Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 stycznia 2016

Krem z pieczarek

Nadal pozostaję w klimacie wege i nie zamierzam zrezygnować z miesięcznego postanowienia. Dziś przedstawiam przepis na pyszny krem z pieczarek, który robi się szybko i prosto, ale smak jest wykwintny.
Dzięki pieczarkom jest dość sycąca, ale nie jest przy tym ciężka. Polecam wszystkim fanom pieczarek, zup krem i tym, którzy do tej pory za nimi nie przepadali, bo to hit! :)


Krem z pieczarek


Składniki:


  • 800g pieczarek
  • 1 litr bulionu warzywnego
  • cebula
  • 4 średnie ziemniaki
  • łyżka masła 
  • olej do smażenia
  • sól, pieprz
  • śmietana do podania
Cebulę kroimy w piórka, pieczarki w plasterki, a ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę.
Na dno dużego garnka wlewamy trochę oleju. Wrzucamy cebulę i czekamy aż się zeszkli. Dorzucamy pieczarki i smażymy około 10 minut, aż pieczarki się zarumienią. Dodajemy masło i mieszamy aż się rozpuści. Wrzucamy ziemniaki i smażymy jeszcze chwilę. Zalewamy całość bulionem i gotujemy przez 15 minut.
Blendujemy zupę na gładki krem, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Można podawać ze śmietaną, natką pietruszki lub koperkiem.

Smacznego!

niedziela, 13 grudnia 2015

Krem z pieczonych buraków

Tradycyjny barszcz to oczywiście świetna sprawa. Jednak jeśli Wam się znudzi możecie spróbować tego kremu z buraków.
Delikatna nuta pomarańczy i słodycz buraków to połączenie idealne. W sam raz na Wigilijną kolację, ale także na inne okazje, ponieważ buraki to, jak wiadomo, samo zdrowie. :)


Krem z pieczonych buraków



Składniki:

  • 3 upieczone buraki średniej wielkości
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • pomarańcza
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia
  • 1 litr bulionu warzywnego
Buraki obieramy i kroimy w kostkę. Pomarańczę myjemy i parzymy skórkę. 
Cebulę i czosnek siekamy, wrzucamy na rozgrzany olej i smażymy aż się zeszkli.
Dodajemy buraki, sok i skórkę startą z pomarańczy, zalewamy wszystko bulionem. Gotujemy pod przykryciem przez 10 minut.
Odstawiamy do wystygnięcia. Następnie miksujemy na gładką zupę, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Przed podaniem podgrzewamy. Podajemy z posiekaną natką pietruszki i kleksem śmietany.

Smacznego!

środa, 8 lipca 2015

Ziołowy krem z kalafiora

Po fali upałów przyszedł w końcu chłodniejszy dzień, więc to dobry moment, żeby podzielić się z Wami przepisem na krem z kalafiora.

Przygotowałam go w super prostej wersji, bez wywaru, bulionu i zbędnego ambarasu. Proste składniki - marchewka, kalafior, świeże zioła... A efekt? Naprawdę udany!

Polecam wszystkim, ponieważ zupa jest lekka, wegańska i, oczywiście, bezglutenowa, bo jemy ją bez mącznych dodatków. Sama w sobie jest wystarczająco sycąca. :)

Dodałam do niego mieszankę ośmiu ziół Frosty (nie, to nie jest lokowanie produktu), która wypuściła ostatnio mrożone zioła w wygodnej formie. Oczywiście możecie zastąpić je świeżymi, albo, w ostateczności, suszonymi, ale takie mrożone to wygoda - już posiekane, pomieszane i długo można je przechowywać. Sama do tej pory mroziłam tylko koperek, ale chyba zacznę mrozić jak leci. ;)

Krem z kalafiora


Składniki:


  • jeden duży kalafior
  • jedna duża marchewka
  • mieszanka mrożonych ziół z czosnkiem lub ulubione świeże zioła i ząbek czosnku
  • spora szczypta curry
  • sól do smaku
Kalafiora i marchewkę gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie. Następnie odlewamy warzywa, ale nie wylewamy wody - zostawiamy ją do regulacji gęstości kremu. Miksujemy warzywa na gładko, stopniowo dolewając wody. Ponownie podgrzewamy zupę. Doprawiamy ziołami, czosnkiem, curry i solą do smaku,

