Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Proste chlebki naan

Pokazywałam Wam ostatnio przepisy na humus i pastę z pieczonej papryki. Oczywiście można je zajadać przy pomocy świeżych warzyw, czy nachosów,  ale warto przygotować do nich chlebki naan.

Przepis jest prosty i nie wymaga dużo pracy. Jedyny wysiłek to szybkie zagniecenie ciasta, no i cierpliwe czekanie aż ciasto wyrośnie.

Efekt jest naprawdę dobry, zwłaszcza jeśli przygotujecie je w ostatniej chwili i podacie jeszcze ciepłe. J

Chlebki naan



Składniki:

  • 200g mąki (u mnie mieszanka orkiszowej jasnej i pełnoziarnistej)
  • 150ml ciepłej wody
  • Łyżeczka świeżych drożdży
  • Łyżeczka cukru
  • Łyżeczka oliwy
  • Łyżeczka soli

Z drożdży, wody i cukru robimy zaczyn. Odstawiamy na 15 minut do spienienia. Dodajemy resztę składników i zagniatamy gładkie ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 60 minut.
Wyrośnięte ciasto jeszcze raz szybko zagniatamy. Dzielimy na 8 części, z każdej robimy placek o grubości jednego centymetra. Układamy placki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez 7-10 minut, obracając je w połowie czasu pieczenia.

Smacznego!

niedziela, 3 stycznia 2016

Hummus klasyczny

W końcu udało mi się przygotować klasyczny hummus, taki z tahiną, puszysty i kwaskowy w sam raz. Wcześniej robiłam różne wersje tej pasty, ale ta bez wątpienia jest najbliższa oryginałowi. Dodałam jedynie nieco mniej tahini niż w przepisie, ponieważ nie chciałam, żeby hummus był za gęsty i zbyt tłusty, ale i tak wyszło pysznie.

Hummus


Składniki:


  • szklanka suchej ciecierzycy
  • dwie łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół szklanki pasty tahini
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • dwa ząbki czosnku
  • sól do smaku
  • lodowata woda
Ciecierzycę moczymy przez noc w wodzie z dodatkiem łyżeczki sody. Następnie płuczemy i gotujemy do miękkości, również po dodaniu do wody łyżeczki sody. Ciecierzyca musi po ugotowaniu musi mieć maślaną, wilgotną konsystencję.

Gdy przestygnie miksujemy ją z tahini i czosnkiem, oraz sokiem z cytryny. Stopniowo dolewamy bardzo zimną wodę, aż pasta uzyska pożądaną przez nas, delikatną konsystencję. Doprawiamy solą do smaku.
Przed podaniem możemy skropić hummus kilkoma kroplami oliwy i posypać odrobiną ostrej papryki.

Smacznego!

sobota, 2 stycznia 2016

Pasta z pieczonej papryki

Witam wszystkich w nowym roku. Mam nadzieję, że świetnie bawiliście się w Sylwestrową noc i planujecie jeszcze kilka imprez karnawałowych ponieważ mam dla Was przepis na pyszną pastę, która idealnie sprawdza się w roli imprezowej przekąski.

Do tej pasty idealnie pasują wszelkiego rodzaju orientalne chlebki, nachosy, czy paluszki grissini. Sama pasta nie jest trudna w wykonaniu, ale podbija większość podniebień. Na moim przyjęciu cieszyła się ogromnym wzięciem, więc szczerze polecam. :)

Pasta z pieczonej papryki


Składniki:


  • 2 czerwone papryki
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta chilli
  • szczypta soli
  • chlust oliwy
  • łyżeczka miodu
  • łyżka soku z cytryny
  • garść orzechów włoskich
  • kromka pieczywa chrupkiego żytniego lub macy - pokruszona
Papryki przecinamy na pół, usuwamy gniazda nasienne. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 30 minut, aż skórka zacznie się przypalać.

Wkładamy gorące papryki do foliowego woreczka i odkładamy aż ostygną. Następnie obieramy je ze skórki i przekładamy do blendera wraz z orzechami, czosnkiem, miodem, sokiem z cytryny i pokruszonym chrupkim pieczywem. Blendujemy na w miarę gładką masę - mogą pozostać kawałeczki orzechów, żeby pasta zyskała różnorodność konsystencji. Dolewamy tyle oliwy, żeby pasta miała pożądaną gęstość, doprawiamy solą i chilli, dokładnie mieszamy.

