Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 grudnia 2015

Piernikowe babeczki

Jako dziecko uwielbiałam piec pierniczki. Wycinanie, wałkowanie, ozdabianie i ten zapach...
Teraz mój zapał nieco ostygł, ponieważ brakuje mi czasu na zabawę w pieczenie pierniczków, a nie mam jeszcze małego pomocnika, którego uszczęśliwiłoby to zajęcie.

Dlatego postanowiłam wypróbować przepis "zastępczy" i upiekłam szybkie babeczki o smaku pierniczków. Efekt przeszedł moje oczekiwania, dlatego szczerze polecam Wam je przygotować.


Babeczki piernikowe


Składniki:


  • 200g mąki (u mnie jasna i ciemna orkiszowa)
  • pół szklanki cukru
  • pół szklanki miodu
  • jajko
  • szklanka maślanki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżka korzennej przyprawy do piernika
  • jabłko
  • 100g posiekanej mlecznej czekolady
W dużej misce łączymy suche składniki: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i przyprawę do piernika. W osobnej misce łączymy maślankę, jajko, miód i jabłko starte na drobnych oczkach. Łączymy zawartość obu misek i dodajemy posiekaną czekoladę, mieszamy całość aż składniki się połączą.

Papilotki układamy na blasze i wypełniamy każdą ciastem do 2/3 wysokości. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez około 25 minut.

Gdy babeczki przestygną ozdabiamy je ulubioną polewą, lub lukrem, oraz posypkami, lub kandyzowaną skórką pomarańczową.

Smacznego!

piątek, 11 grudnia 2015

"Kulki mocy" z daktyli

Każdy zna jakiegoś totalnego łasucha, który na widok słodyczy nie może się powstrzymać. Ja przynajmniej znam - to JA. Uwielbiam czekoladki, ciasteczka, żelki... no praktycznie wszystko co słodkie. Poranna kawa musi być uzupełniona jakimś smakołykiem i koniec.

Na szczęście nie trzeba jeść samych niezdrowych słodkości. Uwielbiam ciastka owsiane zrobione jedynie z płatków, banana i suszonej żurawiny - zero dodatkowego cukru, zero tłuszczu, zero mąki. 

Teraz postanowiłam w końcu zrobić zdrowe trufle, które coraz częściej widuję na różnych stronach, określane mianem power bites - "kulek mocy".

Moja wersja składa się z zaledwie trzech składników i robi się błyskawicznie. To idealny pomysł na prezent dla kogoś, kto uwielbia czekoladę. Najlepiej nie mówić od razu, że są zdrowe, bo ludzie często reagują na to słowo alergicznie. Zdradzajcie ten sekret dopiero, jak poczęstowani znajomi przyznają, że są przepyszne :)

Następnym razem zrobię ich o wiele więcej, ale na razie zrobiłam próbną partię - 12 sztuk. Oczywiście jak chcecie więcej to mnóżcie składniki.

Kulki mocy - czekoladki z daktyli


Składniki (na 12 średnich kulek)

  • 100g suszonych daktyli
  • szklanka wiórków kokosowych + trochę do obtoczenia
  • 2 czubate łyżeczki kakao
Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy do namoczenia, na co najmniej 2 godziny.

Gdy daktyle będą miękkie wylewamy wodę, odciskamy je z jej nadmiaru, który mogły wchłonąć i przekładamy nasze bakalie do naczynia, w którym można blendować.

Dodajemy wiórki kokosa i kakao, blendujemy wszystko na w miarę gładką masę LUB dodajemy połowę wiórków i miksujemy na gładko, a następnie dodajemy resztę i mieszamy łyżką/rękami, żeby czuć wiórki w zębach.

Masę dzielimy na 12 części, z każdej formujemy kulkę, którą następnie obtaczamy w wiórkach kokosowych.

Smacznego!

czwartek, 20 sierpnia 2015

Ciasto ze śliwkami

Ciasto ze śliwkami to coś, co jednoznacznie kojarzy mi się z dzieciństwem. Kruche ciasto ze śliwkami, przygotowywane przez moją Mamę, to zawsze był prawdziwy hit.