Smacznego!

poniedziałek, 24 listopada 2014

Żytnie Bostońskie tartaletki kremowe

 Ostatnio miałam dziką ochotę na ciasto z kremem. To jeden z tych smakołyków, których nie jadłam od bardzo dawna - z powodu diety bezpszennej. Jednak łatwiej mi było zabrać się za drożdżowe lub sernik, bo wychodziłam z założenia, że to są sprawdzone ciasta i na pewno wyjdą.
Przed dietą też sama nie piekłam kremowych ciast częściej niż raz na ruski rok. Krem wydawał mi się na tyle pracochłonny, że wolałam pójść na łatwiznę i od czasu do czasu skonsumować porcję kupnego wypieku.
Teraz to oczywiście nie wchodzi w grę. Nie wiem czemu jeszcze nie odkryto tej niszy, jaką jest wypiekanie rzeczy dla alegików/ludzi na diecie/ludzi fit. Przecież ciasto wyjdzie z każdej mąki, a nie tylko pszennej...
Póki co sama muszę sobie serwować takie smakołyki - może to lepiej, bo przynajmniej czasem chęć na coś ekstra wygrywa z moim lenistwem ;)

Jeśli chodzi o same tartaletki - ja zrobiłam 4 mini sztuki. Jednak wyszło mi za dużo kremu i połowa została.
Dlatego podaję podwojoną ilość składników na spody - wyjdzie 8 małych sztuk, lub jedna duża tarta.

Przepis na ciasto - z ukochanej książki Wypieki Anneki Manning, a na krem z książeczki "Przysmaki z czekolady".

 Bostońskie tarty kremowe


Składniki:

Na spód:
  • 500g mąki - żytniej/orkiszowej
  • 60g cukru
  • 250g masła
  • 2 jajka
Na krem:
  • 3 jajka
  • 120g cukru
  • 150g mąki - u mnie jasna żytnia
  • 400ml mleka - u mnie owsiane
  • 150ml jogurtu naturalnego
  • 70g mlecznej czekolady
  • 80g gorzkiej czekolady
  • odrobina likieru owocowego
  • 150ml kwaśnej śmietany i wiórki czekoladowe na wierzch
Z mąki i cukru usypujemy na stolicy "górkę" i robimy w niej dołek, w który wbijamy jaja. Mieszamy ręką i dodajemy zimne masło pokrojone w drobną kostkę. Szybko zagniatamy gładkie ciasto.
Dzielimy na 8 porcji i wyklejamy nimi formy (chyba, że chcecie mieć jedną, dużą tartę, to po prostu wyklejcie dużą formę całym ciastem ;)). Widelcem robimy w cieście dziurki, żeby nie urosło.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy na złoty kolor - jakieś 15-20 minut.

Następnie bierzemy się za nadzienie - w dużej misce postawionej na garnku z gorącą wodą, ubijamy na parze jajka z cukrem - aż uzyskamy puszystą masę, a następnie dodajemy mąkę.
Mleko mieszamy z jogurtem i przelewamy do rondelka - stawiamy na kuchenkę i doprowadzamy do wrzenia, a następnie przelewamy do miski z jajkami. W dalszym ciągu trzymamy miskę na parze i mieszamy do uzyskania gęstego kremu.

Rozpuszczamy czekoladę z dodatkiem likieru, a następnie przelewamy ją do kremu, szybko mieszamy do połączenia składników i całość odstawiamy do ostygnięcia.

Gdy spody i krem są wystudzone, przekładamy nadzienie na tarty.

Wierzch każdej smarujemy łyżką kwaśnej śmietany i posypujemy wiórkami czekoladowymi.

Smacznego!


sobota, 15 listopada 2014

Krem ziemniaczany z kukurydzą

Ostatnio mam fazę na zupy. Pewnie jest to związane z coraz niższą temperaturą, więc w zasadzie nic w tym dziwnego. Na szczęście zupy to temat rzeka - możemy zrobić je ze wszystkich warzyw. Przygotować klarowne buliony z warzywami, gęste zupy zaciągnięte zasmażką, lub sycące, rozgrzewające kremy.
Tym razem postawiłam na krem, który trochę mnie zaskoczył. Nie sądziłam bowiem, że krem z ziemniaków, tych wzgardzanych i traktowanych jako dodatek do mięs, ziemniaków będzie taki dobry!


