Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 sierpnia 2015

Tradycyjna kalafiorowa

Jakiś czas temu, na blogu pojawił się przepis na krem z kalafiora, oraz pikantny chowder z kukurydzą. Tym razem naszło mnie na tradycyjną zupę z wykorzystaniem tego warzywa - po prostu: na bulionie, z ziemniakami i całymi różyczkami kalafiora.

Jeśli robicie bulion samodzielnie, to wykonanie takiej zupy zajmie trochę więcej czasu - ale naprawdę warto. Nie widzę powodu, żeby faszerować się kostkami, których skład stanowi cała tablica Mendelejewa...

Kalafiorowa


Składniki:


  • 4 skrzydełka z kurczaka (w wersji wege pomijamy)
  • włoszczyzna + 2 marchewki
  • duży kalafior
  • 4-5 ziemniaków
  • po 3-4 liście laurowe, ziela angielskie i owoce jałowca
  • sól i pieprz do smaku
  • koperek i śmietana/jogurt naturalny do podania
Skrzydełka zalewamy zimną wodą, mniej więcej dwoma litrami. Dodajemy ziele angielskie, jałowiec i liście laurowe. Zagotowujemy i gotujemy na wolnym ogniu przez 30 minut. Następnie dodajemy obraną włoszczyznę, szczyptę soli i gotujemy całość kolejne 30 minut - do miękkości warzyw.

Ziemniaki i dodatkowe marchewki obieramy i kroimy w kostkę. Kalafior dzielimy na różyczki. Dodajemy warzywa do bulionu i gotujemy do miękkości - jakieś 10-15 minut.
Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Zupę podajemy z dużą ilością koperku i zabieloną śmietaną, albo jogurtem naturalnym.

Smacznego!



Dzień Polskiej Żywności 2015

środa, 29 kwietnia 2015

Kotlety groszkowo-ziemniaczane w sosie pieczarkowym

Jeśli macie ochotę na wegetariański obiad, który jest sycący i nie wymaga wiele pracy, to dobrze trafiliście.

Dodatkowo mają wiosenny zielony kolor! Czego chcieć więcej?

Kotlety z ziemniaków i groszku


Składniki:

  • 4 spore ziemniaki
  • opakowanie mrożonego groszku
  • duży ząbek czosnku
  • jajko
  • sól, pieprz do smaku

Sos:

  • 500g pieczarek
  • opakowanie serka śmietankowego
  • cebula
  • pęczek natki
  • oliwa do smażenia
  • sól, pieprz do smaku
Ziemniaki i groszek gotujemy do miękkości. Groszek blendujemy na gładko, ziemniaki ubijamy tłuczkiem; czemu nie bledujemy całości? Bo podobno ziemniaki zmienią się wówczas w gumę...
Doprawiamy do smaku i wbijamy jajko. Mieszamy, formujemy niewielkie kotlety. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 20 minut - aż się zrumienią.

Cebulę kroimy w kostkę i szklimy na oliwie. Pieczarki obieramy, kroimy w plasterki i dorzucamy do cebuli. Smażymy całość, aż pieczarki zmiękną. Dodajemy serek i doprawiamy do smaku. Pod sam koniec dodajemy posiekaną natkę.

Polewamy kotlety sosem i zjadamy z surówką.

Smacznego!

Uwaga: Oczywiście możecie usmażyć Wasze kotlety, ja wolę takie pieczone i stąd taki przepis.

sobota, 15 listopada 2014

Krem ziemniaczany z kukurydzą

Ostatnio mam fazę na zupy. Pewnie jest to związane z coraz niższą temperaturą, więc w zasadzie nic w tym dziwnego. Na szczęście zupy to temat rzeka - możemy zrobić je ze wszystkich warzyw. Przygotować klarowne buliony z warzywami, gęste zupy zaciągnięte zasmażką, lub sycące, rozgrzewające kremy.
Tym razem postawiłam na krem, który trochę mnie zaskoczył. Nie sądziłam bowiem, że krem z ziemniaków, tych wzgardzanych i traktowanych jako dodatek do mięs, ziemniaków będzie taki dobry!