Smacznego!

poniedziałek, 21 września 2015

Pieczone placki dyniowe

Uwielbiam placki wszelkiego typu. Jednak nie mam cierpliwości, żeby je smażyć godzinami, a poza tym nie chcę poić ich tłuszczem, więc przeważnie je piekę. Dziś przygotowałam placki z dodatkiem puree dyniowego, mąki pełnoziarnistej i odrobiny tłuszczu, dzięki czemu są dużo zdrowsze niż tradycyjne placki śniadaniowe.

Sezon dyniowy w pełni, więc nie powinniście mieć problemu ze zdobyciem dyni. Korzystajcie, żeby potem nie żałować!

Placki wykonałam z puree z dyni, które robi się bardzo prosto - dynię kroimy na pół, lub  w grube plastry. Pieczemy około 45-60 minut do miękkości. Gdy przestygnie, blendujemy miąższ na gładką masę. Gotowe puree można zamrozić w porcjach i korzystać z niego, gdy sezon dyniowy minie jak sen złoty. :)

Pieczone placki dyniowe


Składniki:

  • 200g puree z dyni
  • 1 i 1/3 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • dwa jajka
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżki oleju roślinnego
Wszystkie składniki dokładnie łączymy - można je zmiksować, albo po prostu wymieszać łyżką. 

Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Za pomocą łyżki nakładamy równe porcje ciasta na blachę, zachowując odstępy pomiędzy poszczególnymi plackami.

Pieczemy w 180 stopniach przez około 20 minut.

Podajemy z dżemem, serkiem, miodem, lub z tym, na co akurat macie ochotę.

Smacznego!

niedziela, 12 lipca 2015

Pieczony bób

Lubicie bób? Hahaha, głupie pytanie, oczywiście, że tak. A jedliście już w bób w pieczonej wersji? Z chrupiącą skórką o lekko pikantnym smaku? Jeżeli nie, to najwyższa pora, żeby to zmienić.

Jak już upieczecie swoją porcję i zajadanie go saute Wam się znudzi, to zawsze możecie zrobić z nim pyszną sałatkę - ale o sałatce będzie osobny post. Zacznijmy od upieczenia bobu.

Możecie go przyprawić jak chcecie. Możecie pokombinować z czosnkiem i cebulką. Ja proponuję Wam wersję bardzo podstawową, niewymagającą praktycznie żadnego wysiłku. 

Pieczony bób


Składniki:

  • kilogram bobu
  • olej/oliwa 
  • spora szczypta soli
  • łyżeczka ostrej papryki
  • łyżeczka słodkiej papryki
Na dno dużej miski wlewamy trochę oleju. Wsypujemy przyprawy i sól, mieszamy, aż utworzy się pasta - niezbyt gęsta, musi z łatwością pokryć bób. Wrzucamy bób i mieszamy, aż każde ziarenko będzie pokryte przyprawami.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.

Blachę wykładamy folią aluminiową, wsypujemy bób. Przykrywamy warstwą folii. Pieczemy około 40 minut, aż bób będzie miękki w środku, od czasu do czasu mieszając - ze dwa razy. Po tym czasie zdejmujemy folię i pieczemy kolejne 10 minut, żeby skórka lekko się przyrumieniła. 

Smacznego!


piątek, 26 czerwca 2015

Tosty z wędzonym pstrągiem i szpinakiem

W poprzednim poście prezentowałam Wam ciasto szpinakowe. Na jego zrobienie potrzebowałam 3/4 opakowania szpinaku, więc w lodówce została mi rozmrożona resztka. Za mała, żeby potraktować ją jako dodatek do obiadu, czy makaronu, ale za duża, żeby bez żalu ją wyrzucić.
Dlatego też postanowiłam zjeść go na kanapce z delikatną wędzoną rybą. Miałam dzięki temu przepyszną kolację :)


Tosty ze szpinakiem i wędzoną rybą


Składniki:

  • ok. 80g rozmrożonego szpinaku, odciśniętego z nadmiaru wody
  • jedno białko
  • pół ząbka czosnku
  • 100g wędzonego pstrąga (lub na przykład łososia)
  • ćwiartka cytryny
  • 2 kromki chleba żytniego
  • sól do smaku
Szpinak wrzucamy na patelnię i podgrzewamy. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, białko i odrobinę soli. Smażymy, aż białko się zetnie.
Chleb podpiekamy w opiekaczu, lub w piekarniku żeby był chrupiący z obu stron. Na kromkach kładziemy szpinak, a na wierzch dajemy pstrąga. Skrapiamy delikatnie sokiem z cytryny.

