Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczone. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 grudnia 2015

Piernikowe babeczki

Jako dziecko uwielbiałam piec pierniczki. Wycinanie, wałkowanie, ozdabianie i ten zapach...
Teraz mój zapał nieco ostygł, ponieważ brakuje mi czasu na zabawę w pieczenie pierniczków, a nie mam jeszcze małego pomocnika, którego uszczęśliwiłoby to zajęcie.

Dlatego postanowiłam wypróbować przepis "zastępczy" i upiekłam szybkie babeczki o smaku pierniczków. Efekt przeszedł moje oczekiwania, dlatego szczerze polecam Wam je przygotować.


Babeczki piernikowe


Składniki:


  • 200g mąki (u mnie jasna i ciemna orkiszowa)
  • pół szklanki cukru
  • pół szklanki miodu
  • jajko
  • szklanka maślanki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżka korzennej przyprawy do piernika
  • jabłko
  • 100g posiekanej mlecznej czekolady
W dużej misce łączymy suche składniki: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i przyprawę do piernika. W osobnej misce łączymy maślankę, jajko, miód i jabłko starte na drobnych oczkach. Łączymy zawartość obu misek i dodajemy posiekaną czekoladę, mieszamy całość aż składniki się połączą.

Papilotki układamy na blasze i wypełniamy każdą ciastem do 2/3 wysokości. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez około 25 minut.

Gdy babeczki przestygną ozdabiamy je ulubioną polewą, lub lukrem, oraz posypkami, lub kandyzowaną skórką pomarańczową.

Smacznego!

wtorek, 8 grudnia 2015

Kulebiak z kapustą

Nastał ten magiczny czas. Dni są coraz krótsze, reklamy zostały zdominowane przez Mikołaje, a w radiu zaczyna lecieć Last Christmas.
Oznacza to, że najwyższy czas odkurzyć przepisy Wigilijne, żeby w Święta nie dać plamy.

Ja próby rozpoczęłam od kulebiaka z kapustą. Uważam, że to świetne rozwiązanie, ponieważ w ferworze przygotowań niełatwo jest znaleźć wystarczającą ilość czasu do ulepienia dziesiątek pięknych pierogów.
Kulebiak robi się prościej a w smaku jest pyszny i świetnie komponuje się z barszczem. Polecam Wam ten przepis nie tylko od święta. :)

Kulebiak


Składniki na kapustę (zużyjemy jej tylko połowę, resztę polecam po prostu zjeść, albo zamrozić)


  • kilogram kapusty kiszonej
  • 4 suszone śliwki
  • garść suszonych grzybów
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziela angielskie
  • 3 owoce jałowca
  • 3 ziarna pieprzu
  • łyżeczka kminku suszonego
Grzyby moczymy w szklance wody.
Kapustę płuczemy, żeby nie była za kwaśna. Przekładamy do garnka. Dodajemy grzyby, wraz z wodą, w której się moczyły, oraz śliwki i przyprawy. Dusimy na małym ogniu przez około 3 godziny.
Następnego dnia ponownie dusimy naszą kapustę przez ok. 2 godziny. 

Ciasto:

  • 300g mąki (u mnie razowa orkiszowa)
  • 50g drożdży
  • łyżka cukru
  • szklanka ciepłego mleka (u mnie sojowe)
  • szczypta soli
  • 4 łyżki oleju
Z drożdży, cukru i połowy mleka robimy zaczyn. Odstawiamy na 15 minut, do spienienia.
Następnie dodajemy resztę mleka, sól, olej i stopniowo dodajemy mąkę. Zagniatamy gładkie ciasto i odstawiamy do wyrośnięcia na godzinę.

Następnie ponownie szybko zagniatamy ciasto, żeby pozbyć się nadmiaru powietrza.

Kulebiak:

Ciasto rozwałkowujemy na gruby placek. Nakładamy około 500g farszu z kapusty wzdłuż dłuższego boku i zwijamy ciasto jak roladę.
Przekładamy na blachę wyłożoną papierem i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut.

Następnie wstawiamy kulebiak do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok. 30 minut, aż ciasto będzie złociste.

