Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 września 2015

Kakaowa pieczona owsianka

Ostatnio moim ulubionym śniadaniem jest pieczona owsianka w różnych wersjach. Wcześniej pokazywałam Wam przepis na owsiankę z gorzką czekoladą oraz na pieczoną owsiankę z brzoskwiniami. Wszystkie te wersje są pyszne i nie umiałabym wybrać najlepszej, dlatego muszę się podzielić przepisem na kakaową wersję.

Kakaowa owsianka pieczona



Składniki:


  • pół szklanki płatków owsianych
  • banan
  • łyżka kakao
  • garść migdałów
  • pół szklanki mleka sojowego naturalnego
  • odrobina miodu, lub innego słodzidła do smaku
Banana dokładnie rozgniatamy widelcem. Dodajemy mleko, kakao i płatki, oraz (opcjonalnie) odrobinę miodu, a także migdały. Mieszamy aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Wstawiamy do pieca nagrzanego do 200 stopni na 45-50 minut. 
Podajemy z jogurtem naturalnym, owocami, lub innymi ulubionymi dodatkami.

Smacznego!

czwartek, 30 lipca 2015

Surowy chłodnik ogórkowy (v)

Temperatura ostatnio nieco spadła, ale podobno weekend ma znów być upalny. Jak wiadomo, stanie przy kuchence przy 40 stopniach nie należy do przyjemności, dlatego dobrym rozwiązaniem są dania, których nie trzeba gotować ani piec.

Nie wiem jak Wy, ale ja w upały nie tylko nie mam ochoty gotować gorących potraw, ale także średnio mam ochotę na mięso i ciężkie potrawy. Wybieram wtedy lekkie i szybkie dania warzywne, lub po prostu zajadam się świeżymi owocami.

To danie, to świetne rozwiązanie na gorące dni - robi się je błyskawicznie, jest lekkie i orzeźwiające.

Przepis znalazłam na blogu "co na wege obiad?".


Chłodnik ogórkowy raw



Składniki:


  • 2 świeże ogórki typu wąż
  • 3 ogórki kiszone
  • 20 migdałów, wcześniej namoczonych i obranych
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz do smaku
  • pół litra zimnej, przegotowanej wody
  • koperek - opcjonalnie
Migdały blendujemy wraz z wodą, aż nasza mikstura zacznie przypominać mleko - nie musimy przecedzać, ponieważ kawałeczki migdałów absolutnie nie przeszkadzają w konsumpcji.
Ogórki obieramy i kroimy w kostkę. Dodajemy do "mleka migdałowego" wraz z obranym ząbkiem czosnku i blendujemy całość na w miarę gładko - nie musi być idealnie, ponieważ kawałki ogórków sprawiają, że danie wydaje się bardziej treściwe. ;)
Doprawiamy całość solą i pieprzem - uważamy na sól, ponieważ ogórki kiszone są słone.

Wstawiamy całość na godzinę do lodówki, aby się schłodziła. Przed podaniem posypujemy koperkiem.

Smacznego!

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Babeczki migdałowe z czekoladą

Dziś pragnę podzielić się z Wami przepisem na babeczki, które nie zawierają mąki, nie są dosładzane cukrem i nie zawierają krowiego mleka.
Przepis pochodzi z książki "Szczypta Smaku", ale zmodyfikowałam go, tak aby odpowiadał moim potrzebom żywieniowym (a raczej nietolerancjom pokarmowym...).
Robi się je raczej szybko - wszystko zależy od tego, czy pójdziemy na skróty, czy utrudnimy sobie życie.
Możecie je zrobić z migdałów, które samodzielnie rozdrobnicie w młynku do kawy - to jakieś 5 minut więcej, więc nie ma tragedii.
Możecie zrobić je tak, jak ja - malutkie - to oznacza więcej pracy i czasu, więc jeśli nie macie obsesji na punkcie małych, uroczych deserków, to zróbcie dwie porcje, w foremkach o średnicy około 10 cm.