Krem ziemniaczany

Składniki:

  • około 1 litr bulionu
  • 600g ziemniaków
  • puszka kukurydzy
  • cebula
  • ząbek czosnku
  • odrobina oleju do smażenia
  • sól, pieprz do smaku
  • natka do podania
Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Podobnie postępujemy z cebulą. Ząbek czosnku zaś przeciskamy przez praskę.

Na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy pokrojoną cebulę i smażymy aż się zeszkli. Następnie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i przeciśnięty ząbek czosnku. Podsmażamy razem całość.

Przerzucamy zawartość patelni do garnka i zalewamy bulionem - na początek można dodać go mniej niż podałam w składnikach, bo łatwiej go dolać niż odlać ;) Dodajemy trochę soli.

Gotujemy całość, aż ziemniaki zmiękną.

Następnie miksujemy zupę na  gładki krem, w razie potrzeby dolewając bulionu do pożądanej konsystencji.
Na końcu dodajemy kukurydzę i ponownie podgrzewamy całość, aby i ona była gorąca. Doprawiamy do smaku.

Po nałożeniu posypujemy zupę posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!


Szybkie zupy!

piątek, 8 sierpnia 2014

Curry z ziemniaków

Ojejku, ostatnio mam urwanie głowy i jakoś nie miałam czasu dodać tego wpisu, a obiecywałam go już dawno na Facebooku... W końcu dziś się zebrałam i się nim dzielę, bo danie jest naprawdę ciekawe.
Przepis na nie znalazłam w magazynie "Moje Gotowanie" i od razu mnie zachęcił, bo na zdjęciu jest strasznie apetyczne. Żółciutkie ziemniaki w sosie, zielone kuleczki groszku... Mmm...
Niestety, mimo licznych prób, nie udało mi się zdobyć nigdzie świeżego zielonego groszku, a w upał mrożony by się nie zachował podczas drogi ze sklepu do domu, więc musiałam zadowolić się puszkowanym.
Jeśli jednak macie dostęp do świeżego groszku, to koniecznie go użyjcie :)]


Curry ziemniaczane


Składniki:

  • 800g ziemniaków
  • 500ml jogurtu naturalnego
  • łyżka pasty curry zielonej
  • łyżeczka kurkumy
  • łyżeczka suszonego imbiru
  • mała puszka groszku
  • papryczka chilli
  • 2 cebule
  • szklanka bulionu roślinnego
  • sól
  • oliwa do smażenia 
Cebule kroimy w kostkę. W dużym garnku rozgrzewamy łyżkę oliwy i wrzucamy cebulę. Podduszamy aż zmięknie. Następnie wsypujemy kurkumę, imbir, posiekane chilli i dodajemy pastę curry. Smażymy przez jakieś 5 minut.
Ziemniaki obieramy, kroimy na ćwiartki/ósemki, lub  w dużą kostkę. Dorzucamy do garnka i smażymy przez chwilę z mieszanką przypraw. Wlewamy jogurt i bulion, dodajemy szczyptę soli. Mieszamy i gotujemy 45 minut bez przykrycia, aż ziemniaki zmiękną a sos się zredukuje.
Na końcu dodajemy groszek, gotujemy jeszcze chwilę, aż będzie podgrzany. Doprawiamy solą do smaku.
Podajemy gorące.

Smacznego!


wtorek, 25 marca 2014

Zupa z soczewicą

Witajcie! Dziś przedstawiam Wam zupę, która zniknęła szybciej niż jakakolwiek inna.
Nie sądziłam, że moja rodzina to tacy wielbiciele czerwonej soczewicy, a jednak! Dolewka tu, dolewka tam i po zupie!
Nie narzekam oczywiście (chociaż jeszcze bym jej pojadła chętnie), bo kolejne dokładki do największy komplement dla kucharza :)
Zupa pochodzi z wspominanej już książki "Gotuj i chudnij szybko&łatwo", z której robiłam te maleństwa.
Jest sycąca, mało kaloryczna, nie tłusta i przede wszystkim pyszna! Porcja ma podobno 238 kalorii, ale to przy założeniu, że podzielimy ją na 4 porcje. Ja żeby się najeść mogłabym podzielić zupę na 6 porcji :)