Smacznego!

czwartek, 26 listopada 2015

Pasztet z soczewicy z ogórkami (v/bg)

Czasami mam takie dni, że dałabym się pokroić za kawałek dobrego pasztetu. Co ciekawe, takie napady dotyczą tylko tych bezmięsnych, bo to one pozostawiają największe pole wyobraźni. Wczoraj miałam taki dzień i od razu pobiegłam do sklepu po zieloną soczewicę, a następnie wzięłam się za przygotowania.
Tak naprawdę nie jest to skomplikowany przepis. Roboty jest tutaj na 10 minut, bo reszta robi się sama i tylko musicie zerkać na czas.
Przepis pochodzi z książki, która, jak na razie, wygrywa w konkurencji „ile przepisów wykorzystała Olga” i pewnie tak pozostanie, bo kilka kolejnych już czeka na wykonanie. Wiecie, jak to jest. Często książka wydaje się wspaniała, a zawartość okazuje się słaba i książka trafia na półkę w kącie mieszkania i nigdy z niej nic nie zostanie z niej ugotowane. W przypadku tej książki wiedziałam, że na pewno nie są to pieniądze wydane bez sensu. Mowa tutaj o niesamowitej Jadłonomii, która naprawdę jest „nie tylko dla wegan”, bo mięsożercy też zajadają dania z jej przepisów i proszą o dokładki J

Pasztet z zielonej soczewicy z ogórkami


Składniki:

  •   2 szklanki suchej soczewicy
  • 1 szklanka suchej kaszy jaglanej
  • Cebula
  • Ząbek czosnku
  • 3 ogórki kiszone
  • 2 liście laurowe i ziela angielskie
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 100ml oleju + trochę do smażenia

·         Przyprawy: lubczyk, suszona natka, koperek, tymianek, sól, pieprz – każdej po szczypcie
Kaszę i soczewicę gotujemy do miękkości. Odstawiamy do przestudzenia.
Cebulę kroimy w kostkę, ząbek czosnku drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy cebulę, ziele angielskie i liście laurowe. Dusimy na wolnym ogniu, aż cebula się zeszkli. Wyjmujemy ziele i liście, dorzucamy czosnek i smażymy jeszcze przez chwilę.
W dużej misce łączymy kaszę, soczewicę, smażoną cebulę z czosnkiem, olej, sos sojowy i suszone zioła. Miksujemy na gładką masę.
Dodajemy ogórki kiszone pokrojone w kostkę (im drobniejsza, tym pasztet mniej będzie się kruszył podczas krojenia). Mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Przekładamy pasztet do blaszki i wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy 40-45 minut. Studzimy przez noc, a rano rozpoczynamy konsumowanie J

Smacznego!

piątek, 30 października 2015

Pieczona skorzonera/wężymord/salsefia

Jako pasjonatka kuchni, uwielbiam próbować nowości. Ostatnio w ręce trafiła mi skorzonera i, mimo zawrotnej ceny, postanowiłam, że czas najwyższy jej spróbować.

Dowiedziałam się, że oprócz tego, że jest to warzywo nietypowe, to jest także bardzo zdrowe - zawiera potas, sód, wapń, magnez, żelazo, fosfor i witaminy: E, C, B1 i B2. Co ciekawe, w przeszłości skorzonera była stosowana jako lekarstwo na jad żmij, stąd nazwa "wężymord".

Jeśli chodzi o przygotowanie czegoś z tego warzywa, to zwyczajne ugotowanie wydawało mi się nudne. Wykorzystanie skorzonery jako elementu złożonej potrawy mogłoby stłumić jej smak, a więc też odpadało, jak na pierwszy raz.
Postanowiłam więc ją upiec - i nie rozczarowałam się!

Jeśli chciałabym porównać do czegoś jej smak, to raczej bym poległa. Konsystencją przypomina bardzo zbite szparagi. W smaku - trochę jak ziemniak, trochę jak marchewka... No nie wiem... Musicie sami się przekonać :)

WAŻNE!!!

Zanim weźmiecie się za obieranie tego dziwacznego warzywa, zaopatrzcie się w rękawiczki. Wydziela lepką substancję, której bardzo trudno się pozbyć z dłoni.

Pieczony wężymord - pieczona skorzonera


Składniki:


  • skorzonera - ja miałam 200g
  • łyżka octu, lub soku z cytryny
  • sól
  • oliwa
Skorzonerę obieramy - jak wcześniej pisałam - w rękawiczkach. Kroimy na mniejsze kawałki - ja podzieliłam każdy korzeń na pół. Wrzucamy do garnka z wodą, zakwaszoną octem, lub sokiem z cytryny. (Robimy to, ponieważ inaczej skorzonera nam ściemnieje i straci apetyczny wygląd).
Następnie wykładamy korzenie na blachę, skrapiamy oliwą i posypujemy solą.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy przez około 20 minut.

Smacznego!

poniedziałek, 21 września 2015

Pieczone placki dyniowe

Uwielbiam placki wszelkiego typu. Jednak nie mam cierpliwości, żeby je smażyć godzinami, a poza tym nie chcę poić ich tłuszczem, więc przeważnie je piekę. Dziś przygotowałam placki z dodatkiem puree dyniowego, mąki pełnoziarnistej i odrobiny tłuszczu, dzięki czemu są dużo zdrowsze niż tradycyjne placki śniadaniowe.