Smacznego!

sobota, 14 marca 2015

Wegetariański pasztet z ciecierzycy - bez glutenu

Ostatnio przeglądałam menu jakiejś wegetariańskiej knajpki i w oko wpadł mi komentarz, mówiący o tym, że przy bogactwie wegetariańskich pasztetów mięsne wydają się bardzo nudne. Coś w tym jest, ponieważ wegetariańskie pasztety można zrobić z przeróżnych składników i za każdym razem będą smakowały inaczej.
Dzisiaj przedstawiam przepis na wersję z ciecierzycy, z dodatkiem curry. Pasztet jest lekko słodki dzięki dodaniu marchewki, a jednocześnie wyrazisty w smaku dzięki dodaniu curry i bułgarskiej przyprawy - czerwonej czubrycy.
Robi się go łatwo, ale potrzeba trochę czasu, ponieważ sporo czasu zajmuje namaczanie i gotowanie ciecierzycy. Potem jest już z górki - szybko blendujemy masę  i wstawiamy do pieca.

Na pewno robi się go szybciej niż mięsny, bo odpada długi proces dwukrotnego przepuszczania mięsa przez maszynkę. Jest też zdecydowanie mniej kosztowny, bo opakowanie ciecierzycy to kwestia kilku złotych, a kupienie różnych rodzajów mięsa (nawet jak kupimy po kawałeczku) to dużo większa inwestycja.

To dobry pomysł na Wielkanoc, gdy szykujemy wiele dań, warto odjąć sobie trochę pracy i przygotować lekki, wege pasztet.

Pasztet z ciecierzycy


Składniki:

  • szklanka suchej ciecierzycy
  • dwie małe marchewki
  • cebula
  • oliwa do smażenia
  • jajko
  • sól, pieprz, curry i czerwona czubryca do smaku
Ciecierzycę namaczamy przez noc w trzech szklankach wody. Następnie gotujemy ją w tej samej wodzie, w której się moczyła - lekko osolonej. Gotowanie zajmie jakieś 60-70 minut. Marchewkę można ugotować na parze, na durszlaku, który umieścimy nad gotującą się ciecierzycą. Można też oczywiście po prostu ją ugotować w osobnym garnku.
Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie.
Gdy wszystko jest gotowe  i przestudzone, łączymy składniki, doprawiamy do smaku i blendujemy. Dodajemy jajko, mieszamy i przekładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
Wstawiamy do pieca rozgrzanego do 180 stopni. Pieczemy 30-40 minut, aż wierzch się z rumieni a patyczek wbity w środek wyjdzie suchy.

Smacznego!


wtorek, 10 marca 2015

Pikantne chipsy z jarmużu

Już od dawna "czaiłam" się na ten przepis. Ostatnio przyjaciółka kupiła mi jarmuż i wiedziałam, że najwyższy czas go wykorzystać na chipsy. Uznałam, że będą świetną alternatywą niezdrowych przekąsek, które niestety kocham - miałam rację!
Chipsy jarmużowe są pyszne, delikatne i chrupiące zarazem. Dodatek ostrych przypraw podkręca smak i sprawia, że trudno przestać sięgać po kolejnego. Na szczęście można sobie na to pozwolić, bo jak wiadomo jarmuż jest bardzo zdrowy :)

Przepis, który zasugerował mi temperaturę pieczenia podawał czas 3-5 minut. Moje piekły się raczej 10-12, ale może to zależy od piecyka. Ważne, żeby ich pilnować i nie pozwolić im się spalić.


Chipsy jarmużowe z Jalapeño i ostrą papryką



Składniki: 

  • jarmuż - ja miałam myty i krojony z Biedronki
  • szczypta soli
  • szczypta ostrej papryki
  • szczypta suszonego jalapeño
  • oliwa
Jeżeli macie całe liście jarmużu, to należy je umyć i pokroić na mniejsze kawałki, usuwając twardą łodyżkę ze środka.
Przekładamy jarmuż do miski i dodajemy sól, przyprawy i delikatnie skrapiamy oliwą. Mieszamy (najlepiej dłońmi) aż liście równomiernie pokryją się oliwą  i przyprawami.
Przekładamy na blachę, tak aby nie leżały jeden na drugim.
Wstawiamy do pieca nagrzanego do 150 stopni i pieczemy aż staną się chrupiące - jak wspomniałam wcześniej, mi zajęło to więcej czasu niż się spodziewałam, więc najlepiej co chwila sprawdzać, czy są już gotowe.