Krem ziemniaczany

Składniki:

  • około 1 litr bulionu
  • 600g ziemniaków
  • puszka kukurydzy
  • cebula
  • ząbek czosnku
  • odrobina oleju do smażenia
  • sól, pieprz do smaku
  • natka do podania
Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Podobnie postępujemy z cebulą. Ząbek czosnku zaś przeciskamy przez praskę.

Na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy pokrojoną cebulę i smażymy aż się zeszkli. Następnie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i przeciśnięty ząbek czosnku. Podsmażamy razem całość.

Przerzucamy zawartość patelni do garnka i zalewamy bulionem - na początek można dodać go mniej niż podałam w składnikach, bo łatwiej go dolać niż odlać ;) Dodajemy trochę soli.

Gotujemy całość, aż ziemniaki zmiękną.

Następnie miksujemy zupę na  gładki krem, w razie potrzeby dolewając bulionu do pożądanej konsystencji.
Na końcu dodajemy kukurydzę i ponownie podgrzewamy całość, aby i ona była gorąca. Doprawiamy do smaku.

Po nałożeniu posypujemy zupę posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!


Szybkie zupy!

środa, 17 września 2014

Zupa krem z pieczonej dyni

Jak wrzesień - to dynia! Dostępna na każdym rogu, pyszna, sycąca, wszechstronna i tania.
Przyznajcie sami - 2-3 złote za kilogram to prawie nic, a ile rzeczy można wyczarować!

Ja kupiłam dynię makaronową, bo chodziła za mną zupa - krem, dyniowa, lekko pikantna, słodkawa i pysznie gęsta. Mój okaz ważył 2,5 kilo, ale zużyła tylko połowę - co z resztą? - o tym w kolejnym poście ;)

Pomysł na dodatek fenkułu pozyskała moja Mama, która odważyła się zapytać o sekret zupy, którą jadła w knajpce. Dzięki fenkułowi nasz krem nie będzie mdły i nabierze delikatnego, anyżkowego aromatu.

Krem z pieczonej dyni


Składniki:

  • około 1kg dyni, obranej, wypestkowanej, pokrojonej w sporą kostkę
  • fenkuł
  • wywar warzywny
  • oliwa do smażenia
  • sok z pomarańczy
  • sól, pieprz, curry, ostra i słodka papryka do smaku
  • lubczyk
  • cukier
Dynię wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem i wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 40 minut.

Fenkuł kroimy w piórka i obsmażamy na oliwie. Zalewamy odrobiną wywaru warzywnego i dusimy pod przykryciem do miękkości - jakieś 15-20 minut.

Po tym czasie dodajemy upieczoną dynię i miksujemy całość na gładko, stopniowo dolewając wywaru, aż uzyskamy pożądaną konsystencję. Doprawiamy solą, pieprzem, curry, sokiem pomarańczowym i papryką, oraz, jeśli trzeba, cukrem. Pod sam koniec dodajemy świeży, posiekany lubczyk.

Podajemy gorący.
Smacznego!




Dynia na słodko i słono

niedziela, 14 września 2014

Najprostszy pudding czekoladowy z awokado

Dziś szybko, szybciutko, bo ostatnio nie mam na nic czasu (pewnie dlatego, że mam wolne;)).
Ostatnio wpadłam na śliczne, dojrzałe awokado i uznałam, że to najwyższy czas na wypróbowanie przepisu na pudding/krem czekoladowy zrobiony z tego owocu.
Okazuje się, że to naprawdę smaczny deser! Kiedyś pokazywałam Wam pudding czekoladowy z kaszy jaglanej (o taki - klik!), ale ten jest nawet lepszy i prostszy w wykonaniu :)

Jest gładki, kremowy i mocno czekoladowy. Coś dla prawdziwych wielbicieli czekoladowych deserów, nawet jeśli nie lubicie awokado, bo jego smak w ogóle nie jest wyczuwalny.