Sezon dyniowy w pełni, więc nie powinniście mieć problemu ze zdobyciem dyni. Korzystajcie, żeby potem nie żałować!

Placki wykonałam z puree z dyni, które robi się bardzo prosto - dynię kroimy na pół, lub  w grube plastry. Pieczemy około 45-60 minut do miękkości. Gdy przestygnie, blendujemy miąższ na gładką masę. Gotowe puree można zamrozić w porcjach i korzystać z niego, gdy sezon dyniowy minie jak sen złoty. :)

Pieczone placki dyniowe


Składniki:

  • 200g puree z dyni
  • 1 i 1/3 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • dwa jajka
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżki oleju roślinnego
Wszystkie składniki dokładnie łączymy - można je zmiksować, albo po prostu wymieszać łyżką. 

Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Za pomocą łyżki nakładamy równe porcje ciasta na blachę, zachowując odstępy pomiędzy poszczególnymi plackami.

Pieczemy w 180 stopniach przez około 20 minut.

Podajemy z dżemem, serkiem, miodem, lub z tym, na co akurat macie ochotę.

Smacznego!

wtorek, 15 września 2015

Pomarańczowy kurczak faszerowany

Pieczony kurczak, to jedno z moich ulubionych dań. Kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy to co niedziela jeździłam na obiad do Babci i jadłam tam mój ukochany rosół, albo pomidorową, a na drugie pyszne, pieczone mięso... Nie zawsze to był kurczak, ale ten zapach pieczystego zawsze budzi we mnie nostalgię...

Takiego kurczaka u babci nie jadłam na pewno, bo farsz to wynik mojej radosnej twórczości. Jest o tyle dobrym pomysłem, że jeśli zostanie na następny dzień, to można go połączyć z resztkami kurczaka i zabrać jako pożywny posiłek do pracy, lub zjeść na obiad w domu.

Kurczak pieczony z farszem


Składniki:


  • kurczak z wolnego wybiegu
  • 100g kaszy jęczmiennej
  • pół opakowania mrożonego groszku
  • 500g pieczarek
  • dwa ząbki czosnku
  • olej/oliwa
  • ulubione przyprawy - u mnie sól, papryka słodka, papryka ostra, oregano, pieprz
  • sok z pomarańczy
Kaszę gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie. Podobnie robimy z groszkiem. Pieczarki obieramy (chyba, że są białe), oczyszczamy z ziemi, kroimy na plasterki. Obsmażamy na odrobinie oleju, aż zmiękną. Dodajemy groszek i kaszę, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Kurczaka nacieramy czosnkiem i przyprawami, połączonymi z sokiem z pomarańczy i chlustem oleju. 

Do kurczaka upychamy tyle farszu, ile się zmieści. Wstawiamy go do pieca nagrzanego do 200 stopni i pieczemy, około godzinę na każdy kilogram mięsa. W połowie czasu pieczenia przekręcamy kurczaka, aby zrumienił się z obu stron. W czasie pieczenia, co jakiś czas podlewamy go sosem, który zgromadzi się na dnie naczynia. 

Podajemy z ulubionymi dodatkami - u mnie pieczone ziemniaki - to, co lubię najbardziej!

Smacznego!

niedziela, 6 września 2015

Kakaowa pieczona owsianka

Ostatnio moim ulubionym śniadaniem jest pieczona owsianka w różnych wersjach. Wcześniej pokazywałam Wam przepis na owsiankę z gorzką czekoladą oraz na pieczoną owsiankę z brzoskwiniami. Wszystkie te wersje są pyszne i nie umiałabym wybrać najlepszej, dlatego muszę się podzielić przepisem na kakaową wersję.

Kakaowa owsianka pieczona



Składniki:


  • pół szklanki płatków owsianych
  • banan
  • łyżka kakao
  • garść migdałów
  • pół szklanki mleka sojowego naturalnego
  • odrobina miodu, lub innego słodzidła do smaku
Banana dokładnie rozgniatamy widelcem. Dodajemy mleko, kakao i płatki, oraz (opcjonalnie) odrobinę miodu, a także migdały. Mieszamy aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Wstawiamy do pieca nagrzanego do 200 stopni na 45-50 minut. 
Podajemy z jogurtem naturalnym, owocami, lub innymi ulubionymi dodatkami.