Jednak, gdy sama piekę ciasta, to bardzo rzadko decyduję się na zabawę z kruchym ciastem – w zasadzie sama nie wiem czemu. Wolę zagniatanie drożdżowego, lub szybkie mieszanie biszkoptowego.

Tym razem zdecydowałam się na ciasto biszkoptowe, ponieważ nie mogłam się doczekać, aż ukroję pierwszy kawałek ciasta. Mówiąc krótko – zabrakło mi cierpliwości ;)
Nie żałuję jednak, ponieważ ciasto wyszło pyszne. Słodki, puszysty biszkopt i kwaskowe, miękkie śliwki, to połączenie idealne…

Przepis pochodzi ze zbiorczej książki „Ciasta domowe” Biblioteczki Poradnika Domowego

Ciasto ze śliwkami


Składniki:

·        4 jajka
·         Szklanka cukru
·         1,5 szklanki mąki (u mnie jasna orkiszowa)
·         4 łyżki oleju
·         Łyżeczka proszku do pieczenia
·         Pół kilo wybranych śliwek
·         Cukier puder do dekoracji


Jajka ucieramy z cukrem. Dodajemy olej, mąkę i proszek do pieczenia. Dokładnie mieszamy.

Śliwki kroimy na połówki i pozbawiamy pestek.

Ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, lub wysmarowanej masłem. Na wierzchu ciasno układamy połówki śliwek, skórką do dołu.

Wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 50-60 minut – sprawdzamy, czy ciasto jest upieczone, przy pomocy patyczka – musi być suchy po wbiciu w ciasto.

Gdy ciasto jest jeszcze gorące posypujemy wierzch cukrem puderem.


Smacznego!

Dzień Polskiej Żywności 2015 Letnie owoce

poniedziałek, 6 lipca 2015

Babeczki i borówkami i brzoskwinią

Owoce teraz u mnie królują, wraz z warzywami. Uwielbiam, gdy w sklepach w końcu jest taki wybór świeżych składników sezonowych. Dlatego moje babeczki też musiały być owocowe. Akurat miałam resztkę borówek i soczyste brzoskwinie, więc wybór był oczywisty :)

Babeczki z borówkami


Składniki:

  • 300g mąki (u mnie żytnia)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 140g cukru
  • 80g oleju
  • 400g kefiru lub jogurtu naturalnego, ewentualnie maślanki
  • 100g borówek
  • jedna duża brzoskwinia
Składniki mokre, czyli jajko, kefir i olej dokładnie mieszamy. W osobnej misce łączymy mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Następnie łączymy zawartość obu misek. Dodajemy borówki i obraną, oraz pokrojoną w kostkę brzoskwinię. Mieszamy ponownie.
Przekładamy porcje ciasta do papilotek. Wkładamy do pieca nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 25 minut.
Smacznego!


czwartek, 25 czerwca 2015

Żytnie ciasto szpinakowe z lekkim kremem truskawkowym


Trochę bałam się tego ciasta. Jednak robiłam już ciasto z fasoli, czy z dodatkiem dyni, więc szpinak również postanowiłam oswoić. Absolutnie tego nie żałuję!
Ciasto jest inne niż wszystkie biszkopty, jakie kiedykolwiek jadłam, ale jednocześnie bardzo smaczne. Jest przy tym pożywne i sycące, więc jakoś udaje się poprzestać na jednym kawałku :)
Przepis na krem to nic odkrywczego, ale wpadłam na ten pomysł, żeby nie dodawać niepotrzebnych kalorii. Większość ciast szpinakowych, które widziałam w sieci, zawiera krem na bazie tłustego serka mascarpone. Ja wybrałam chudy twaróg i soczyste truskawki. Efekt jest świetny, więc szczerze polecam Wam to rozwiązanie.

Ciasto szpinakowe

 

Składniki:

  • 120g szpinaku - rozmrożonego, odciśniętego z nadmiaru wody i zmiksowanego na pulpę 
  • sok z jednej cytryny
  • 100g cukru
  • 2 jajka
  • 100g oleju
  • 200g mąki żytniej
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Na krem:

  • 100g chudego sera białego
  • 100g truskawek
  • cukier do smaku

 Dodatkowo - kilka truskawek na wierzch


Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy szpinak, sok z cytryny, mąkę, olej i proszek do pieczenia. Dokładanie łączymy wszystkie składniki. Przekładamy do okrągłej foremki i wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 20 minut.
UWAGA: Możecie też zrobić inaczej - podzielić ciasto na dwie części i piec osobno. To dobry pomysł, jeśli nie macie wystarczająco wysokiej foremki.