Zupa z czerwoną soczewicą


Składniki:

  • ok. 1,5cm kawałek imbiru
  • cebula
  • dwa duże ząbki czosnku (lub 3 mniejsze)
  • szklanka soczewicy
  • dwie duże marchewki
  • 2 duże ziemniaki
  • bulion warzywny (najlepiej domowy!)
  • łyżka oliwy
  • łyżka octu winnego (białego)
  • 5 kropli sosu tabasco (opcja)
  • 2 łyżki sosu Worcestershire (opcja)
  • sól i pieprz
Imbir, cebulę i czosnek drobno kroimy, wrzucamy na rozgrzaną oliwę i smażymy aż cebula się zeszkli.
Marchewki i ziemniaki kroimy w kostkę, dorzucamy do reszty warzyw. Wsypujemy soczewicę.
Całość zalewamy bulionem warzywnym, tak aby zakrywał warzywa.
Gotujemy ok 30 minut aż warzywa będą miękkie.
Doprawiamy sosem tabasco, worcestershire, octem, solą i pieprzem.
Podajemy gorącą.

Smacznego!



poniedziałek, 27 stycznia 2014

Ryba z soczewicą i ziemniakami Gordona Ramsaya

No dobra, jasne, że jego była trochę inna. Bardziej efektowna, bardziej fotogeniczna i przygotowana ze świeżej ryby, bo on raczej nie ma kłopotu ze świeżymi darami mórz i oceanów...
Ja niestety za późno podjęłam decyzję, że chcę przygotować to danie, więc miałam rybę mrożoną - na dodatek flądrę. Gordon miał świeżego dorsza, więc zdecydowanie wygrywa tę rundę, ale jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa! Następnym razem zdobędę świeżego dorsza!

Jeśli chcecie zjeść obiad w 5 minut, to raczej nie jest przepis dla Was.
Jeśli chcecie zjeść rybę z niebanalnymi dodatkami i macie chwilę czasu, łapcie garnki, rondelki i patelnię i bierzcie się do dzieła :)

Przepis zainspirowany książką "Szef kuchni na każdą porę roku"

Ryba a'la Gordon


Składniki na 3 porcje

  • 3 filety z dostępnej Wam ryby morskiej - u mnie mrożona flądra (po rozmrożeniu oczywiście ;))
  • 100g zielonej soczewicy
  • marchewka
  •  kawałek selera (lub jedna łodyga selera naciowego)
  • cebula
  •  300g ziemniaków
  • cebulka ze szczypiorkiem
  • sok z połówki cytryny
  • łyżeczka musztardy
  • oliwa
  • sól, pieprz, cukier/miód
Ziemniaki gotujemy w mundurkach w osolonej wodzie, aż będą prawie całkiem miękkie - ale nie zupełnie ugotowane.

Rybę solimy po stronie skóry i odstawiamy, żeby puściła wodę i stała się delikatniejsza.

Soczewicę zalewamy zimną wodą. Dodajemy marchewkę, selera i jedną cebulę. Solimy lekko wodę i gotujemy jakieś 25 minut - uważamy, żeby nie rozgotować soczewicy!

Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę.
Rozkładamy je płasko i skrapiamy oliwą oraz solimy - pozwalamy im wchłonąć tłuszcz, przez jakieś 20 minut.

Na patelni rozgrzewamy oliwę i szklimy cebulkę pokrojoną w kostkę. Przekładamy ją do miski.
Ponownie rozgrzewamy odrobinę oliwy i smażymy na niej ziemniaki - aż będą złote.
Przekładamy do miski z cebulkę, mieszamy, trzymamy w cieple.

 Z soku z połówki cytryny, oliwy, musztardy i cukru/miodu przygotowujemy winegret.
Szczypiorek siekamy.