Smacznego!

czwartek, 20 sierpnia 2015

Ciasto ze śliwkami

Ciasto ze śliwkami to coś, co jednoznacznie kojarzy mi się z dzieciństwem. Kruche ciasto ze śliwkami, przygotowywane przez moją Mamę, to zawsze był prawdziwy hit.

Jednak, gdy sama piekę ciasta, to bardzo rzadko decyduję się na zabawę z kruchym ciastem – w zasadzie sama nie wiem czemu. Wolę zagniatanie drożdżowego, lub szybkie mieszanie biszkoptowego.

Tym razem zdecydowałam się na ciasto biszkoptowe, ponieważ nie mogłam się doczekać, aż ukroję pierwszy kawałek ciasta. Mówiąc krótko – zabrakło mi cierpliwości ;)
Nie żałuję jednak, ponieważ ciasto wyszło pyszne. Słodki, puszysty biszkopt i kwaskowe, miękkie śliwki, to połączenie idealne…

Przepis pochodzi ze zbiorczej książki „Ciasta domowe” Biblioteczki Poradnika Domowego

Ciasto ze śliwkami


Składniki:

·        4 jajka
·         Szklanka cukru
·         1,5 szklanki mąki (u mnie jasna orkiszowa)
·         4 łyżki oleju
·         Łyżeczka proszku do pieczenia
·         Pół kilo wybranych śliwek
·         Cukier puder do dekoracji


Jajka ucieramy z cukrem. Dodajemy olej, mąkę i proszek do pieczenia. Dokładnie mieszamy.

Śliwki kroimy na połówki i pozbawiamy pestek.

Ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, lub wysmarowanej masłem. Na wierzchu ciasno układamy połówki śliwek, skórką do dołu.

Wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 50-60 minut – sprawdzamy, czy ciasto jest upieczone, przy pomocy patyczka – musi być suchy po wbiciu w ciasto.

Gdy ciasto jest jeszcze gorące posypujemy wierzch cukrem puderem.


Smacznego!

Dzień Polskiej Żywności 2015 Letnie owoce

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Pizza bianca

Pizza bianca, to, skrótowo mówiąc, pizza bez sosu pomidorowego. Na pierwszy rzut oka mogłaby się przez to wydawać nudna i słabsza od popularniejszej koleżanki, jednak nie należy jej lekceważyć.

Oczywiście oryginalna wersja pewnie w niczym nie przypomina mojej, ale kto by się tym przejmował? :) Ja miałam ochotę na pomidory i cukinię, więc właśnie takich dodatków użyłam - Was też zachęcam do wymyślania własnych połączeń.

Dzięki temu, że nie smarujemy ciasta sosem, pozostaje ono zdecydowanie bardziej chrupiące. Dodatek pomidorów na wierzch całkowicie zrekompensuje nam brak sosu. Oczywiście pomidory nie są koniecznością, ale są najlepszym dodatkiem dla tych, którzy obawiają się spróbowania bianki.

Pizza bianca



Składniki:

Na ciasto:

  • 350g mąki - u mnie jasna orkiszowa
  • 20g drożdży
  • 150-200ml ciepłej wody
  • 3 łyżki oliwy
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka cukru
Na wierzch:

  • ulubiony ser żółty - wedle uznania - jedni lubią dużo sera, inni mniej
  • 2 duże pomidory
  • kawałek cukinii
  • spora szczypta suszonej bazylii i suszonego oregano
  • garść świeżej bazylii
  • garść świeżego oregano
  • opcjonalnie - kawałek sera brie/camembert
Do dużej miski wsypujemy mąkę, drobno pokruszone drożdże, sól i cukier, dodajemy oliwę. Następnie, mieszając, stopniowo wlewamy wodę. Zagniatamy elastyczne ciasto, w razie potrzeby dolewając więcej wody.
Odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości.

Gdy ciasto urośnie rozwałkowujemy ja na blasze i jeszcze raz pozwalamy mu urosnąć - tym razem przez 15 minut.

W tym czasie przygotowujemy dodatki: ser trzemy na tarce o dużych oczkach. Pomidora i cukinię kroimy - pomidora w plastry, cukinię w półplasterki. Jeśli zamierzamy dodawać brie, to również kroimy go w plastry.

Na pizzy układamy składniki: najpierw posypujemy spód serem żółtym, następnie układamy cukinię i pomidory. Posypujemy całość suszonymi ziołami.

Wstawiamy do pieca nagrzanego do 220 stopni i pieczemy 10 minut. Po tym czasie dorzucamy ser brie i dopiekamy pizzę jeszcze 5 minut. (Ten krok możecie pominąć, ale ja uwielbiam ser pleśniowy na pizzy.)

Pizza jest gotowa, gdy brzegi są rumiane, a ser ładnie się rozpuści.