Ciasto po wyjęciu z piekarnika od razu wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

Przygotowujemy krem - truskawki miksujemy z serem na gładką masę, dosładzamy do smaku.

Ciasto przekrawamy wzdłuż na pół. Spód smarujemy połową kremu, przykrywamy drugą częścią ciasta. Wierzch smarujemy resztą kremu i ozdabiamy truskawkami.

Gotowe ciasto przechowujemy w lodówce.

Smacznego!

wtorek, 3 lutego 2015

Proste ciasto teściowej Nigelli

Gdy zobaczyłam opis tego ciasta wiedziałam, że muszę je zrobić. Nie dość, że nie wymaga fikuśnych składników i dużego wysiłku to jeszcze ten cytat: "Jest to jedno z tych ciast, które nie robią na nas wrażenia, dopóki nie zaczniemy ich kroić i jeść".
W pełni oddaje to istotę tego ciasta. Wygląda skromnie, ale w smaku jest po prostu wspaniałe!
Nawet zwolennicy ciast z białej mąki pochłaniali swoje pełnoziarniste porcje ze smakiem, a to wiele dla mnie znaczy. Oczywiście zmiana mąki na niepszenną to moja inwencja, bo Nigella nie bawi się w zdrowe odżywianie ;) 

Ciasto z nutą cytryny


Składniki:

  • 220g masła
  • 200g cukru + trochę do posypania wierzchu
  • sok i skórka otarta z jednej cytryny
  • 300g mąki (orkiszowa pełnoziarnista i żytnia)
  • 3 jajka
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Masło ucieramy z cukrem. Dodajemy jajka i mieszamy. Stopniowo dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i cały czas mieszamy. Na końcu dodajemy sok i skórkę z cytryny i ponownie mieszamy.
Przekładamy ciasto do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 50 minut. Jakieś 15 minut przed końcem pieczenia posypujemy ciasto cukrem.

Smacznego!


poniedziałek, 19 stycznia 2015

Pełnoziarniste ciasteczka z okienkami

Te ciasteczka chodziły za mną od dawna. Już kilka lat temu kupiłam specjalne wykrawaczki do tego typu słodkości, ale jakoś ciągle pojawiał się inny pomysł i nie mogłam ich upiec.
Najśmieszniejsze jest to, że składniki do ich wykonania nie trzeba wielu składników, a ponadto wszystkie zazwyczaj mam w domu, pod ręką.
Mąka, jajka, cukier, masło i maminy dżem domowej roboty, to te rzeczy, których rzadko mi braknie. Myślę, że większość z Was ma podobnie, dlatego nie szukajcie wymówek i upieczcie je sobie :)
Nie musicie mieć specjalnych foremek - wystarczy wycinać duże kółka szklanką i w co drugim zrobić małe przy pomocy kieliszka do wódki :)

Ciasteczka z okienkami


Składniki:

  • 225g mąki (u mnie orkiszowa pełnoziarnista)
  • 60g cukru
  • 125g masła
  • 1 jajko
  • dżem
Na stolnicy mieszamy mąkę z cukrem. Dodajemy masło pokrojone na małe kawałeczki i mieszamy z suchymi składnikami za pomocą noża. Gdy ciasto zacznie przypominać mokry piasek, dodajemy jajko i zagniatamy szybko, aż będzie gładkie.
Formujemy kulę, zawijamy w folię i chowamy do lodówki na co najmniej 30 minut.
Następnie rozwałkowujemy na grubość ok. 0,5 cm i wykrawamy ciastka - do pary całe i z dziurkami.
Całe ciasteczka smarujemy dżemem, zostawiając po boku niewielki margines. Przykrywamy "dziurawymi" i lekko dociskamy.
Pieczemy ok. 15-20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Smakują pysznie bez dodatków, ale jeżeli chcecie aby były jeszcze słodsze możecie je polukrować :)

Smacznego!