"Wariacje na temat" babeczek, są mile widziane - wszystko zależy od Waszego gustu. Jeśli chcecie słodkie nadzienie użyjcie mlecznej czekolady, lub dosłodźcie oryginał.
Jeśli nie macie migdałów nadadzą się np. orzechy laskowe.
Owoce też oczywiście dobierzcie zgodnie z gustem - ja miałam akurat wiśnie, ale możecie nie dodać nic, użyć malin, truskawek... Wszystko będzie wspaniale się komponować :)

Babeczki migdałowo - czekoladowe



Składniki:

  • 200g mielonych migdałów 
  • około 4 łyżki płynnego miodu
  • trochę oleju roślinnego lub płynnego masła do wysmarowania foremek
  • dwie tabliczki gorzkiej czekolady
  • pół szklanki mleka roślinnego (ja miałam ryżowe)
  • dowolne owoce - świeże lub rozmrożone
Łączymy migdały i miód - mieszamy, zagniatamy - ma dać się formować i przypominać konsystencją ciasto.
(Jeśli sami zmielimy migdały to potrzebne będzie mniej miodu niż w przypadku kupnej "mąki migdałowej" - migdały puszczą olejek. Ja do kupnych mielonych dodałam 5 łyżek miodu).
Foremki natłuszczamy i wykładamy ciastem. Wstawiamy na 10 minut do pieca nagrzanego do 180 stopni.

Wyjmujemy z pieca i odstawiamy do wystygnięcia.

W garnuszku podgrzewamy mleko, wrzucamy połamaną czekoladę i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia.
Przelewamy masę do babeczek.
Na wierzchu układamy owoce i gotowe.

Smacznego!


niedziela, 26 stycznia 2014

Babeczki orzechowo - bananowe

Witajcie! Tak jak ostrzegałam więcej mnie tu nie ma niż jestem, ale to wina sesji ;)
Na szczęście już jestem na ostatniej prostej i potem będę miała kupę czasu, więc mam nadzieję pojawiać się tu jak najczęściej.
Jako, że nie muszę zakuwać w ten weekend, postanowiłam w końcu upiec sobie coś dobrego. Ostatecznie padło na babeczki bananowe, ze względu na to, że banany same prosiły się o zużycie, biedaczki...

Babeczki wyszły baaardzo wilgotne i baaardzo bananowe, więc jeśli odpowiadają Wam te cechy to będziecie zadowoleni, a jeśli nie, no to raczej nie oszalejecie ze szczęścia ;)

Przy okazji pieczenia tych babeczek przetestowałam formę silikonową z wgłębieniami w kształcie serduszek. Bardzo się ucieszyłam, bo naprawdę dobrze się spisała. O ile z papilotek silikonowych nie chciały za bardzo wychodzić, o tyle z serduszek wychodzą bardzo ładnie, nie rozpadają się ani nic.
Formę mam od roku - kupiłam ją w okolicy Walentynek w Lidlu. 
Pewnie się pojawią w tym roku, więc szczerze polecam - jeśli lubicie "urocze" klimaty ;)

Przepis to moja modyfikacja kilku przepisów.

Babeczki bananowe


Składniki:

  • 200g mielonych migdałów (ja przepuściłam przez młynek do kawy migdały w płatkach)
  • 100g mielonych/tartych orzechów laskowych
  • 2 bardzo dojrzałe banany
  • szklanka maślanki
  • pół szklanki oleju (lub rozpuszczonego masła)
  • jajko
  • 150g cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Na polewę:

  • 2 łyżki masła
  • mleko
  • cukier
  • ok 4 łyżeczek kakao
Przygotowujemy dwie miski. W jednej mieszamy maślankę, olej, jajko i rozdrobnione banany.
W drugiej łączymy mąki orzechowe, cukier i proszek do pieczenia.
Następnie zawartość obu misek łączymy i mieszamy (nie za długo, bo podobno tego nie lubią).
Przekładamy do papilotek lub formy muffinkowej i pieczemy w 180 stopniach przez jakieś 30-40 minut.

Gdy ostygną przygotowujemy polewę z podanych składników. Roztapiamy masło, dodajemy kakao i stopniowo dolewamy mleko aż zawartość rondelka zacznie wyglądać jak polewa ;) Ma być gładka i lśniąca. Następnie słodzimy do smaku i dekorujemy babeczki.

Smacznego!


P.S. Zwykle piekę muffiny jakieś 25 minut, ale te z racji braku mąki zbożowej i dużej wilgotności potrzebują więcej czasu.



niedziela, 10 listopada 2013

Pierwsze urodziny bloga oraz ciasto czekoladowo - migdałowe

"Urodziny" bloga tak naprawdę były 7 listopada, ale dopiero dziś miałam czas się tym pochwalić :)
Jestem bardzo szczęśliwa, że nie poddałam się po paru miesiącach, (co mogło nastąpić, bo mam "słomiany zapał"), ale nic się nie zmieniło i dalej chcę tu być, pisać dla Was, dzielić się z Wami moimi przepisami i kawałeczkiem życia. Mam nadzieję, że będzie tylko coraz lepiej, a także, że rozwijam się jako szef kuchni :P