Tuż przed podaniem posypujemy wierzch świeżymi ziołami.

Smacznego!

niedziela, 12 lipca 2015

Pieczony bób

Lubicie bób? Hahaha, głupie pytanie, oczywiście, że tak. A jedliście już w bób w pieczonej wersji? Z chrupiącą skórką o lekko pikantnym smaku? Jeżeli nie, to najwyższa pora, żeby to zmienić.

Jak już upieczecie swoją porcję i zajadanie go saute Wam się znudzi, to zawsze możecie zrobić z nim pyszną sałatkę - ale o sałatce będzie osobny post. Zacznijmy od upieczenia bobu.

Możecie go przyprawić jak chcecie. Możecie pokombinować z czosnkiem i cebulką. Ja proponuję Wam wersję bardzo podstawową, niewymagającą praktycznie żadnego wysiłku. 

Pieczony bób


Składniki:

  • kilogram bobu
  • olej/oliwa 
  • spora szczypta soli
  • łyżeczka ostrej papryki
  • łyżeczka słodkiej papryki
Na dno dużej miski wlewamy trochę oleju. Wsypujemy przyprawy i sól, mieszamy, aż utworzy się pasta - niezbyt gęsta, musi z łatwością pokryć bób. Wrzucamy bób i mieszamy, aż każde ziarenko będzie pokryte przyprawami.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.

Blachę wykładamy folią aluminiową, wsypujemy bób. Przykrywamy warstwą folii. Pieczemy około 40 minut, aż bób będzie miękki w środku, od czasu do czasu mieszając - ze dwa razy. Po tym czasie zdejmujemy folię i pieczemy kolejne 10 minut, żeby skórka lekko się przyrumieniła. 

Smacznego!


poniedziałek, 6 lipca 2015

Babeczki i borówkami i brzoskwinią

Owoce teraz u mnie królują, wraz z warzywami. Uwielbiam, gdy w sklepach w końcu jest taki wybór świeżych składników sezonowych. Dlatego moje babeczki też musiały być owocowe. Akurat miałam resztkę borówek i soczyste brzoskwinie, więc wybór był oczywisty :)

Babeczki z borówkami


Składniki:

  • 300g mąki (u mnie żytnia)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 140g cukru
  • 80g oleju
  • 400g kefiru lub jogurtu naturalnego, ewentualnie maślanki
  • 100g borówek
  • jedna duża brzoskwinia
Składniki mokre, czyli jajko, kefir i olej dokładnie mieszamy. W osobnej misce łączymy mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Następnie łączymy zawartość obu misek. Dodajemy borówki i obraną, oraz pokrojoną w kostkę brzoskwinię. Mieszamy ponownie.
Przekładamy porcje ciasta do papilotek. Wkładamy do pieca nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 25 minut.
Smacznego!


sobota, 4 lipca 2015

Pieczona owsianka z gorzką czekoladą

W końcu przekonałam się do owsianki. No dobra, nie do końca... Polubiłam taką ze słoiczka, zalaną zimnym mlekiem i moczącą się przez całą noc, polubiłam też wersją pieczoną - podaną na zimno. Może do zimy polubię też tradycyjną wersję ;)

Ta owsianka to super sprawa. Każdego dnia można zrobić ją inaczej, więc nieprędko grozi nam nuda. Ja na przykład właśnie jem wersję z brzoskwinią i orzechami nerkowca, z dodatkiem mleka sojowego waniliowego, zamiast zwykłego i kefiru zamiast jogurtu. Jem i nie wierzę jakie to dobre.

Wersja, na którą teraz podam przepis jest najbardziej "uniwersalna", ponieważ możemy się nią objadać cały rok. Czekolada i dżem na szczęście nie są sezonowe ;) Jak Wam się znudzi to kombinujcie, kombinujcie, kombinujcie. Ja już nie mogę doczekać się kolejnego takiego śniadania :)



Pieczona owsianka z dżemem i gorzką czekoladą


Składniki na dwie porcje:

  • pół szklanki płatków owsianych górskich
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki jogurtu naturalnego
  • dwie łyżki miodu (u mnie gryczany - najlepszy)
  • dwie duże kostki gorzkiej czekolady, lub trzy mniejsze 
  • dwie łyżki ulubionego dżemu
  • jajko
W miseczce łączymy roztrzepane jajko, z miodem, mlekiem i jogurtem. Dokładnie mieszamy. Powstałą masą zalewamy płatki owsiane. Dodajemy posiekaną gorzką czekoladę.
Przygotowujemy dwa naczynia do zapiekania, lub jedno większe, jeśli nie macie takich małych. Wykładamy pół owsianki, na to dżem i znów owsianka. Chodzi o to, żeby dżem był schowany w środku, jako pyszna niespodzianka.
Wstawiamy do pieca nagrzanego do 200 stopni i pieczemy 25-30 minut.