Pudding czekoladowy


Składniki na 2-3 porcje:

  • dojrzałe awokado Hass
  • 2-3 łyżki kakao
  • 3 łyżki miodu
  • 2 łyżki mleka
  • owoce do podania
 Awokado przekrawamy na pół, usuwamy pestkę i wyjmujemy łyżką miąższ.
Miksujemy na gładko, lub rozgniatamy widelcem. Dodajemy mleko, miód i kakao, dokłądnie łączymy składniki.

Podajemy schłodzony i udekorowany owocami.


czwartek, 26 czerwca 2014

Prosta zupa-krem z bobu

Kochani, dzisiaj dodaję wpis numer 250! Na ten zaszczytny numer zasłużyła zupa-krem z bobu, która wyszła świetna, mimo prawie znikomego nakładu pracy :)
Takie przepisy lubię najbardziej i dlatego chętnie się nimi dzielę. Uważam, że blog kulinarny nie musi być miejscem, w którym zamieszcza się same wykwintne i skomplikowane receptury. Warto podzielić się pomysłami na szybkie i proste dania, bo na takie mamy przeważnie czas gotując w tygodniu :)
Bób to warzywo, które dla mnie smakuje wakacjami. To drugie warzywo (po kukurydzy w kolbach), które kojarzy mi się z letnimi wieczorami i zawsze stanowić będzie dla mnie swoiste "comfort food".
Jako dziecko jadałam go w najprostszej postaci - ugotowany w osolonej wodzie, jedzony wprost z miski.
W zeszłym roku po raz pierwszy zdecydowałam się podać go w postaci dania obiadowego (o takiej - klik!) a tym razem uznałam, że zmiksuję go na zieloną zupę. Wyszło smacznie i bardzo "bobowo" :)

Krem z bobu


Składniki:

  • 2 szklanki bulionu z warzyw
  • pół kilo bobu (lub więcej, jeśli chcecie bardziej gęsty krem)
  • sól, pieprz
  • jogurt naturalny
Bób gotujemy do miękkości: wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy przez około 15 minut.
Obieramy nasz bób z łupinek i wrzucamy do bulionu. Miksujemy na gładko.
Całość podgrzewamy, doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z kleksem jogurtu.
Smacznego!


wtorek, 6 maja 2014

Zupa krem z pieczonych buraków (i jabłek)

Mmm... To dopiero jest zupa... Chodziła za mną od dawna, ale ostatnio nabrałam pewności, że natychmiast muszę ją zrobić! Stało się to za sprawą zupy firmy Marwit, właśnie kremu z buraczków. Zwykle unikam wszelkich gotowców, ale ta zupa miała naprawdę dobry skład, a na dodatek okazała się bardzo smaczna.
Jako, że na oku miałam przepis na taką zupę, to od razu postanowiłam przy najbliższej okazji kupić buraczki i zrobić ją samodzielnie.
Efekt? Pyszna, kremowa i słodkawa zupa krem. Bardzo polecam!

Zupa krem z buraków


Składniki:

  • ok 900g buraków
  • dwa duże jabłka deserowe (np. Ligole)
  • kilka gałązek tymianku
  • litr wody
  • sok z połowy cytryny
  • sól, pieprz
  • oliwa
Jabłka i buraki obieramy, z jabłek usuwamy gniazda nasienne. Kroimy warzywa i owoce w ósemki i wykładamy na blachę do pieczenia. Skrapiamy lekko oliwą, układamy na buraczkach gałązki tymianku i oprószamy solą. Przykrywamy folią aluminiową.
Pieczemy około 45 minut w 180 stopniach - aż buraki będą miękkie.
Tymianek usuwamy, a buraki i jabłka wrzucamy do gotującej się wody. Doprowadzamy całość ponownie do wrzenia i odstawiamy z ognia. Gdy lekko przestygnie, miksujemy całość na gładki krem i ponownie przekładamy do garnka. Podczas podgrzewania doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny.
Podajemy z kleksem jogurtu naturalnego i pełnoziarnistą, żytnią grzanką.

Smacznego!