Dziękuję Wam, za wszystkie odwiedziny, wszelkie komentarze i porady. Każdy komentarz sprawia, że jeszcze mocniej czuję, że to co robię ma sens <3

A teraz ciasto:

Ciasto czekoladowo - migdałowe

 

Przepis już kiedyś był, więc powiem Wam o zmianach - zamiast mlecznej czekolady dałam gorzką, a zamiast orzechów mielone migdały. Ta wersja jest bardziej intensywna, mocno czekoladowa i szalenie aromatyczna. 
Spełnia wszelkie wymogi jakie można mieć wobec ciasta na taką rocznicę! :)
I nie zrażajcie się, że poprzednia wersja jest przedstawiona w świątecznej odsłonie - to ciasto jest dobre na każdą okazję!
przepis jest tutaj - klik! 




niedziela, 3 listopada 2013

Migdałowe ciasto "utopione" w polewie czekoladowej

Jeśli lubicie orzechy, migdały i duuużo polewy to powinniśmy się łatwo dogadać. Uwielbiam ciasta, w których część mąki jest zastąpiona zmielonymi orzechami laskowymi, migdałami lub pistacjami (ale na to nie każdy może sobie pozwolić - sami wiecie ile pistacje potrafią u nas kosztować :( ).

Ciekawostka dotycząca tego ciasta jest taka, że przepis na nie pochodzi z... opakowania proszku do pieczenia! Nie jest to wierna kopia, bo gdyby dodać tyle mąki i migdałów co zasugerował przepis, to nie dałoby się wymieszać składników. Nie mniej wdzięczna jestem producentowi za ten przepis, bo ciasto jest przepyszne. Lekko wilgotne, nie za ciężkie i o rozkosznie migdałowo - marcepanowym posmaku.
Nie okłamujcie się - nie poprzestaniecie na jednym kawałku!

Migdałowe ciasto w polewie


 

Składniki:

  • 100g mąki
  • 100g mielonych migdałów
  • 150g masła
  • 150g cukru
  • 4 jajka
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • kakao
  • cukier
  • mleko
  • masło

Masło ucieramy z cukrem. Oddzielamy białka od żółtek. Żółtka dodajemy do masła z cukrem i ucieramy na gładką masę, a z białek ubijamy sztywną pianę.
Makę mieszamy z proszkiem do pieczenia i stopniowo dodajemy do ciasta. Następnie dodajemy migdały i znów mieszamy. Na końcu dodajemy ubite białka i delikatnie łączymy z masą.

Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 55 minut.

Następnie robimy polewę czekoladową ze składników, które zaznaczyłam kursywą. Polewa robiona niestety na oko, ale następnym razem muszę dopilnować ile czego dałam i wtedy na pewno napiszę!



poniedziałek, 25 lutego 2013

Kruche ciasteczka migdałowo-cytrynowe

Ostatni dzień kiedy to nic nie muszę. To znaczy wypadałoby wstać, ogarnąć się i takie tam, ale jeszcze nie muszę przejmować się uczelnią. Jutro zajęcia cały dzień, więc raczej mnie tu nie ujrzycie, ale kto wie?
A teraz na temat: ciasteczka - taak. Zastanawiam się czy w innym kraju widząc niezapieczętowaną puszkę z kartami, na których są przepisy na ciastka, pierwszą myślą byłoby "muszę sprawdzić czy jeszcze coś tam zostało. Uwielbiam znajdować otwarte opakowania po gumie do żucia, bo ktoś chciał akurat jedną, to po co ma płacić? Otwarte butelki z napojem, bo ktoś miał ochotę na trzy łyczki, to nie będzie płacił za całość. Wymieniać tak można do upadłego... W każdym razie akurat moja puszka z przepisami mimo, że znajdowała się w tzw. "koszu na promocje" była nienaruszona. Może lekko podrapana, ale za 10 złotych to naprawdę nie ma co narzekać, zwłaszcza, że to przepisy są ważne, a nie opakowanie.
Ciasteczka robi się raczej szybko i wychodzą pyszne, dlatego każdemu łasuchowi polecam - zwłaszcza, że nie ma w nich tłuszczu,  żółtek i jest tylko odrobina mąki.