Soczewicę lekko podgrzewamy w rondelku. Zalewamy ją sosem i dodajemy szczypiorek. Doprawiamy solą i pieprzem.

Na patelni znów rozgrzewamy oliwę i układamy rybę skórą do dołu. Smażymy ok 5 minut - większość czasu na skórce.

Na talerzu układamy ziemniaki, soczewicę i rybę.

Smacznego!




poniedziałek, 9 grudnia 2013

Sałatka z pieczonych ziemniaków

Grudzień nie sprzyja lekkim przekąskom. Zdecydowanie bardziej mnie ciągnie do ciężki dań, które pozwalają się najeść i to na dłużej niż 15 minut.
Zawsze uwielbiałam kanapki i to nimi się opychałam, gdy przyszła pora na drugie śniadanie, kolację lub po prostu szybkie zaspokojenie głodu. Na razie jeszcze nie zdobyłam ani nie upiekłam chleba, który mogłabym jeść, więc zaczęłam skupiać się na sałatkach.
Dzisiejsza jest sycąca i naprawdę smaczna. Od zwykłej sałatki ziemniaczanej odróżnia ją to, że ziemniaki zamiast być ugotowane, zostały upieczone i mają inną konsystencję.
Sprawdźcie sami!

Sałatka ziemniaczana inaczej


Składniki:


(proporcji nie podaję, bo nie wiem ile było ziemniaków... myślę, że ok 300g, ale ręki sobie nie dam uciąć)

  • ziemniaki
  • ogórki kiszone (mi starczył jeden)
  • jajka na twardo (u mnie dwa)
  • groszek konserwowy
  • majonez
  • musztarda
  • sól, przyprawy do ziemniaków, odrobina oliwy
Ziemniaki obieramy i obgotowujemy we wrzątku ok 5 minut. Następnie przekładamy je do naczynia żaroodpornego, skrapiamy oliwą i doprawiamy solą i ulubionymi przyprawami (dobra jest mieszanka do ziemniaków, ale można zadowolić się słodką papryką). Pieczemy 40 minut w 180 stopniach.

Gdy ziemniaki ostygną kroimy je w kostkę. Tak samo postępujemy z ogórkami i jajkami. Dodajemy groszek i sos z musztardy i majonezu (na 1 łyżkę majonezu dałam 1 łyżeczkę musztardy).
Mieszamy i gotowe!

P.S. Jeśli chcemy mieć jeszcze bogatszą sałatkę można dodać wędzoną makrelę.



poniedziałek, 2 grudnia 2013

Zapiekanka pasterska

Ten tydzień był trochę inny niż zazwyczaj i dlatego miałam jeszcze mniej czasu na gotowanie i dzielenie się przepisami na blogu.
W piątek wieczorem odwiedzili mnie przedstawiciele firmy Winiary, aby przygotować krótki reportaż, dlatego skupiłam się raczej na tym przedsięwzięciu.
Dopiero w niedzielę, gdy emocje opadły, a rzeczy, które przygotowałam na rzecz fotorelacji zostały zjedzone mogłam w końcu zająć się czymś innym.

Jak już kiedyś wspominałam uwielbiam puree, dlatego zapiekanka pasterska długo za mną chodziła, aż w końcu ją przygotowałam :)
Przepis to kompilacja kilku przejrzanych wcześniej i własnej intuicji :)


Zapiekanka pasterska


Składniki:

  • 500g mielonej wołowiny
  • ok 800g ziemniaków (ugotowanych)
  • przecier pomidorowy
  • odrobina bulionu
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • mleko i masło
  • sól, pieprz, świeże zioła (opcjonalnie), olej do smażenia
Na rozgrzanej patelni podsmażamy drobno pokrojoną cebulę oraz posiekany ząbek czosnku. Dodajemy mięso i smażymy aż się zrumieni. Dodajemy przecier pomidorowy (tyle, żeby sos pokrył mięso) i chlust bulionu. Doprawiamy do smaku i gotujemy na wolnym ogniu aż sos się zredukuje.