Smacznego!

piątek, 27 lutego 2015

Pełnoziarniste chlebki bananowe

Już piąteczek! To idealny dzień na przepis na pyszne ciasto, które osłodzi Wam weekend.
Pomyślcie tylko... chrupiące orzechy i wilgotne banany połączone w cieście... No najlepiej.
Zawiera niewiele tłuszczu i jest proste w wykonaniu - wystarczy wcześniej przygotować składniki, potem połączyć je mikserem lub łyżką, przełożyć do foremek i pieczemy.
Przepis znaleziony w książce Gotuj i chudnij - podobno jeśli podzielimy ciasto na 14 części, to jeden kawałek ma 201 kalorii. Przy czym ich ciasto jest na białej mące samorosnącej, co oznacza, że moja wersja jest zdrowsza - kaloryczności może to drastycznie nie obniża, ale dodaje nam błonnika - myślę, że warto!

Jeżeli chodzi o formę - kupiłam w życiu wiele gadżetów kulinarnych, ale te foremki to jeden z najlepszych jakie mam. Z jakiegoś powodu najbardziej pasują mi do chlebków bananowych - poprzednie ich wykorzystanie możecie znaleźć tutaj: klik! klik!
Jeżeli nie macie małych foremek to nie ma problemu! W dużej formie wyjdzie równie smaczne :)
Ja po prostu rozdzieliłam całość ciasta na 3 blaszki i piekłam nieco krócej niż w oryginalnym przepisie.

Chlebek bananowy




Składniki:

  • 50g masła
  • 180g cukru
  • 2 jajka
  • 350g rozgniecionych bananów - ja zużyłam 3 banany
  • 200g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 75g orzechów laskowych
Za pomocą miksera ucieramy masło z cukrem. Jajka lekko ubijamy i dodajemy do masła z cukrem, miksujemy na gładko.
Dodajemy banany i ponownie miksujemy.
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Stopniowo dodajemy ją do mokrych składników - teraz mieszamy łyżką zamiast miksera, żeby ciasto nie stało się gliniaste.
Dodajemy orzechy, mieszamy.

Foremki lub jedną dużą keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy masę.

Wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni i pieczemy - małe chlebki około 50 minut, duży jakąś godzinę i 15 minut - sprawdzamy patyczkiem (jak po nakłuciu ciasta wyjdzie suchy to chlebek jest gotowy).

Chlebek jest idealny zarówno na słodkie śniadanie, jak i na przekąskę, lub po prostu deser.
Pyszny z gorącą kawą lub szklanką zimnego mleka.

Smacznego!


wtorek, 16 grudnia 2014

Pieczone pierogi pełnoziarniste

Ostatnio miałam dłuższą niż zazwyczaj przerwę w blogowaniu - jednak wyjątkowo nie z mojej winy ;) Dopiero od wczoraj mam pełen dostęp do internetu i mogę w końcu podzielić się przepisem na pieczone pierogi.
Nadzienie oczywiście jest dowolne - ja poszłam w moje ukochane smaki, czyli kurczaka ze szpinakiem. Wy możecie przerobić danie na Wigilijne, zamiast mojego farszu dając kapustę z grzybami.
Ważniejsza sprawa to ciasto i fakt, że pieczemy nasze pierogi. Ciekawa sprawa - są dużo prostsze w wykonaniu, a mimo tego wydają się pracochłonne i robią wrażenie :)

Pieczone pierogi


Składniki:

  • 15g świeżych drożdży
  • jajko
  • 60g roztopionego i wystudzonego masła
  • ok 200g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • sól
  • odrobina cukru
Drożdże ucieramy z cukrem i odstawiamy na 15 minut, aż zaczną pracować.
Następnie dodajemy jajko, mąkę, sól i masło, dokładnie mieszamy i zagniatamy, w razie potrzeby podsypując mąką.

Nadzienie:

  • smażona pierś kurczaka (ok. 150g)
  •  ok 200g mrożonego szpinaku
  • 50g sera typu feta
  • ząbek czosnku
  • sól i pieprz do smaku
Szpinak rozmrażamy, podgrzewamy i doprawiamy solą, pieprzem, ząbkiem czosnku przeciśniętym przez praskę i serem typu feta.
Dodajemy kurczaka i podgrzewamy całość jakieś 15 minut, aż smaki się "przegryzą".
Następnie blendujemy (serio) nasze nadzienie na gładko, co sprawia, że jeszcze łatwiej lepić pierogi.

Rozwałkowujemy ciasto na placek grubości ok. 1 centymetra. Wykrawamy kółka, które napełniamy nadzieniem i dokładanie sklejamy brzegi.

Pieczemy 30-40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Podajemy z surówką, dipem jogurtowym, ulubionym sosem, barszczykiem lub same.

Doskonale smakują nie tylko na gorąco, ale także na zimno.

Smacznego!


wtorek, 28 października 2014

Czekoladowe ciasto z... buraczkami, idealne na drugie śniadanie!