Follow my blog with Bloglovin

wtorek, 28 października 2014

Czekoladowe ciasto z... buraczkami, idealne na drugie śniadanie!

Kolejny przepis z gatunku "od dawna chciałam zrobić, ale ciągle brakowało mi odwagi" :)
Również kolejny z rodzaju "przecież nie wyrzucę dobrego jedzenia" - kupiłam mianowicie buraczki, ale nie zostały wykorzystane do obiadu. Głupia sprawa, bo zwyczajnie o nich zapomniałam. Leżały sobie smutne i niepotrzebne, więc, gdy w końcu wpadły mi w oko, od razu wiedziałam, że to najwyższy czas na buraczkowego murzynka.

Przepis ten został zainspirowany przepisem Basi Ritz (z Masterchefa).
Ciasto wyszło pyszne, mocno czekoladowe i delikatne. Buraczki są niewyczuwalne w smaku, ale nadają fajnej konsystencji. Wiem, trochę się powtarzam, bo to samo zawsze piszę o dyni, ale taka prawda. Często warzywa dodane do ciasta straszą nazwą, a potem okazują się nieszkodliwe ;)

Ten wypiek będzie wprost idealny na drugie śniadanie - jest pyszny i sycący, a na dodatek wzbogacony o warzywny dodatek! Świetnie będzie się komponować z popołudniową kawą, lub jako "zagryzka" do jogurtu chwyconego w biegu :)

Buraczkowy murzynek


Składniki:

  • ok. 350g gotowanych buraczków, obranych (jakieś 3 średnie sztuki)
  • 300ml oleju 
  • 5 jajek
  • 275g mąki - u mnie orkiszowa
  • 70g kakao
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • ok. 50g bardzo drobno posiekanej czekolady
Buraki kroimy w kostkę, dodajemy do nich olej i blendujemy na gładką masę. Następnie dodajemy jajka - po jednym, mieszając całość trzepaczką.
W osobnej misce łączymy suche składniki - mąkę, cukier, proszek do pieczenia i kakao, a także czekoladowe kawałeczki.

Po dokładnym wymieszaniu zawartości obu misek wlewamy "mokre" składniki do suchych i znów dokładnie mieszamy. Przekładamy ciasto do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w 180 stopniach przez około godzinę.

Smacznego!



Biorę udział w konkursie, ponieważ chciałabym wygrać tę książkę :) http://www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki

  Moje wypieki i desery na każdą okazję

środa, 30 lipca 2014

Najprostsze lody

To jest przepis, który może wydawać się banalny. Na pewno każdy sobie z nim poradzi, to pewne. Ale nie każdy wpada na takie proste rozwiązania, dlatego myślę, że warto dzielić się takimi pomysłami.
Ja sama też nie wymyśliłam tych lodów w 100%, bo zainspirowałam się przepisem znalezionym na Pinterest (polecam - morze inspiracji!). Następnie zaadoptowałam go do swoich potrzeb i otrzymałam lody, które w smaku przypominają lody 'Nestea" czy inne tego typu. Kojarzycie na pewno te wyciskane lody wodne. Ja kiedyś się nimi zajadałam jak tylko robiło się cieplej :)
Więc te smakują podobnie, ale skład mają o niebo lepszy :)

Lody herbaciane


Składniki:

  • 3 torebki dowolnej herbaty - możecie użyć czarnej i wtedy dodać soku z cytryny, albo weźcie ulubioną smakową, ale najpierw przyjrzyjcie się składowi. Zależy nam na zdrowszej wersji, więc weźcie taką z prawdziwymi suszonymi owocami, a nie z aromatami...
  • 600ml wrzątku
  • cukier/miód
W garnku zaparzamy herbatę z 3 torebek i 600ml wody. Słodzimy, tak aby była dla nas nieco za słodka, bo po zamrożeniu straci część słodyczy.
Gdy ostygnie przelewamy do foremek i wstawiamy na kilka godzin, lub całą noc, do zamrażalnika. Jemy mocno zmrożone.
Smacznego!


