jest jak być powinno :)

Pierogi ze szpinakiem i kurczakiem


Składniki na około 4 porcje

  • 2 szklanki mąki żytniej jasnej
  • 2 szklanki mąki żytniej razowej
  • około szklanki ciepłej wody
  • małe opakowanie mrożonego szpinaku
  • pół podwójnej piersi z kurczaka
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz
Szpinak wrzucamy do garnka i rozmrażamy. Doprawiamy solą, pieprzem i ząbkiem czosnku przeciśniętym przez praskę.
Kurczaka kroimy w kostkę, doprawiamy solą i pieprzem, smażymy. Łączymy kurczaka ze szpinakiem, dusimy 15 minut, żeby smaki się trochę połączyły.

Z mąki i stopniowo dodawanej wody zagniatamy elastyczne ciasto. Rozwałkowujemy cienko i wykrawamy szklanką kółka.
Na środek każdego z nich nakładamy tyle farszu, żeby dało się je zlepić - około łyżeczki. Dokładnie zaciskamy brzegi każdego pieroga.
Operację: zagniatanie - wałkowanie - wycinanie, powtarzamy tak długo, jak długo mamy trochę skrawków ciasta.
W dużym garnku zagotowujemy wodę - solimy ją i dodajemy trochę oliwy. Wrzucamy partiami pierogi, tak żeby swobodnie pływały. Gdy wypłyną na wierzch gotujemy 3 minuty.
Podajemy skropione oliwą, lub z odrobiną masła, które roztopi się w kontakcie z gorącymi pierogami, oraz z surówką :)

Smacznego!


wtorek, 25 lutego 2014

Gulasz wołowy

Może i nie ma pogody, która zachęcałaby do rozgrzewających i sytych dań jednogarnkowych, ale czasem łapie mnie ochota na potrawę w zawiesistym sosie.
Uwielbiam bitki, gulasze i potrawki najróżniejszego typu.
Postanowiłam sobie ugotować gulasz w gęstym sosie z warzywami i teraz dzielę się z Wami przepisem :)

Gulasz



Składniki:

  • ok 300g mięsa wołowego
  • włoszczyzna: 2 marchewki, pietruszka, kawałek selera
  • dwa ząbki czosnku
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • woda
  • sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, majeranek
  • oliwa do smażenia
Mięso kroimy w kostkę i obsmażamy dokładnie na dużym ogniu.
Przekładamy do garnka i dodajemy pokrojone w kostkę selera i pietruszkę, oraz liście laurowe (2 duże lub 4 małe) i kilka kulek ziela angielskiego, a także czosnek przeciśnięty przez praskę. Zalewamy wodą (około szklanki) i dusimy 40 minut. Jeśli woda odparuje to odrobinę dolewamy.
Po tym czasie dodajemy marchewki pokrojone na talarki i dusimy ok. 20 minut. Sprawdzamy czy mięso i warzywa są miękkie, a jeśli nie to jeszcze trochę dusimy.
Następnie dodajemy mąkę ziemniaczaną rozrobioną w niewielkiej ilości zimnej wody, oraz doprawiamy solą, pieprzem i majerankiem.
Jemy z ziemniakami lub kaszą.

Smacznego!



niedziela, 16 lutego 2014

Zupa z czerwoną soczewicą

Niby nie ma strasznej zimy, ale nie należy zachowywać się jakby była wiosna, bo łatwo o przeziębienie.
Ja od dwóch tygodni nie mogę się całkowicie wyleczyć z kataru i kaszlu, więc wiem o czy mówię...

W trudnych chwilach pomocna jest miska pysznej, gęstej i rozgrzewającej zupy - na przykład właśnie tej, którą Wam pragnę zaprezentować.
Zupa soczewicowa nie jest wymagająca, nie potrzebne nam dużo składników ani cierpliwości. Parę prostych czynności i zupa wjeżdża na stół :)

Zupa z czerwoną soczewicą

(przepis- po lekkich modyfikacjach - z książki "Dieta dla alergików")

Składniki:

  • 250g czerwonej soczewicy
  • 250g pomidorów (z kartonika, słoika, puszki)
  • cebula
  • ząbek czosnku
  • łyżka oleju
  • 600ml wody lub bulionu
  • pół łyżeczki słodkiej papryki
  • pół łyżeczki ostrej papryki
  • łyżeczka przyprawy harissa (opcjonalnie)
  • sól, pieprz
Soczewicę zalewamy wodą i odstawiamy.
Cebulę i czosnek siekamy i szklimy na łyżce oleju - najlepiej w garnku, w którym będziemy gotować zupę.
Dodajemy odsączoną soczewicę, wodę/bulion, pomidory i przyprawy.
Przykrywamy i gotujemy na wolnym ogniu (nie doprowadzając do wrzenia) przez ok godzinę - jeżeli za bardzo zgęstnieje dolewamy wody.
Uwaga: w przepisie piszą o dwóch godzinach gotowania, ale ja uważam, że to byłaby przesada - po godzinie soczewica jest miękka, prawie rozpadająca się, a smaki są połączone, więc nie warto rozgotowywać jej na zupełną paćkę, chyba, że ktoś ma takie upodobania.

Podajemy gorącą. Smacznego!