Ziemniaki ugniatamy lub przeciskamy przez praskę, gdy są jeszcze gorące dodajemy łyżkę masła. Dodajemy również przeciśnięty ząbek czosnku oraz powoli wlewamy mleko - do momentu aż ziemniaki staną się gładkie.
Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Sos mięsny wykładamy na dno naczynia żaroodpornego i posypujemy posiekanymi świeżymi ziołami (ja miałam bazylię, lubczyk i melisę). Na to wykładamy nasze ziemniaki i zapiekamy całość w piecyku rozgrzanym do 180 stopni przez ok 20 minut (aż ziemniaki się zrumienią).

Smacznego!


poniedziałek, 4 listopada 2013

Ryba zapiekana z kapustą i puree ziemniaczanym

To danie to luźna interpretacja przepisu Karola Okrasy. Nie udało mi się znaleźć dokładnego przepisu w internecie, a nie miałam notatek z programu, w którym przygotowywał to danie, ponieważ nie ja go oglądałam.
Na szczęście danie wyszło przepyszne mimo potencjalnych różnic pomiędzy moją wersją a oryginałem :)

Kilka uwag - kapustę kupcie w dobrym sklepiku, a nie w supermarkecie - powinna być w kolorze niemalże białym, a nie żółta.

Nie oszczędzajcie na rybie - jeśli kupujecie mrożoną  poproście tę nieco droższą, ale o mniejszej zawartości wody (ja tak zrobiłam, bo nie mam dostępu do świeżych dorszy...).

Zapiekanka rybna







Składniki:

  • 3 spore filety z dorsza
  • pół kilo kapusty kiszonej
  • ok. pół kilograma ziemniaków 
  • pół cebuli
  • oliwa
  • sól, pieprz, koperek, kminek, ziele angielskie
  • mąka
  • ząbek czosnku
  • śmietana lub mleko
  • łyżka masła
Zaczynamy od podduszenia kapusty: cebulę kroimy w półplasterki i szklimy na niewielkiej ilości oliwy. Kapustę kroimy na krótsze kawałki i dorzucamy do cebuli. Dolewamy trochę wody, dorzucamy kminek i ziele angielskie. Dusimy przez ok. pół godziny, aż zmięknie.

Następnie puree - ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości. Przeciskamy przez praskę, lub dokładnie tłuczemy. Doprawiamy solą, pieprzem i przeciśniętym przez małą praskę ząbkiem czosnku. Dodajemy łyżkę masła i mleko lub śmietanę, aby uzyskać kremową konsystencję.

Rybę doprawiamy solą i kroimy na mniejsze fragmenty. Na talerzyk wysypujemy trochę mąki i dodajemy do niej pieprz i koperek, ewentualnie inne ulubione przyprawy. W przyprawionej mące obtaczamy naszą rybę.
Smażymy na dobrze rozgrzanej patelni.

Naczynie żaroodporne delikatnie natłuszczamy oliwą. 
Wykładamy na spód kapustę, na to rybę, a na wierzch puree ziemniaczane. 
Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 20 minut, aż puree zacznie się złocić.

Smacznego!


piątek, 4 października 2013

Pieczone warzywa w serowym sosie

Jak widzicie znowu długo mnie nie było, ale niestety na uczelni spędzam na tyle dużo czasu, że gotowanie i pieczenie schodzi na drugi plan... Mam nadzieję, że jak już wejdę w rytm to wszystko sobie poukładam tak, aby starczało mi czasu na wszystkie obowiązki i przyjemności:)

A teraz wrzucam dla Was przepis na pyszne warzywa do obiadu i lecę zjeść jakiś "lanczyk" :)

Warzywa w sosie serowym



Potrzebujesz:

(Nie podaję dokładnych ilości, bo to zależy od liczby zasiadających przy stole i osobistych preferencji smakowych.)
  • kilku ziemniaków
  • brokuła
  • marchewek 
  • pomidorków koktailowych
  • mleka
  • kawałka niebieskiego sera
  • kawałeczka gorgonzoli (opcjonalnie)
  • tartego żółtego sera
  • parmezanu
  • ew. mąki do zagęszczenia sosy
  • soli, pieprzu
  • czosnku
Warzywa kroimy na w miarę równe kawałki (oprócz pomidorków) i obgotowujemy wrzucając na osolony wrzątek (brokuł i marchewkę przez ok 3 minuty od ponownego zagotowania się wody, ziemniaki ok 5-10 minut).
W garnuszku podgrzewamy mleko i stopniowo dodajemy rozdrobnione sery cały czas mieszając. Jeśli mamy za rzadki sos to dodajemy zahartowanej mąki dla zagęszczenia, ale nie jest to konieczne.

Warzywa układamy w żaroodpornym naczyniu i skrapiamy oliwą, dodajemy ząbki czosnku (ja miałam 2). Posypujemy pieprzem lub ulubionymi przyprawami. Pieczemy przez 15 minut (bez pomidorków). Następnie dodajemy pomidorki, zalewamy całość sosem i zapiekamy przez ok 20 minut.

Sprawdzą się do każdego rodzaju mięsa! Smacznego!


sobota, 17 sierpnia 2013

Aromatyczne ziemniaki pieczone w paczuszkach

Nie mam Wam dziś za wiele do opowiedzenia. Jakoś nie mam nastroju na dłuższego posta, ale mam nadzieję, że te ziemniaczki zrekompensują wszystkie braki tekstowe :)

Przepis pochodzi z magazynu Moje Gotowanie - lekko zmodyfikowany.

Ziemniaki w paczuszkach


Składniki:


Dokładnych proporcji nie podaję, bo sama robiłam na oko i zgodnie z moim gustem. Miałam ok. 600g ziemniaków na 3 osoby, 2 ząbki czosnku i pół opakowania sera.
  • Ziemniaki 
  • Opakowanie sera z pleśnią - u mnie Turkusowy
  • Czosnek
  • Rozmaryn
  • Lubczyk
  • Odrobina oliwy
Ziemniaki obieramy/szorujemy i kroimy na grube plastry. Obgotowujemy w osolonym wrzątku przez 10 minut.
Z papieru do pieczenia wycinamy spore kwadraty. Na każdym układamy porcję: ziemniaki przekładamy kawałeczkami sera, posypujemy grubo posiekanymi ziołami i delikatnie skrapiamy oliwą. Zawijamy nasze pakunki i związujemy każdy na czubku nitką.
Pieczemy w 220 stopniach przez 10 minut.

Smacznego!

P.S. NAPRAWDĘ są pyszne, to nie ściema. Koniecznie spróbujcie, albo będziecie ubożsi o wspaniałe doświadczenie smakowe :)




wtorek, 4 czerwca 2013

Włoska sałatka ziemniaczana

Dziś krótko i na temat, bo jutro pierwszy egzamin a i tak ledwo widzę na oczy.
Przepis na dziś to dodatek do mięsa lub samodzielne danie na letni wieczór. Tata ogłosił, że najchętniej jadałby ziemniaki tylko w tej postaci, a on ogólnie chciał z nich zrezygnować ze względów dietetycznych, więc reklama niezła :)

Jest to jedno z ostatnich dań, które zjadłam przez rozpoczęciem diety - nie wiem jeszcze czy będę Wam ją relacjonować jakoś bardziej, bo nie wiem czy kogoś to interesuje, ale jakieś przepisy na pewno będą, więc nie ma kłopotu :D

Włoska sałatka ziemniaczana

Nie podaję ilości dokładnych, bo to zależy ile kto lubi zjeść :)
Na zdjęciu obok sałatki ziemniaczanej kurczak w czerwonym winie, o którym więcej w następnym wpisie, oraz prosta sałatka z pomidora, ogórka i oliwek :)

Potrzebujemy:

  • ugotowanych młodych ziemniaków
  • garści suszonych pomidorów w oliwie
  • bazylii, oregano
  • majonezu
  • jogurtu naturalnego
Ziemniaki studzimy i łączymy z pomidorami. majonez i jogurt mieszamy w proporcjach 1:2 i dodajemy do ziemniaków. Przyprawiamy ziołami, mieszamy i gotowe!