poniedziałek, 21 lipca 2014

Ekspresowe ciasto kukurydziane

To ciasto, to jest hit! Ledwo skończyła się pierwsza porcja musiałam upiec kolejną, bo jest pyszne i robi się w chwilę.
Mieszanie składników zajmuje tyle czasu, ile potrzeba na nagrzanie piecyka do pożądanej temperatury. Potem 25 minut pieczenia, posypać cukrem i gotowe!
Przepis zanotowałam oglądając program "Nigellissima" i okazał się strzałem w dziesiątkę.
Miękkie, wilgotne i bezglutenowe ciasto, idealne gdy okazuje się, że za godzinę wpadną niezapowiedziani goście :)
Dodatkowym plusem jest fakt, że składniki odmierzamy kubeczkiem po jogurcie, więc nie potrzebujemy miarek i wagi!

Ciasto jogurtowo - kukurydziane



Składniki:

  • kubeczek jogurtu naturalnego
  • kubeczek (ten po jogurcie) mąki kukurydzianej
  • 2 kubeczki cukru
  • kubeczek oleju
  • 3 jajka 
  • kilka kropli aromatu cytrynowego
  • cukier puder na wierzch
Oddzielamy białka od żółtek. 
Białka ubijamy na sztywno. Żółtka ucieramy z jogurtem i cukrem, a następnie dodajemy olej i mąkę, mieszamy. Dodajemy aromat i skórkę, znów mieszamy.
Dodajemy białka i delikatnie łączymy je z pozostałymi składnikami.
Pieczemy w 180 stopniach około 25 minut (do suchego patyczka).
Posypujemy wierzch cukrem pudrem i jemy, gdy ostygnie.

Smacznego!


poniedziałek, 16 czerwca 2014

Babeczki migdałowe z czekoladą

Dziś pragnę podzielić się z Wami przepisem na babeczki, które nie zawierają mąki, nie są dosładzane cukrem i nie zawierają krowiego mleka.
Przepis pochodzi z książki "Szczypta Smaku", ale zmodyfikowałam go, tak aby odpowiadał moim potrzebom żywieniowym (a raczej nietolerancjom pokarmowym...).
Robi się je raczej szybko - wszystko zależy od tego, czy pójdziemy na skróty, czy utrudnimy sobie życie.
Możecie je zrobić z migdałów, które samodzielnie rozdrobnicie w młynku do kawy - to jakieś 5 minut więcej, więc nie ma tragedii.
Możecie zrobić je tak, jak ja - malutkie - to oznacza więcej pracy i czasu, więc jeśli nie macie obsesji na punkcie małych, uroczych deserków, to zróbcie dwie porcje, w foremkach o średnicy około 10 cm.

"Wariacje na temat" babeczek, są mile widziane - wszystko zależy od Waszego gustu. Jeśli chcecie słodkie nadzienie użyjcie mlecznej czekolady, lub dosłodźcie oryginał.
Jeśli nie macie migdałów nadadzą się np. orzechy laskowe.
Owoce też oczywiście dobierzcie zgodnie z gustem - ja miałam akurat wiśnie, ale możecie nie dodać nic, użyć malin, truskawek... Wszystko będzie wspaniale się komponować :)

Babeczki migdałowo - czekoladowe



Składniki:

  • 200g mielonych migdałów 
  • około 4 łyżki płynnego miodu
  • trochę oleju roślinnego lub płynnego masła do wysmarowania foremek
  • dwie tabliczki gorzkiej czekolady
  • pół szklanki mleka roślinnego (ja miałam ryżowe)
  • dowolne owoce - świeże lub rozmrożone
Łączymy migdały i miód - mieszamy, zagniatamy - ma dać się formować i przypominać konsystencją ciasto.
(Jeśli sami zmielimy migdały to potrzebne będzie mniej miodu niż w przypadku kupnej "mąki migdałowej" - migdały puszczą olejek. Ja do kupnych mielonych dodałam 5 łyżek miodu).
Foremki natłuszczamy i wykładamy ciastem. Wstawiamy na 10 minut do pieca nagrzanego do 180 stopni.

Wyjmujemy z pieca i odstawiamy do wystygnięcia.