Kolejny przepis z gatunku "od dawna chciałam zrobić, ale ciągle brakowało mi odwagi" :)
Również kolejny z rodzaju "przecież nie wyrzucę dobrego jedzenia" - kupiłam mianowicie buraczki, ale nie zostały wykorzystane do obiadu. Głupia sprawa, bo zwyczajnie o nich zapomniałam. Leżały sobie smutne i niepotrzebne, więc, gdy w końcu wpadły mi w oko, od razu wiedziałam, że to najwyższy czas na buraczkowego murzynka.

Przepis ten został zainspirowany przepisem Basi Ritz (z Masterchefa).
Ciasto wyszło pyszne, mocno czekoladowe i delikatne. Buraczki są niewyczuwalne w smaku, ale nadają fajnej konsystencji. Wiem, trochę się powtarzam, bo to samo zawsze piszę o dyni, ale taka prawda. Często warzywa dodane do ciasta straszą nazwą, a potem okazują się nieszkodliwe ;)

Ten wypiek będzie wprost idealny na drugie śniadanie - jest pyszny i sycący, a na dodatek wzbogacony o warzywny dodatek! Świetnie będzie się komponować z popołudniową kawą, lub jako "zagryzka" do jogurtu chwyconego w biegu :)

Buraczkowy murzynek


Składniki:

  • ok. 350g gotowanych buraczków, obranych (jakieś 3 średnie sztuki)
  • 300ml oleju 
  • 5 jajek
  • 275g mąki - u mnie orkiszowa
  • 70g kakao
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • ok. 50g bardzo drobno posiekanej czekolady
Buraki kroimy w kostkę, dodajemy do nich olej i blendujemy na gładką masę. Następnie dodajemy jajka - po jednym, mieszając całość trzepaczką.
W osobnej misce łączymy suche składniki - mąkę, cukier, proszek do pieczenia i kakao, a także czekoladowe kawałeczki.

Po dokładnym wymieszaniu zawartości obu misek wlewamy "mokre" składniki do suchych i znów dokładnie mieszamy. Przekładamy ciasto do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w 180 stopniach przez około godzinę.

Smacznego!



Biorę udział w konkursie, ponieważ chciałabym wygrać tę książkę :) http://www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki

  Moje wypieki i desery na każdą okazję

niedziela, 28 września 2014

Pasta z bakłażana i pieczonej papryki

Lubię kanapki ze wszelkimi smarowidłami. Wolę je od suchych pajdek z szynką i serem, bo, zwłaszcza rano, lepiej mi "wchodzą" ;) Ostatnio widziałam urywek jakiegoś programu, w którym pojawiła się pasta z bakłażana i pieczonej papryki.
Jakiś czas potem doszłam do wniosku, że chcę ją zrobić. Nie znalazłam przepisu, bo nie wiem gdzie ją przyuważyłam, dlatego jest ona owocem mojej inwencji twórczej ;) Wszystko na oko i do smaku, ale dla Was mam już porządną wersję, w której wiadomo ile czego dać :)

Pasta z pieczonego bakłażana i papryki


Składniki:

  • mały bakłażan
  • papryka czerwona
  • łyżka serka naturalnego (typu Philadelphia)
  • mały ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz
  • oliwa
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.
Bakłażana rozcinamy wzdłuż na połówki, lekko solimy i skrapiamy oliwą jego miąższ.
Wstawiamy do pieca paprykę (w całości) i bakłażana i pieczemy - bakłażan piekł się nieco krócej, bo 20 minut, a papryka 30. Bakłażan ma być miękki, a z papryki ma łatwo schodzić skórka.
Pozwalamy naszym warzywom ostygnąć po czym je obieramy.
Miąższ bakłażana kroimy w kostkę i blendujemy.
Paprykę oczyszczamy z pestek, rozdrabniamy i blendujemy razem i bakłażanem.

Dodajemy serek i mieszamy. Doprawiamy czosnkiem przeciśniętym przez praskę, solą i pieprzem.

Podajemy jako pastę kanapkową, lub jako dip do warzyw.

Smacznego!


środa, 24 września 2014

Ciasto dyniowe + suszenie pestek dyni

Sezon dyniowy trwa. To wspaniałe warzywo ma to do siebie, że jest uniwersalne, tanie i... ogromne!
Kupiłam dynię na  zupę dyniową z fenkułem, ale zużyłam tylko połowę. Z reszty musiałam coś wyczarować, bo przecież nie wyrzucę połowy tej rudej piękności!
Od razu pomyślałam o cieście, bo jestem łakomczuchem, a w chłodne pory roku ta cecha dodatkowo się u mnie nasila - ciepła herbata i coś słodkiego to najlepszy sposób na spędzanie coraz dłuższych i zimniejszych wieczorów ;)

Dobra, miąższ wiem jak zużyć, a pestki? Hmm... pestki przecież też są całkiem spoko.