Podajemy z jogurtem naturalnym.

Smacznego!

środa, 1 lipca 2015

Żytni pieczony naleśnik czekoladowy

To wspaniały przepis na śniadanie, lub pyszny lunch. Można go przygotować wieczorem, żeby rano nie tracić czasu. Przed samym jedzeniem wystarczy dorzucić ulubione dodatki i gotowe.
Zapach czekolady, który unosi się podczas pieczenia jest obłędny!

Pieczony naleśnik






Składniki:

  • pół szklanki mąki żytniej
  • 3 łyżki cukru
  • łyżka kakao
  • pół szklanki mleka (u mnie bez laktozy)
  • 2 jajka
Wszystkie składniki łączymy w misce. Mieszamy dokładnie przy pomocy trzepaczki, żeby nie było grudek. Przelewamy do formy, którą uprzednio smarujemy masłem, lub wykładamy papierem do pieczenia. Pieczemy około 25 minut w 220 stopniach.
Podajemy z serkiem naturalnym, dżemem, jogurtem, lub ulubionymi owocami.

Smacznego!

sobota, 27 czerwca 2015

Farinata - bezglutenowy chlebek

Udało mi się zdobyć mąkę z ciecierzycy! Długo na nią polowałam i w końcu mam! W zasadzie kupił mi ją mój Tata. Mówię Wam, posiadanie takich rodziców to wielkie szczęście :) Teraz kupił mi syrop klonowy, więc niebawem muszę zrobić pancakes z tym dodatkiem - nie mogę się doczekać!

Wracając do mąki z ciecierzycy. Zawsze chciałam coś z niej przygotować, ale jak już ją dostałam, to nagle straciłam wszystkie genialne pomysły. Na szczęście po wpisaniu "chlebek z ciecierzycy" w Google, wyskoczyły mi przepisy na rozmaite przysmaki z jej wykorzystaniem. Jako, że nie miałam za wiele składników to postawiłam na najprostszy z przepisów - przepis na Farinatę :)

Jest to coś pomiędzy plackiem a naleśnikiem z mąki cieciorkowej. Możecie ją też spotkać pod innymi nazwami - torta di ceci, socca lub cecina. :)

Potrzebne są zaledwie 4 składniki, a robi się ją w chwilę - oprócz czasu, którego potrzebujemy na to, aby odpoczęło przed pieczeniem.

Farinata smakuje idealnie jako dodatek do sałatki, lub jedzona w formie kanapki - świetna z serem i pomidorem ;)


Farinata z ziołami


Składniki:

  • szklanka mąki z ciecierzycy
  • szklanka wody
  • 4 łyżki oliwy
  • łyżeczka soli
  • po łyżeczce bazylii i oregano (opcjonalnie)
Mąkę łączymy z wodą, solą i oliwą przy pomocy rózgi, tak aby nie było grudek. Odstawiamy na godzinę, aby ciasto odpoczęło.
Następnie formę lub patelnię, która jest przystosowana do pieczenia wstawiamy do pieca, który razem z nią nagrzewamy do 240 stopni. Gorącą formę lekko natłuszczamy oliwą (wlewamy łyżeczkę i obracamy aż cała się nią pokryje - nadmiar można wylać). Wlewamy ciasto i posypujemy wierzch bazylią i oregano (opcjonalnie). Pieczemy około 20 minut - aż wierch się zrumieni.

Smacznego!

środa, 24 czerwca 2015

Faszerowane cukinie a'la gołąbki

Uwielbiam smak gołąbków. Jednak nie mam czasu ani cierpliwości zawijać tych kapuścianych pakiecików. Gdy ochota na nie stała się nie do odparcia postanowiłam zrobić coś, co smakuje bardzo podobnie, ale wymaga trochę mniej pracy. Dlatego zdecydowałam się nafaszerować cukinie, farszem przypominającym ten z gołąbków. Zamiast polewać je sosem pomidorowym dorzuciłam go od razu do środka. W efekcie uzyskałam smaczne i sycące danie.

Jeżeli dziwi Was, że dałam tak mało ryżu, to od razu uprzedzam pytania - ma tam być dla smaku, a nie jako główny składnik. Jeżeli chcecie podawać te cukinie jako samodzielne danie, bez ziemniaków, to możecie dorzucić więcej ryżu, żeby było bardziej sycące.