W garnuszku podgrzewamy mleko, wrzucamy połamaną czekoladę i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia.
Przelewamy masę do babeczek.
Na wierzchu układamy owoce i gotowe.

Smacznego!


poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Babki z bakaliami i fiołkowym lukrem (owsiano - orkiszowe)

Już za chwileczkę Wielkanoc, więc najwyższa pora testować babę! W zeszłym roku wyszła całkiem okazała (klik!) ale wtedy jeszcze jadłam mąkę pszenną. W tym roku wyzwanie było większe, bo musiałam upiec babę z innych mąk. Dodatkowo postanowiłam nie piec jednej dużej baby, ale zdecydowałam się na małe babki, bo moim zdaniem są urocze, a poza tym wolniej obsychają.
Babki wyszły, w zasadzie bez większego problemu. Nie jest to jednak lekkie, puszyste ciasto, tylko ciężki wypiek, ale przynajmniej nie zjada się go za dużo ;) Taka już jest specyfika mąk przeze mnie użytych. Ciasta wychodzą cięższe i bardziej zbite. Uważam jednak, że warto upiec sobie takie babki, bo na pewno są nieco zdrowsze niż te z białej mąki pszennej :)

Fiołkowy lukier, którym ozdobiłam dwie z babek, to wynik tego, że nadal miałam kępę fiołków na ogródku i nie darowałabym sobie, gdyby tam zwiędły zamiast wykazać się w kuchni. :)

Babki Wielkanocne


Składniki: (na 6 małych babek, lub jedną dużą babę)

  • 50g drożdży (świeżych)
  • ok 3 szklanki mąki + do podsypania (ja dałam po połowie mąki owsianej i mąki orkiszowej razowej)
  • 120g masła - roztopionego i wystudzonego
  • 4 żółtka
  • szklanka cukru
  • szklanka mleka (podgrzanego)
  • bakalie (ja dałam około 100g - skórka kandyzowana z limonki, rodzynki, papaja, ananas...)

Na lukier fiołkowy:

  • garść fiołków
  • 3 łyżki cukru pudru
  • odrobina wody

Do ozdobienia:

  • lukier z cukru pudru i wody
  • bakalie
  • fiołki
  • albo kto co ma :)
Z drożdży, łyżki cukru, części mleka i łyżki mąki robimy zaczyn. Odstawiamy do wyrośnięcia (spienienia) na jakieś 15 minut.
Żółtka ucieramy z cukrem do białości.
W dużej misce łączymy zaczyn, żółtka z cukrem, masło, resztę mleka i mąkę. Mieszamy i przekładamy na oprószoną mąką stolnicę. Dodajemy bakalie i zagniatamy ciasto, w razie konieczności podsypując mąką. Gdy ciasto jest wyrobione przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce (do wyrośnięcia).
Po tym czasie przekładamy ciasto do formy (natłuszczonej) lub foremek. Pieczemy około 20 minut w 180 stopniach.

Gdy ciasto jest gotowe i ostygnie, zdobimy je lukrem fiołkowym, lukrem zwykłym i czy jeszcze sobie życzymy.

Smacznego!




Wielkanocne Smaki - edycja IV

czwartek, 6 lutego 2014

Najprostsze brownie bez mąki

Już wcześniej podawałam Wam przepis na brownie i już wtedy myślałam, że prościej się nie da.
Dało się.
Nie wiem czemu tak długo zwlekałam z założeniem konta na Pintrest, bo okazało się kopalnią przydatnych rzeczy. Właśnie tam znalazłam zdjęcie, które przekierowało mnie do najprostszego przepisu na brownie!

Jest wilgotne, ciężkie i baaardzo czekoladowe. Nie umiem wskazać, które z dwóch testowanych przeze przepisów na to samo ciasto jest lepszy, oba są pyszne i najchętniej piekłabym je na przemian, ale blogerce nie wypada :P

Błyskawiczne Brownie

przepis zaczerpnęłam z tej strony

Składniki:

  • ok. 100-120g czekolady (u mnie pół na pół mleczna z gorzką Goplana - bg) (w przepisie było 4oz czyli 113,5g...)
  • pół szklanki kakao (ja mam Wawel - wg. badań jest bezglutenowe)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki oleju lub masła
  • 3 jajka
Czekoladę rozpuszczamy razem z masłem/olejem. Gdy trochę przestygnie dodajemy cukier i kakao. Mieszamy.
Dodajemy po jednym jajku za każdym razem mieszając całość.
Przelewamy masę do formy i pieczemy w 190 stopniach przez 25 minut.