Pestki oczyściłam z resztek dyni i przełożyłam na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę. Suszyłam w 100 stopniach przez 40 minut, co jakiś czas uchylając drzwiczki pieca, aby uciekła para i nie nawilżała schnących pestek.
Wysuszyłam, a teraz na bieżąco łuskam ile mi potrzeba i podjadam ;)

Ciasto Dyniowe


Składniki:


  • 3 szklanki mąki (u mnie jasna żytnia)
  • 3/4 szklanki oleju
  • 1 szklanka cukru
  • 2 szklanki startej dyni
  • 2 łyżeczki kakao
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • opcjonalnie - pół szklanki cukru pudru + odrobina wody na lukier, oraz suszone pestki dyni 

Ubijamy jajka z cukrem, a następnie stopniowo dolewamy olej.
W osobnej misce mieszamy suche składniki: mąkę, kakao, cynamon, sodę i proszek do pieczenia.
Łączymy zawartość obu misek i dodajemy tartą dynię, dokładnie mieszamy.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy do niej masę.
Pieczemy w 18o stopniach przez około 45-55 minut.

Wystudzone możemy udekorować lukrem z cukru pudru i odrobiny wody, oraz posypać pestkami dyni.

Smacznego!
Dynia na słodko i słono

środa, 20 sierpnia 2014

Hummus - nie hummus

To już kolejna odsłona tej ciecierzycowej pasty, której do miana hummusu brakuje tahiny, ale oprócz tego jest absolutnie w porządku. Pierwsza wersja wyglądała tak: (klik! klik!), a teraz przyszła pora na wersję z suszonymi pomidorami, mocno doprawioną ziołami i lepszą na randkę, ponieważ nie dodałam czosnku ;)
Świetnie sprawdza się jako dip do wszelkich chrupiących warzyw i jako pasta kanapkowa. Myślę, że dałoby się nawet utoczyć z niej kotlety, ale na razie wolę ją na zimno.

Hummus z suszonymi pomidorami





Składniki:

  • puszka ciecierzycy
  • pół słoika suszonych pomidorów w oliwie
  • 2 łyżki oliwy z pomidorów
  • sok z połowy cytryny
  • sól
  • garść świeżych ziół - u mnie mięta, mięta ananasowa i fioletowa bazylia
Ciecierzycę miksujemy na gładko. Dodajemy 3/4 pomidorów i też miksujemy na gładką pastę.
Pozostałe pomidory siekamy nieco grubiej i mieszamy z pastą. Dodajemy oliwę, sok z cytryny i sól do smaku.
Zioła siekamy i dodajemy na końcu, zostawiając odrobinę do przybrania.

Smacznego!

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Pieczone placki z jabłkami

Wszyscy jedzą jabłka, więc i ja się włączam do akcji. Na targu udało mi się zdobyć piękne papierówki (chociaż na zdjęciu są inne - ale też targowe, polskie), więc żeby się nie zmarnowały zrobiłam sobie placki z jabłkami.
To dla mnie w zasadzie "smak dzieciństwa", bo jak byłam mała Mama często je robiła. Nawet wspominałyśmy sobie teraz te czasy, gdy czatowałam z sitkiem i cukrem pudrem, żeby posypać kolejną partię gorących placuszków.
Moja wersja jest lżejsza, bo je upiekłam, a zawsze były smażone. Jednak postanowiłam wyeliminować zbędny tłuszcz i zaryzykować upieczenie placków. Wyszły inne niż te mamine, wyglądają i smakują raczej jak ciastka. Fajne jest też to, że można je zajadać na zimno, a smażona wersja raczej się w takim wydaniu nie sprawdza.

Placki z jabłkami


Składniki (na 2 porcje):

  • 2 małe papierówki (lub jedno duże jabłko)
  • szklanka kefiru
  • około szklanki mąki (u mnie orkiszowa)
  • 2 jajka
  • cukier puder
Jabłka ścieramy na tarce. Dodajemy jajka, kefir i stopniowo wsypujemy mąkę, aż ciasto uzyska konsystencję bardzo gęstej śmietany (mniej rzadkie niż naleśnikowe, żeby się nie rozlewało po blaszce)
Piec nagrzewamy do 180 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy małe porcje ciasta, starając się uformować je na kształt placków. Pieczemy około 25 minut - do zrumienienia.
Wyjmujemy z pieca i od razu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!