Ciasteczka migdałowo-cytrynowe


Potrzebujemy:

  • 250g cukru
  • 200g migdałów mielonych
  • 2 białek
  • skórki i soku z połówki cytryny
  • trochę mąki do "wysuszenia" ciasta jak nie będzie chciało współpracować
  • soku z cytryny + cukru pudru na lukier
Białka ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy sok i skórkę z cytryny. Łączymy z migdałami i cukrem, a jeśli wyjdzie za rzadkie dodajemy nieco mąki, albo więcej migdałów (ja niestety nie miałam, ale z samymi migdałami powinny wyjść jeszcze lepsze). Zagniatamy gładkie ciasto i rozwałkowujemy niezbyt cienko. Wycinamy ciasteczka i suszymy w 120 stopniach ok. 20 minut.

Z cukru pudru i soku z cytryny robimy gęsty lukier i smarujemy nim ciasteczka.

Smacznego!



niedziela, 6 stycznia 2013

Zdrowe ciasteczka

Macie jakieś postanowienia noworoczne? Ja mam jedno, ale za to bardzo pospolite: chcę zrzucić parę kilo. Próbowałam już kilku diet w życiu i przekonałam się, że żadna dieta nie jest skuteczna jeśli musimy się na niej katować. Trzeba mimo wszystko czasem sobie dogodzić, zrobić małą przyjemność. A jeśli ktoś tak jak ja uwielbia popołudniową herbatkę z czymś słodkim do tego, to nie wolno sobie tego zupełnie zabrać. Zawsze można zrobić sobie takie ciasteczka i jeść bez dużych wyrzutów sumienia, a wręcz z korzyścią dla zdrowia - zwłaszcza gdy ktoś tak jak ja nienawidzi owsianki i dla niego jest to jedyna opcja na spożycie płatków owsianych :P

Ciasteczka owsiane

 

Potrzebujesz na nie:

  • 175g płatków owsianych
  • 50g masła
  • 100g cukru (lub mniej - moim zdaniem lepiej mniej...)
  • 1 jajko
  • 50g mąki
  • 1/2 łyżeczki soli i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 125g bakalii (u mnie żurawina suszona, rodzynki i słupki migdałowe)
 
Masło ucieramy z cukrem na gładko. Dodajemy jajko i dalej ucieramy. Gdy masa jest gładka dodajemy mąkę, proszek i sól i mieszamy. Następnie dodajemy płatki i bakalie, mieszamy i wykładamy na blachę formując płaskie, w miarę równe ciasteczka.
Pieczemy 15 minut w 180 stopniach. Zdejmujemy z blachy jak ostygną, bo inaczej się rozlecą! Trzymamy w pojemniku żeby nie stały się kamienne.

Smacznego i wytrwałości gdy ktoś dąży do lepszego odżywiania i lepszej figury! :)    

 

środa, 2 stycznia 2013

Ciasto podwójnie pieczone

Serio. Nie żartuję. Niestety nie był to zabieg celowy...
Kochałam Nigellę, ale teraz już chyba na serio nie będę w stanie jej zaufać, bo co się nie wezmę za jej przepis to katastrofa... Zrobiłam wszystko co chciała - dałam jedynie mniej marcepanu, ale też mniej mąki dla równowagi, a tu taki klops... Ciasto po wierzchu się spiekło delikatnie, a że już minęło tyle czasu do chciała to wyjęłam. Nawet sprawdziłam patyczkiem, ale jakimś cudem się nie obkleił ciastem, więc szczęśliwa obsypałam je cukrem pudrem i poszłam się zająć czymś innym. Gdy przyszło do robienia zdjęć wyjmuję z tortownicy a tam... cały spód płynie, środek ciasta wypada i ogólnie Sodoma i Gomora... Na szczęście udało się je dopiec, ale co się na klęłam to moje...
Podaję przepis, bo myślę, że jeśli zrobić je płaskie to będzie dobrze... ja niepotrzebnie posłuchałam Nigelli i upiekłam wysokie...


Ciasto migdałowe (marcepanowe)


Potrzebujemy:

  • 250 g masła
  • 250 g marcepanu
  • 150 g cukru
  • 150 g mąki ze środkiem spulchniającym (150 g mąki + łyżeczka soli + półtorej łyżeczki proszku do pieczenia)
  • 6 jajek
Masło i marcepan kroimy w kostkę i wrzucamy do miksera. Gdy się rozdrobnią dodajemy cukier i ucieramy, wlewając przez otwór po jednym jajku.
Gdy masa jest gładka dodajemy mąkę i porządnie mieszamy.
Przekładamy do formy i pieczemy 40-50 minut w piecu nagrzanym do 170 stopni.

Powodzenia! Jak już się uda to jest naprawdę smaczne!