Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakalie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakalie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 stycznia 2015

Słodko - pikantna sałatka z buraków

Zimą nie ma zbyt dużej różnorodności jeżeli chodzi o owoce i warzywa. Warto dlatego kombinować z tym co jest dostępne.
Buraki, suszone owoce i natka pietruszki, to produkty, które bez problemu kupimy w te chłodne dni i na dodatek możemy z nich skomponować pyszną sałatkę.

Sałatka z buraczków to jedna z moich ulubionych. Jednak w tej wersji jest jeszcze lepsza niż tradycyjna. Idealnie sprawdzi się jako dodatek do obiadu, ale także samodzielnie jako lunch.

Sałatka z buraków, z kozim serem i suszonymi śliwkami


Składniki:

  • pół kilograma buraków
  • 200g suszonych śliwek
  • duży ząbek czosnku
  • pęczek natki pietruszki
  • sok z cytryny
  • garść orzechów włoskich
  • kawałek sera koziego
  • sól
Każdego buraka osobno zawijamy w folię aluminiową. Układamy je na blasze i pieczemy w 180 stopniach do miękkości (ok. 1 godziny). Następnie obieramy je i kroimy w kostkę.

5 śliwek zalewamy wrzątkiem, na tyle żeby je zakrywał. Resztę kroimy w słupki i dodajemy do buraków.

Namoczone śliwki miksujemy razem ze wrzątkiem, w którym się moczyły, a także z czosnkiem i natką (warto zostawić jednak kilka listków do dekoracji). Sos doprowadzamy do wrzenia i doprawiamy solą do smaku. Zalewamy sałatkę. Studzimy całość.
Dodajemy grubo pokrojone orzechy włoskie, kozi ser i skrapiamy całość sokiem z cytryny.

Smacznego!

Uwaga: Ważne, żeby kozi ser dodać tuż przed podaniem, bo inaczej może zafarbować na różowo i sałatka straci część urody ;)



środa, 14 maja 2014

Szybkie i proste ciasteczka owsiane

Te ciasteczka to wspaniały pomysł jeśli chcesz zdrowo się odżywiać, a jednocześnie nie wyobrażasz sobie zrezygnowania ze słodkich przyjemności. To ponadto świetny przykład na to, że zdrowe nie znaczy nudne i na pewno nie znaczy "niesmaczne". Robi się je w chwilę, nie zawierają mąki, jajek, tłuszczu, ani nie są dosładzane cukrem. Mieszamy w jednej misce (mało zmywania), pieczemy chwilę i gotowe!

Ciasteczka owsiane


Składniki:

  • 100g płatków owsianych 
  • 60g bakalii (kandyzowane owoce, rodzynki,  żurawina... ja dałam też trochę słonecznika w czekoladzie;))
  • 2 banany
Rozdrabniamy banany i łączymy je z resztą składników. Mieszamy aż ładnie się połączą, ugniatając banany widelcem.
Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia formujemy nieduże ciasteczka, wyjdzie koło 8-9 sztuk.
Pieczemy w 190 stopniach przez około 15 minut - do zrumienienia.

Smacznego!



Piknik majowy

czwartek, 1 sierpnia 2013

"Keks" bez dodatku tłuszczu

Cudzysłów jest tu użyty naumyślnie i nie aby pokazać, że umiem wyczyniać takie cuda na klawiaturze.
Nie chwaląc się klawiatura nie ma dla mnie tajemnic, taka jestem komputerowa, o!

Cudzysłów wynika z faktu, iż określenie keks to trochę jakby kopertówkę nazwać całkiem przyzwoitą torbą podróżną, bo pochodzą z tego samego "gatunku" - czyli służą do noszenia w nich mniej lub bardziej podręcznego ekwipunku.