Jedz polskie jabłka

poniedziałek, 21 lipca 2014

Ekspresowe ciasto kukurydziane

To ciasto, to jest hit! Ledwo skończyła się pierwsza porcja musiałam upiec kolejną, bo jest pyszne i robi się w chwilę.
Mieszanie składników zajmuje tyle czasu, ile potrzeba na nagrzanie piecyka do pożądanej temperatury. Potem 25 minut pieczenia, posypać cukrem i gotowe!
Przepis zanotowałam oglądając program "Nigellissima" i okazał się strzałem w dziesiątkę.
Miękkie, wilgotne i bezglutenowe ciasto, idealne gdy okazuje się, że za godzinę wpadną niezapowiedziani goście :)
Dodatkowym plusem jest fakt, że składniki odmierzamy kubeczkiem po jogurcie, więc nie potrzebujemy miarek i wagi!

Ciasto jogurtowo - kukurydziane



Składniki:

  • kubeczek jogurtu naturalnego
  • kubeczek (ten po jogurcie) mąki kukurydzianej
  • 2 kubeczki cukru
  • kubeczek oleju
  • 3 jajka 
  • kilka kropli aromatu cytrynowego
  • cukier puder na wierzch
Oddzielamy białka od żółtek. 
Białka ubijamy na sztywno. Żółtka ucieramy z jogurtem i cukrem, a następnie dodajemy olej i mąkę, mieszamy. Dodajemy aromat i skórkę, znów mieszamy.
Dodajemy białka i delikatnie łączymy je z pozostałymi składnikami.
Pieczemy w 180 stopniach około 25 minut (do suchego patyczka).
Posypujemy wierzch cukrem pudrem i jemy, gdy ostygnie.

Smacznego!


poniedziałek, 14 lipca 2014

Najprostsza sałatka z arbuzem

Ostatnio miałam szalony okres w życiu, bo dopadł mnie egzamin licencjacki. Na szczęście już po wszystkim i powoli wracam do normalnego rytmu życia ;)
Na rozgrzewkę dodaję przepis, który zapowiadałam już jakiś czas temu, ale ciągle nie miałam czasu zasiąść na dłużej do laptopa i go dodać, chociaż absolutnie nie jest skomplikowany.
Mowa mianowicie o sałatce z arbuzem, która robi się w 5 minut, a może zaskoczyć ludzi, których nią poczęstujecie :)

Sałatka z arbuzem


Składniki:

  • pół arbuza
  • opakowanie sera feta
  • słoiczek czarnych oliwek
  • (na przyszłość dałabym jeszcze miętę dla świeżości)
Arbuza kroimy w plastry i obieramy ze skóry. Pozbawiamy go pestek i kroimy w sporą kostkę.
Fetę kroimy w kostkę, lub rozkruszamy w palcach, oliwki kroimy na plasterki.
Wszystkie składniki mieszamy i gotowe! Mamy słodko-słoną sałatkę, idealną na upalne dni :)
Smacznego!


piątek, 4 lipca 2014

Jagodzianki orkiszowo-żytnie

Jakoś nie mogłam się zabrać za ten wpis, w sumie nie wiem czemu. Problemem jest pewnie stres przed licencjatem, który zbliża się wielkimi krokami, oraz to, że tyle czasu spędzam na gotowaniu, że już na umieszczanie wpisów brakuje mi wolnej chwili :)
Jagodzianki... Zawsze je kochałam miłością szczerą i prawdziwą. Niestety nie mogę ich sobie kupować, bo wszędzie są standardowe pszenne.
Na szczęście umiem piec, więc moje możliwości nie ograniczają się jedynie do tego, co oferują mi piekarnie i cukiernie. Sama sobie jestem piekarzem i cukiernikiem, a te jagodzianki są tego najlepszym przykładem.
Zebrały jak najlepsze recenzje, nikt nie wierzył, że nie są z mąki pszennej, a na dodatek na następny dzień nadal były pyszne, a nie kamiennie twarde i suche.

Polecam Wam ten przepis - upieczcie, a nie będziecie żałowali!

Jagodzianki




Składniki na 6 bułeczek:

  •  ok. 3 szklanki mąki (u mnie 2 mąki jasnej orkiszowej i 1 żytniej pytlowej)
  • 15g drożdży
  • 50g cukru + łyżeczka na rozczyn
  • 1/4 szklanki ciepłej wody
  • 3 jajka
  • 115g masła
  • ok 1 szklanka jagód wymieszanych z dwiema łyżkami cukru
  • cukier puder+woda (na lukier)
Z drożdży, wody i łyżeczki cukru robimy rozczyn, odstawiamy do spienienia.
Następnie dodajemy resztę cukru i 1/3 mąki. Mieszamy drewnianą łyżką, lub w mikserze.
Potem dodajemy po jednym jajku, za każdym razem dokładnie łącząc składniki.
Dodajemy po kawałku masła, cały czas mieszając, a następnie dodajemy kolejną część mąki i mieszamy.