Smacznego!



piątek, 6 września 2013

Drożdżowe ślimaczki cynamonowe

Każda pora roku rządzi się swoimi prawami. Jesień i zima mają jedną wspólną cechę - pachną cynamonem i oznaczają więcej wieczorów z książką, ponieważ aura nie zachęca do wyjścia z domu.
Na razie jeszcze nie jest źle - na przykład dziś rządzi Słońce, temperatura jest idealna i ogólnie żyć nie umierać, ale należy się już przygotowywać.

Jeśli chodzi o książki i cynamonowe ślimaczki to dla mnie mocno się wiążą. Dlaczego? Bo lubię Szwedzkie kryminały, a tam te słodkie bułeczki są więcej niż popularne. Są w praktycznie każdej książce, jedzone na prawie każdy posiłek (prócz obiadu), popijane kawą, której również tam sporo pijają :)

Przygotowując się na chłodniejsze wieczory przygotowałam sobie te cuda korzystając w przepisu zamieszczonego na blogu Moje wypieki, modyfikując go do swoich potrzeb.


Bułeczki cynamonowe


Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 20g świeżych drożdży 
  • pół szklanki mleka
  • 3 łyżki cukru
  • 60g masła (rozpuszczonego i schłodzonego)
  • jajko
  • cynamon i cukier na nadzienie
Z drożdży, połowy mleka (lekko podgrzanego, trochę cieplejszego niż temperatura pokojowa), łyżki mąki i łyżki cukru robimy zaczyn. Odstawiamy aż się spieni.

Następnie łączymy przesianą mąkę, resztę mleka, jajko, cukier i zaczyn. Mieszamy i powoli dodajemy masło. Wyrabiamy ciasto aż będzie gładkie i sprężyste, odstawiamy do wyrośnięcia (na ok. godzinę).

Wyrośnięte ciasto zagniatamy ponownie i rozwałkowujemy na dość cienki placek (aby ułatwić sobie to zadanie można podzielić ciasto na dwie części i obie wałkować osobno) i posypujemy cukrem i cynamonem (ok. 6 łyżeczek cukru i dwóch cynamonu, ale dodajcie ile chcecie, pamiętając, że cynamon jest intensywny i trzeba z nim uważać.

Rolujemy nasze ciasto i tniemy na krążki. Pieczemy ok 20 minut w 180 stopniach.

Smacznego!



poniedziałek, 29 lipca 2013

Kisiel z czerwonej porzeczki

To jedna z tych rzeczy, które mnie osobiście nie zachwycają ze względu na konsystencję. Jednak smak jest naprawdę super, więc sądzę, że wszystkim normalnym ludziom raczej będzie smakowało :)
Ten kisiel jest oprócz tego, że smaczny, to naprawdę zdrowy, ponieważ owoce nie są poddawane obróbce cieplnej, dzięki czemu zachowują wszystko co w nich najlepsze :)

Kisiel porzeczkowy


Składniki:

  • czerwona porzeczka (ja miałam standardowe pudełko)
  • woda
  • mąka ziemniaczana/skrobia ziemniaczana
  • cukier/miód do smaku
Porzeczkę miksujemy i przecieramy przez gęste sitko. Na szklankę uzyskanego soku/przecieru zagotowujemy szklankę wody. Do wrzącej wody wsypujemy mąkę ziemniaczaną (1 łyżka na 1 szklankę płynu, więc jeśli mamy szklankę porzeczek i szklankę wody to 2 łyżki mąki), zdejmujemy z ognia i energicznie mieszamy. Gdy mąka się dobrze rozprowadzi w wodzie dodajemy do tejże mikstury nasz sok porzeczkowy i dokładnie mieszamy. Dosładzamy do smaku, mieszamy i zajadamy!

Smacznego!


Na zdjęciu załapał się też  dwukolorowy sernik (klik!)  :)