środa, 12 lutego 2014

Sernik gotowany

Witajcie!
Nadal leniuchuję, ale niestety nie miałam nowego wpisu w weekend, bo czasem mam ochotę zjeść coś co już było, a wtedy nie warto się powtarzać, czyż nie?
Sernik też był nie raz, ale takiego jeszcze nie robiłam.
To mój pierwszy sernik gotowany, więc nie jestem z niego całkowicie zadowolona... Niestety nie poszła mi część z zalewaniem galaretką, więc jeśli tak jak ja nie jesteście mistrzami wyłapywania momentu, gdy już tężeje, ale jeszcze jest płynna, to nie róbcie z galaretką. Bez niej też jest ok.
Ja zalałam sernik za wcześnie i część galaretki uciekła na spód...
Jak kiedyś wyjdzie lepiej to zrobię nowe zdjęcia, ale przepisem postanowiłam się podzielić, bo mimo galaretkowych kłopotów, sernik jest naprawdę smaczny :)

Sernik gotowany:

przepis zaczerpnęłam z książki "Ciasta bez pieczenia" wydanej w ramach Biblioteczki Poradnika Domowego

 

Składniki:

  • 1kg sera białego trzykrotnie mielonego
  • 2 szklanki cukru
  • 3 żółtka
  • 150g masła
  • pół szklanki mleka
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej

Masło ucieramy na gładko z żółtkami i cukrem.
Następnie dodajemy ser i miksujemy na jednolitą masę.
Przekładamy całość do garnka i zagotowujemy. Dodajemy mąkę ziemniaczaną rozrobioną w mleku i jeszcze chwilę gotujemy, aż całość zgęstnieje. Cały czas mieszamy, bo łatwo przypalić taką ilość masy!
Gdy wydaje się gotowe przelewamy do tortownicy wysmarowanej masłem, lub – ja tak zrobiłam – wyłożonej folią spożywczą (przydaje się zwłaszcza przy tortownicach, które nie są stuprocentowo szczelne).
Gdy ostygnie wstawiamy do lodówki na dwie godziny.

Wersja z galaretką: robimy galaretkę zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Gdy ostygnie wstawiamy do lodówki cały czas zerkając czy nie zaczyna tężeć. Musi być lekko gęsta, ale nadal nadawać się do wylania na ciasto.
Przelewamy galaretkę na zimny sernik i wstawiamy do lodówki na dwie godziny.


poniedziałek, 21 października 2013

Bezwysiłkowa, soczysta pierś z kurczaka

Nie zawsze mamy czas na stanie przy garach. Nawet jeśli już go znajdziemy, to nie zawsze mamy na to ochotę, prawda? To danie powstało właśnie na takie dni, kiedy padnięci wracamy do domu i chcemy zjeść jakiś obiad, ale nie męczyć się za bardzo podczas jego przygotowywania.
Autorką przepisu jest moja Mama, która po ciężkim dniu miała siłę jedynie obrać ziemniaki i na szybko udusić pierś kurczaka. Efekt przerósł nasze oczekiwania, więc wczoraj powtórzyłyśmy ową potrawę i postanowiłam podzielić się z Wami przepisem :)

Pierś kurczaka wg przepisu mojej Mamy


Składniki:

  • podwójna pierś kurczaka
  • sól, pieprz, ulubione zioła (ja dałam oregano, tymianek i lubczyk)
  • oliwa
  • odrobina wody
Pierś płuczemy, osuszamy i przyprawiamy z obu stron. Rozgrzewamy oliwę w garnku i obsmażamy dokładnie mięso z obu stron. Następnie na dno wlewamy trochę wody i zmniejszamy gaz. Dusimy przez 20-30 minut.

Ja moje mięso zjadłam z brokułami po diabelsku (klik!)
Smacznego!



poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Klasyka - klopsiki w sosie koperkowym

Jakiś czas temu w poście o Marchewce (klik!) wspominałam, że po stołowaniu się w knajpkach najlepszym co mogę sobie podarować jest solidna porcja Comfort Food.

Klopsy w sosie koperkowym zdecydowanie odpowiadają mojej definicji tego określenia, ponieważ kojarzą mi się z domową kuchnią jak mało co.

Sos z dodatkiem śmietany, zagęszczany mąką to mój grzeszek, ale za to rekompensuje go fakt, że klopsy nie są obsmażane. Zyskały na tym, oprócz lekkości, delikatniejszą konsystencję i smak. Pycha!

Klopsiki w sosie koperkowym


Składniki:


  • 0,5 kg mięsa mielonego z indyka 
  • kawałek namoczonej bułki
  • sól, pieprz, pęczek koperku, pieprz ziołowy
  • małe opakowanie śmietanki
  • trochę mąki
Mięso łączymy z bułką, doprawiamy solą, pieprzem i pieprzem ziołowym, dokładnie mieszamy.
W dużym garnku gotujemy wodę. Z mięsa formujemy klopsiki i wrzucamy je do wrzątku. Gdy lekko się zetną dodajemy drobno posiekany koperek i trochę soli. Gotujemy ok. pół godziny, po czy dodajemy śmietankę. Próbujemy i doprawiamy do smaku. W małej szklance hartujemy łyżkę mąki z chlustem naszego sosu. Dodajmy tę miksturę do sosu i sprawdzamy czy odpowiada nam jego gęstość. Jeśli nie rozrabiamy kolejną porcję mąki z sosem i powtarzamy te czynności, aż sos będzie nam odpowiadał.

Smacznego!