Przekładamy ciasto na blat/stolnicę oprószoną mąką i dokładnie zagniatamy,  w razie potrzeby podsypując mąką. Gdy ciasto jest gładkie, elastyczne i odchodzi od rąk przekładamy je do miski i odstawiamy na godzinę do podwojenia objętości.

Gdy ciasto urośnie, znowu szybko je zagniatamy i dzielmy na 6 części. Z każdej formujemy placek, na środek którego nakładamy jagody - jak najwięcej, tyle, żeby dało się nasze bułeczki "zamknąć".
Łączymy brzegi placków i formujemy z nich podłużne bułeczki.
Układamy na blasze wyłożonej papierem i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia, na około 30 minut.
Pieczemy około 20 minut w 180 stopniach.

Gdy wystygną smarujemy je gęstym lukrem z cukru pudru i wody.

Smacznego!


Słodkie jagodowe lato

czwartek, 22 maja 2014

Sałatka cesarska (jak z sieciówki)

Wpis o tej sałatce miał się pojawić już parę dni temu, ale źle się czułam i nie napisałabym go z odpowiednim nastawieniem i entuzjazmem. Dziś w końcu jest lepiej, więc z nowymi siłami wracam, aby podzielić się przepisem na tę sałatkę.
W tytule napisałam, że jest ona "jak z sieciówki", ale to zaledwie półprawda. Rzeczywistość natomiast jest taka: dużo lepsza niż z sieciówki! Wolałabym nie podawać nazwy miejsca, o którym mowa, ale sądzę, że każdy, kto tam był, się domyśli. Sieciówka, o której mowa, to lokal z sałatkami. Oprócz nich można tam zjeść zupę, napić się świeżo wyciskanego soku, lub zjeść kanapkę (wrapa z sałatką przez nas wybraną).
Staram się nie jadać na mieście, ale nie zawsze mogę zjeść z domu, a także nie zawsze chcę nosić ze sobą cały dzień pojemnik z jedzeniem, bo po paru godzinach mocno straciłoby na świeżości.
Z tego powodu, podczas ostatniej wizyty w galerii handlowej, powodowana głodem wylądowałam w barze z sałatkami. Cena nie zachęca, ale menu całkiem ciekawe, duży wybór i udało mi się najeść małą sałatką, mimo, że nie wzięłam do niej pieczywa.
Następnego dnia doszłam do wniosku, że odtworzę ją w domu. Na stronie lokalu podane są składniki sałatek i dressingów, więc bez problemu uzyskałam podobny efekt - podobny, ale o niebo lepszy!
Polecam Wam takie zabawy w realizację przepisów z fast foodów. Wychodzi taniej, zdrowiej, smaczniej i jeszcze mamy satysfakcję :)

Sałatka cesarska z dressingiem cesarskim


Składniki na jakieś 4 małe porcje, lub 2 bardzo duże

  • opakowanie miksu sałat
  • 100g wędzonego boczku (pokrojonego w kostkę)
  • 300g piersi z kurczaka
  • 50g tartego parmezanu
  • 3 jajka gotowane na twardo
  • 2 kromki chleba żytniego
  • oliwa
  • sól, pieprz, bazylia, oregano
Na dressing:
  • ząbek czosnku
  • 5 filecików anchois
  • 50g parmezanu (tartego)
  • oliwa
 Boczek smażymy na gorącej patelni (bez dodatku oliwy), aż do wytopienia się większości tłuszczu i uzyskania prawie suchych kosteczek. Odsączamy na ręczniku papierowym, aby pozostały tłuszcz się w niego wchłonął.
Kurczaka kroimy w grube paski, doprawiamy solą, pieprzem, bazylią i oregano. Pieczemy lub smażymy, bez dodatku tłuszczu.
Chleb nacieramy lekko oliwą i opiekamy, aż będzie chrupiący. Kroimy w kosteczkę.
Łączymy miks sałat, boczek, parmezan, jajka pokrojone w ćwiartki/ósemki, pokrojonego w kostkę kurczaka i grzanki z chleba.

Aby przygotować dressing wszystkie składniki blendujemy na gładko - oliwy dolewamy do uzyskania pożądanej konsystencji. Sos ma być gładki i aksamitny. Nie solimy! Anchois już to zrobiły;)

Sałatkę zalewamy sosem tuż przed podaniem.

Smacznego!