Kolejnym razem zrobiłam ją jeszcze z czarnymi oliwkami - Mniam! Warto do niej dodawać co kto lubi - byle trochę w klimacie, aby nie straciła uprawnień do nazwy :)

niedziela, 17 marca 2013

Pyszne pieczone ziemniaczki do obiadu

W tygodniu przeważnie nie mam czasu na wymyślne obiady. Przeważnie odgrzewam resztki z weekendu, jem na uczelni lub ugotuję coś na szybko.
Dlatego jak już mam chwilę czasu, zwłaszcza jeśli jest oprócz tego jakaś okazja, to poświęcam na gotowanie więcej czasu.
Większość ludzi skupia się na daniu głównym, a raczej na jego głównym elemencie (czyli mięsie lub jakimś jego zamienniku), nie przywiązując jednocześnie uwagi do dodatku, z którym podajemy danie. Z tego powodu dziś postanowiłam skupić się na dodatkach nieco dłużej, a efekt naprawdę robi wrażenie:)

Pieczone ziemniaki 

 

Potrzebujemy:

  • po 2 duże ziemniaki na osobę
  • kilka gałązek rozmarynu
  • kilka ząbków czosnku
  • soli
  • tartego sera - u mnie parmezan
  • szczypiorku
  • oliwy z oliwek  
  • śmietany (12%)
Ziemniaki szorujemy i układamy w naczyniu żaroodpornym. Dokładamy czosnek (ja na 10 ziemniaków dałam 4 ząbki) i gałązki rozmarynu. Całość solimy i skrapiamy oliwą z oliwek.
Pieczemy pod przykryciem ok 45 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy są miękkie.
Upieczone ziemniaki nacinamy i w nacięcie wkładamy ser. Zapiekamy aż się rozpuści.
Przez ten czas śmietanę mieszamy z posiekanym szczypiorkiem i solą do smaku.
Ziemniaki wykładamy na półmisek i polewamy śmietaną.


Smacznego!

A z tymi ziemniakami zjadłam pieczony schab i sałatkę z pomidorków koktajlowych, ogórka, sera feta i oliwek. Pycha!

sobota, 9 marca 2013

Klasyka na talerzu II - placki z gulaszem

Ten tydzień nie sprzyjał gotowaniu i blogowaniu... Wychodziłam na uczelnię wcześnie, wracałam późno ledwo trzymając się na nogach... Nie twierdzę, że nie jadłam nic, ale po prostu nawet jak dałam radę coś na szybko ugotować to nie miałam czasu robić temu zdjęć i publikować ich na blogu.
W celu odbicia sobie tego tygodniowego zaniedbania dziś obiad był zdecydowanie "slow". Powoli pyrkający  w garnku gulasz, placki ziemniaczane, zapachy i smaki, które uwielbiam.
Jeśli miałabym podać coś co można określić mianem "comfort food" to myślę, że to danie by się w tej kategorii sprawdziło. Nie jest to może potrawa, którą kojarzę konkretnie z domem, ale raczej z wyjazdami na narty w dzieciństwie, co było dla mnie zawsze wielkim przeżyciem.
Jeśli chodzi o placki, to są dwie szkoły: większość przepisów mówi, żeby zetrzeć do nich ziemniaki na tarce, ale my nie przepadamy za taką konsystencją i miksujemy je na gładko :)

Placki ziemniaczane z gulaszem


Potrzebujemy:

  • ok. kilogram dobrej jakości mięsa wołowego
  • 1 dużej cebuli
  • ok 300g pieczarek
  • ulubionych przypraw (ziele angielskie, liść laurowy, owoc jałowca, sól, pieprz, tymianek...)
  • ziemniaków - nie podaję proporcji, bo to zależy ile chcemy placków
  • mąki
  • jajka
Cebulę kroimy w piórka i szklimy na oleju. Dodajemy pokrojone w kostkę mięso i obsmażamy. Dodajemy przyprawy, oprócz soli - żeby mięso nam nie stwardniało.
Pieczarki kroimy w plasterki (same kapelusze) i dorzucamy do mięsa. Całość dusimy do miękkości w razie potrzeby podlewając wodą. 
Gdy mięso zmięknie dodajemy sól i zagęszczamy sos mąką.