Faszerowane cukinie

 

Składniki na farsz starczą na kilka cukinii - zależy jaki będą miały rozmiar. Wydaje mi się, że starczą na 6-8 całych cukinii.

Składniki:

  • 500g mielonego mięsa wołowego (chudego)
  • 500g pieczarek, obranych, bez nóżek
  • cebula
  • 500ml passaty pomidorowej
  • torebka ryżu parboiled (100g) (lub dwie, jeśli danie chcemy podać bez dodatków)
  • sól, pieprz, słodka papryka, ostra papryka do smaku
  • oliwa do smażenia
  • 6-8 cukinii
  • kilka plasterków sera żółtego (opcjonalnie)
Cebulę kroimy w kostkę. W garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę i smażymy aż się zeszkli. Następnie dorzucamy mięso i smażymy, do zrumienienia. Pieczarki kroimy w paski i dorzucamy do garnka. Solimy lekko całość i gotujemy, aż pieczarki się skurczą. Wlewamy passatę i doprawiamy całość do smaku.
Ryż gotujemy zgodnie z zaleceniami na opakowaniu i dorzucamy do farszu. Mieszamy dokładnie.


Cukinie kroimy na połówki, a następnie na ćwiartki. Wydrążamy je w środku, po każdej stronie zostawiając wyższy brzeg, żeby farsz nie wypływał.


Nadziewamy cukinie i układamy na blasze/brytfance z wyższym brzegiem. Wlewamy wodę, do połowy wysokości cukinii i wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy przez 15 minut. Następnie na każdej cukinii układamy cienki plasterek sera i pieczemy jeszcze 5 minut.


Podajemy z młodymi ziemniakami lub innym ulubionym dodatkiem.

Smacznego!



środa, 29 kwietnia 2015

Kotlety groszkowo-ziemniaczane w sosie pieczarkowym

Jeśli macie ochotę na wegetariański obiad, który jest sycący i nie wymaga wiele pracy, to dobrze trafiliście.

Dodatkowo mają wiosenny zielony kolor! Czego chcieć więcej?

Kotlety z ziemniaków i groszku


Składniki:

  • 4 spore ziemniaki
  • opakowanie mrożonego groszku
  • duży ząbek czosnku
  • jajko
  • sól, pieprz do smaku

Sos:

  • 500g pieczarek
  • opakowanie serka śmietankowego
  • cebula
  • pęczek natki
  • oliwa do smażenia
  • sól, pieprz do smaku
Ziemniaki i groszek gotujemy do miękkości. Groszek blendujemy na gładko, ziemniaki ubijamy tłuczkiem; czemu nie bledujemy całości? Bo podobno ziemniaki zmienią się wówczas w gumę...
Doprawiamy do smaku i wbijamy jajko. Mieszamy, formujemy niewielkie kotlety. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 20 minut - aż się zrumienią.

Cebulę kroimy w kostkę i szklimy na oliwie. Pieczarki obieramy, kroimy w plasterki i dorzucamy do cebuli. Smażymy całość, aż pieczarki zmiękną. Dodajemy serek i doprawiamy do smaku. Pod sam koniec dodajemy posiekaną natkę.

Polewamy kotlety sosem i zjadamy z surówką.

Smacznego!

Uwaga: Oczywiście możecie usmażyć Wasze kotlety, ja wolę takie pieczone i stąd taki przepis.

środa, 15 kwietnia 2015

Kotlety drobiowo-warzywne (z zupy)

Kocham zupy, ale zawsze trochę mnie boli wyrzucanie włoszczyzny i mięsa, na których był ugotowany wywar. Ostatnio naszło mnie na pomidorową, ale uznałam, że tym razem nic nie może się zmarnować.
Pomyślałam, że przerobię resztki na kotlety i tak właśnie zrobiłam.

Kotlety okazały się naprawdę smaczne, lekko słodkie i delikatne. Szybkie i tanie - tak, jak najbardziej lubię w zalatane dni!

Uwaga: warzywa i mięso wyjmujemy z wywaru, przed dodaniem czegokolwiek co mogłoby wpłynąć na ich smak - na przykład koncentrat pomidorowy.

Kotlety resztkowe



Składniki:

  • 3 gotowane udka z kurczaka
  • 3 gotowane marchewki
  • 2 małe ugotowane pietruszki
  • kawałek gotowanego selera
  • otręby żytnie (do zagęszczenia masy)
  • jajko
  • sól, pieprz
Mięso oczyszczamy ze skórek i kości, lekko rozdrabniamy. Warzywa kroimy w kostkę. Blendujemy z mięsem na gładką masę. Dodajemy jajko i otręby - tyle, żeby dało się formować kotlety. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Formujemy małe kotleciki i smażymy na rumiany kolor, albo (ja tak zrobiłam) pieczemy 20 minut w 200 stopniach.