W tych okolicznościach ciężko mi nazywać z pełną powagą "keksem" coś co jest biszkoptem z dodatkiem garści orzechów włoskich i 2 garści rodzynek, które należało zużyć, bo kuchni pojawił się ich zdecydowany nadmiar. Nie mówię, że w biszkopcie jest coś złego, bo co to, to nie! Robi się go w chwilę, piecze się przecież sam, same plusy. Tylko chciałam rozwiać Wasze nadzieje na kawał porządnego, praworządnego keksu. Ale i tak polecam spróbować - w końcu jak coś jest bez tłuszczu to mniejsze wyrzuty sumienia podczas wyskubywania z talerzyka okruszków, po trzecim już z kolei kawałku :)

"Keks"

 

Składniki:

  • 150g mąki
  • 150g cukru
  • 2 jajka
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • ok 150g bakalii
 Jajka ubijamy z cukrem. Następnie dodajemy mąkę i proszek dopieczenia. Miksujemy na gładką masę. Dodajemy bakalie (gdy mamy większe orzechy siekamy je na mniejsze fragmenty), mieszamy, przekładamy do wyłożonej papierem keksówki (chudej i wysokiej). Pieczemy ok 30 minut w 180 stopniach.

Jemy ze smakiem, nie przejmując się, że keks to ciasto świąteczne - to jest "keks", absolutnie całoroczne ciasto.






P.S. Czy Wasza autokorekta też żywi nieuzasadnioną urazę do słowa "keksówka"? Może ono nie istnieje, a ja żyłam w nieświadomości?

P.P.S. Jutro wyjeżdżam na tydzień nad morze, więc nie wiem kiedy pojawi się kolejny wpis, ale będę tęskniła :*

sobota, 11 maja 2013

Kasza jaglana na zdrowe śniadanie

Witajcie Kochani i Kochane w ten ponury dzień. Jak zwykle pogoda nas nie rozpieszcza i w tygodniu kusiła Słońcem i ciepełkiem, a sobota zaczyna się paskudnie, ale nic to. Najważniejsze, że nie ma śniegu :)
Nie ukrywam, że znowu zaniedbałam bloga i znowu mi smutno z tego powodu, ale tym razem mam plan, jak do tego nie dopuścić i mam nadzieję go zrealizować z powodzeniem.
Dodatkowo cieszy mnie fakt, że jeszcze 2 tygodnie i skończę praktyki zawodowe, co oznacza więcej wolnego czasu i możliwości gotowania i pieczenia smakołyków:)

Dzisiejszy post jest o jaglance - jak czytamy na stronie : http://www.sztukaodzywiania.pl  :

"Dlaczego akurat kasza jaglana? Po pierwsze obfituje ona w witaminy z grupy B, lecytynę i posiada więcej soli mineralnych niż pszenica, jęczmień i żyto. Ma również wysoki poziom białka i węglowodanów w złożonej postaci. Składniki te powoli uwalniają się do krwi podczas trawienia, dzięki czemu zapewniają mózgowi stały dopływ energii. Po drugie pod względem wartości odżywczej znajduje się na drugim miejscu po kaszy gryczanej. Ma ona nieco mniej białka, witamin B1, B2, fosforu i tłuszczu. Kaszę jaglaną, podobnie jak kukurydzianą, mogą jeść osoby uczulone na gluten. Zawiera ponadto dużo białka, a mało skrobi, jest lekkostrawna i nie powoduje wzdęć ani fermentacji w żołądku. Ma sporo krzemu poprawiającego wygląd włosów, skóry, zębów czy paznokci. Warto też wspomnieć jako ciekawostkę, że w jaglance znajduje się również lecytyna, która poprawia pamięć i reguluje ilość cholesterolu we krwi. Ponieważ nie zawiera glutenu, doskonała jest dla osób na diecie bezglutenowej."

Ze smutkiem przyznaję, że dzisiejsza kasza była przygotowana nie dla mnie, lecz z myślą o mojej mamie. Ja jakoś nie mogę się do niej przemóc, ale może jutro ją zapiekę, bo widziałam takie cuda na blogach śniadaniowych.

Jaglanka

 

Potrzebujemy:

  • 100g kaszy jaglanej
  • 100ml mleka kokosowego
  • 400ml wody
  • łyżki masła
  • cukru
  • ulubionych bakalii   
Kaszę zalewamy wodą i mlekiem, dodajemy masło i gotujemy przez 10 minut od zawrzenia - można trochę dłużej jeśli jest za rzadka.
Gdy ma odpowiednią konsystencję dosładzamy do smaku i dodajemy bakalie (u mnie rodzynki, orzechy włoskie i papaja kandyzowana).
Smacznego i na zdrowie!