Ziemniaki obieramy i miksujemy. Dodajemy sól, mąkę i jajko tak aby otrzymać odpowiednią konsystencję.
Na rozgrzanej patelni formujemy placuszki i smażymy na rumiano z obu stron.

Placki wykładamy na talerz i przykrywamy gulaszem. Smacznego!

wtorek, 18 grudnia 2012

Zimowa ogórkowa

"Zimowa" nie dlatego, że fajnie nadawać potrawom nazwy własne, lecz dlatego, że ta nazwa pasuje jak ulał i już. Zwykle robię zupy na bulionie warzywnym, a więc lekkie. Zimowa wersja oznacza, że potrawa jest cięższa, bardziej syta i bardziej rozgrzewająca  - czyli na bulionie drobiowym!
Dla mnie dzisiaj porządna zupa o właściwościach wyżej wymienionych była koniecznością. Powoli zdrowieję, ale muszę jakoś mój biedny organizm wspierać w walce z chorobą. Sama chemia zawarta w lekach to za mało, bo ile można w siebie tego bezkarnie pchać? Trzeba mieć litość dla żołądka i dołączać metody naturalne :)
Zastanawiam się czy nie podleczyć się jeszcze za pomocą muffinek. Leczenie to opierałoby się raczej na endorfinach, ale czy to grzech? :) Na razie jednak ich nie upiekłam, więc podaję przepis na zupę, dzięki której ten dzień wydaje mi się lepszy :)

Zimowa ogórkowa


Potrzebujemy:

  • Wywaru z drobiu i włoszczyzny, bez cebuli i kapusty (ja miałam na skrzydełkach) 
  •  Kilku małych ziemniaków
  • ok 5 ogórków kiszonych
Z wywaru wyjmujemy wszystko co pływa. Rozdrabniamy mięso i marchewkę (ile kto chce) i wrzucamy do zupy. Ziemniaki kroimy w kostkę i gotujemy ok 8 minut w zupie, aż zmiękną. To ważne, bo po dodaniu ogórków nie ma opcji, żeby się dogotowały.
Dodajemy ogórki utarte na grubych oczkach i już!


Przepis dodaję do akcji:
  

czwartek, 29 listopada 2012

Białe kluski

Ten tydzień nie rozpieszczał mnie kulinarnie niestety. W poniedziałek obiad na uczelni, we wtorek (wstyd przyznać) fast food z braku czasu, w środę resztki niedzielnej pieczeni wołowej.
Do tych resztek za namową mamy zrobiłam "białe kluski" żeby nie było tak całkiem bez polotu :)

Białe kluski - kluski śląskie

Potrzebujemy:

  • 10 ziemniaków
  • kilku łyżek mąki ziemniaczanej - najlepiej dodawać po łyżce aż otrzymamy kluskową konsystencję

Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, przeciskamy przez praskę, mieszamy z mąką.
Z otrzymanego "ciasta" formujemy kulki, które spłaszczamy z jednej strony, z drugiej robimy dziurkę na sos.
Wrzucamy na wrzątek i gotujemy do wypłynięcia (ja miałam przepis, że gotować 3 minuty i się zrobiły rozciapciane...)
Jak widać była też surówka z marchewki - taka jak lubię, najprostsza! Nie rozumiem po co komu w marchewce majonez, śmietana czy chrzan...
U mnie zawsze jest marchewka starta na małych oczkach z sokiem z cytryny i cukrem. Taka jest najlepsza i zdrowsza niż z majonezem czy innym tłuszczem... :)