Smacznego!



wtorek, 31 marca 2015

Pasztet z wędzonej makreli

Oto kolejna propozycja na Wielkanoc, ale nie tylko :)
Prosty pasztet z wędzonej makreli, bez glutenu, bez dodatku tłuszczu, gotowy w pół godziny.
Jak zrobicie go w formie babek, to dodatkowo będzie się ładnie prezentował na Wielkanocnym stole :)

Przepis jest mój własny, tak jakoś mnie naszło.

Pasztet makrelowy

 

Składniki:

  • średnia wędzona makrela
  • 2 jajka
  • duży ogórek kiszony
  • pół szklanki passaty pomidorowej
  • pieprz do smaku
Makrelę oczyszczamy z ości i skóry. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na pianę, a żółtka blendujemy z makrelą i passatą. Dodajemy ogórka pokrojonego w kostkę, a następnie białka i delikatnie mieszamy. Doprawiamy pieprzem - już nie solimy, bo ryba i ogórek są wystarczająco słone.

Przekładamy do formy i pieczemy w 180 stopniach, około 20-25 minut.

Smacznego!


Wielkanocne Smaki - edycja V Bezglutenowa Wielkanoc

sobota, 28 marca 2015

Tarta na spodzie z kaszy jaglanej

W zasadzie, dzięki nadzieniu, to danie bardziej przypomina pizzę :)
Robi się prosto, a jest pysznie i na dodatek zdrowo.
Jedyny problem polega na tym, że trudno przestać jeść!

Tarta na spodzie z kaszy jaglanej


Składniki:

  • 200g suchej kaszy jaglanej 
  • dwa jajka
  • pierś z kurczaka
  • kartonik passaty pomidorowej
  • pół cebuli
  • pomidor
  • mozzarella
  • bazylia, oregano, sól, pieprz i cukier
Kaszę gotujemy do miękkości i studzimy. Następnie blendujemy na gładką masę razem z jajkami.
Przekładamy do formy, lekko natłuszczonej, a następnie wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni i podpiekamy przez 25 minut.

Przez ten czas robimy nadzienie - kurczaka doprawiamy solą i pieprzem, smażymy na złoty kolor.
Cebulę kroimy w piórka, pomidor i mozzarellę w plastry.
Passatę doprawiamy do smaku ziołami, solą i cukrem.

Na podpieczony spód wylewamy passatę, wykładamy mięso i cebulę. Wstawiamy na powrót do pieca.
Po 15 minutach dokładamy mozzarellę i pomidory, pieczemy kolejny kwadrans, aż ser się rozpuści.

wtorek, 10 marca 2015

Pikantne chipsy z jarmużu

Już od dawna "czaiłam" się na ten przepis. Ostatnio przyjaciółka kupiła mi jarmuż i wiedziałam, że najwyższy czas go wykorzystać na chipsy. Uznałam, że będą świetną alternatywą niezdrowych przekąsek, które niestety kocham - miałam rację!
Chipsy jarmużowe są pyszne, delikatne i chrupiące zarazem. Dodatek ostrych przypraw podkręca smak i sprawia, że trudno przestać sięgać po kolejnego. Na szczęście można sobie na to pozwolić, bo jak wiadomo jarmuż jest bardzo zdrowy :)

Przepis, który zasugerował mi temperaturę pieczenia podawał czas 3-5 minut. Moje piekły się raczej 10-12, ale może to zależy od piecyka. Ważne, żeby ich pilnować i nie pozwolić im się spalić.


Chipsy jarmużowe z Jalapeño i ostrą papryką



Składniki: 

  • jarmuż - ja miałam myty i krojony z Biedronki
  • szczypta soli
  • szczypta ostrej papryki
  • szczypta suszonego jalapeño
  • oliwa
Jeżeli macie całe liście jarmużu, to należy je umyć i pokroić na mniejsze kawałki, usuwając twardą łodyżkę ze środka.
Przekładamy jarmuż do miski i dodajemy sól, przyprawy i delikatnie skrapiamy oliwą. Mieszamy (najlepiej dłońmi) aż liście równomiernie pokryją się oliwą  i przyprawami.
Przekładamy na blachę, tak aby nie leżały jeden na drugim.
Wstawiamy do pieca nagrzanego do 150 stopni i pieczemy aż staną się chrupiące - jak wspomniałam wcześniej, mi zajęło to więcej czasu niż się spodziewałam, więc najlepiej co chwila sprawdzać, czy są już gotowe.

Smacznego!