piątek, 12 lipca 2013

Babeczki z jagodami i białą czekoladą

Lubię babeczki z jagodami, ale sama piekłam je po raz pierwszy. Teraz żałuję, że straciłam tyle czasu, bo są naprawdę smaczne. :)
Upiekłam je z okazji urodzin Narzeczonego. Potrzebowałam prostego i szybkiego pomysłu na jakieś ciasto/ciastka ponieważ chciałam zrobić mu niespodziankę, więc nie mogłam spędzić połowy dnia w kuchni, ponieważ niespodzianka miała być gotowa zanim wróci o 15 z pracy.
Właśnie dlatego postawiłam na proste babeczki, ponieważ mieszanie składników zajmuje 5 minut, pieczenie 25, a dekorowanie znowu 5 :)

Babeczki jagodowo - czekoladowe


Składniki:

  • 250g mąki
  • 100g cukru
  • 250g maślanki
  • 75ml oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jaja
  • 150g jagód
  • 50g białej czekolady + 50g na polewę
  • odrobina mleka
Łączymy osobno mokre składniki i suche składniki. Następnie mieszamy mokre i suche razem, dodajemy jagody i posiekaną czekoladę. Przekładamy do formy lub papilotek. Pieczemy w 180 stopniach przez 25 minut.

Czekoladę rozpuszczamy w odrobinie mleka, tak aby nadal była gęsta. Polewamy nią ostudzone babeczki, dekorujemy jagodami lub posypką.

Smacznego!


środa, 10 lipca 2013

Faszerowany bakłażan

Dawno temu, chyba za czasów podstawówki lub wczesnego gimnazjum pojechałam z rodzicami do małej miejscowości o nazwie Morsko. Wbrew pozorom zdecydowanie nie leży nad morzem, ale ma swój urok i ciekawe trasy rowerowe,  które były powodem naszego wyjazdu.
Wybraliśmy się w trakcie tamtych wakacji do przydrożnej restauracji greckiej, w której jedzenie było przepyszne i do tej pory trudno mi je wymazać z pamięci. Tam też po raz pierwszy jedliśmy faszerowanego bakłażana, który w karcie figurował jako Papucaki i pokochaliśmy to danie na zawsze.
Z okazji moich niedawnych urodzin postanowiliśmy przygotować je po raz kolejny z lekkimi zmianami :)

Papucaki


Składniki:

  • pól dużego bakłażana na osobę (lub cały malutki)
  • mielone mięso
  • pieczarki
  • kilka świeżychpomidorów
  • cebula
  • czosnek
  • ser żółty
  • sól, pieprz
Bakłażany przekrawamy wzdłuż na pół. Wycinamy środek, zostawiając niezbyt grubą warstwę miąższu. Pestki wyrzucamy. Nacinamy miąższ i blanszujemy bakłażany przez parę minut we wrzątku, lub nieco dłużej na parze.
Obsmażamy pokrojony czosnek i dodajemy na patelnię mięso. Smażymy do zrumienienia. Na drugiej patelni szkliwmy posiekaną cebulę i dodajemy pieczarki. Łączymy zawartość obu patelni i doprawiamy do smaku.
Z pomidorów zdejmujemy skórę i wycinamy ogonki, kroimy w kostkę i dodajemy do składników farszu. Dusimy aż się rozpadną, doprawiamy.

Nakładamy farsz do bakłażanów, posypujemy serem i zapiekamy ok 20 minut w 180 stopniach.
Smacznego!


wtorek, 9 lipca 2013

Letni Kruszon

Pomysł na to cudo pojawił się przypadkiem. Byłam na kawie w Tchibo i przeglądałam katalog, a tam było naczynie do kruszonu. Wyglądał apetycznie, więc "wygooglaliśmy" co to takiego i się okazało, że to napój na bazie wina i owoców.
Jako, że jest upał i ciężkie alkohole to raczej nie za bardzo udany pomysł, w celu świętowania lepiej napić się czegoś orzeźwiającego i lekkiego, a także o posmaku owocowym.
Polecam na letnie przyjęcia, bo smakuje super i oprócz tego nadal może nam od niego zaszumieć w głowie :)

Kruszon

 

Składniki:

  • białe wino półsłodkie
  • owoce sezonowe - u mnie brzoskwinie "ufo", czereśnie, cytryna
  • lód w kostkach
Wino przelewamy do dzbanka (lub specjalnego naczynia na kruszon :P) i wkrawamy do środka wybrane przez na owoce. Wstawiamy na jakąś godzinkę do lodówki, żeby owoce oddały winu smak.
Podajemy z kostkami lodu, mocno schłodzone.

Smacznego!





 

poniedziałek, 8 lipca 2013

Awaryjne ciasto urodzinowe - Biszkopt Królowej Wiktorii

Ach, co to był za dzień! Wczoraj skończyłam 22 lata i z tej okazji wyprawiałam obiad rodzinny. Oczywiście, jak zwykle w takich sytuacjach, gdy czas goni a potrawy powinny być idealne, wszystko się zaczyna sypać.
Zaczęło się od problemów z przystawką - drożdże na chlebek do odrywania nie chciały "ruszyć". Sytuacja została opanowana i sądziłam, że już pójdzie z górki. Niestety...
Na deser zaplanowane były lody, ponieważ bałam się, że nie wyrobię się z ciastem. Lody mieliśmy kupić w dniu przyjęcia, ale okazało się, że nasz sklepik okoliczny jest zamknięty... No to co? Szybkie kombinowanie czegoś na deser.
Najszybszym ciastem jakie znam jest biszkopt. Miał być przykryty puszystą warstwą bitej śmietany z owocami, ale tutaj kolejna tragedia - śmietana postanowiła się nie ubić. Mama wpadła na pomysł dodania żelatyny i wyszło:

Biszkopt Królowej Wiktorii 


Potrzebujesz (na 1 blat):

  • 100g cukru
  • 100g mąki
  • 100g miękkiego masła
  • 2 średnich jajek
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Ucieramy cukier z masłem na puch. Stale ucierając dodajemy po jednym jajku. Następnie dodajemy mąkę i proszek i całość mieszamy na gładką masę.
Przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia formy i pieczemy przez 20 minut w piecu nagrzanym do 190 stopni.




Na masę śmietankową:

  • kartonik śmietany kremówki
  • żelatyny
  • cukru pudru
Żelatynę rozpuszczamy w odrobinie wrzątku (ilość zależy od tego co podają na opakowaniu). Śmietanę energicznie mieszamy dodając po łyżeczce rozpuszczoną żelatynę. Stale mieszając słodzimy do smaku.
Masę wstawiamy do lodówki na ok godzinę, aż stężeje, na tyle aby dało się ją przełożyć na biszkopt.

Przekładamy masę na biszkopt i dekorujemy wierzch świeżymi owocami.

Smacznego!



sobota, 6 lipca 2013

Kotlety z jajek

Te kotlety to moja zmora... Kiedyś jadałam je w szkolnej stołówce i uwielbiałam do tego stopnia, że ciągle szukam przepisu bliskiego tamtemu smakowi. Jak dotąd próby były średnie ponieważ zamiast mleć jajka siekałam je drobniutko, a to jednak nie to samo.
Jakiś czas temu dowiedziałam się poza faktem o mieleniu, że warto masę na kotlety lekko... posłodzić! Podobno to sprawia, że kotlety są mniej mdłe.
Obie rady wcieliłam tym razem w życie i wyszło nieźle. :)

Kotlety jajeczne

Przygotuj:

  • 5 ugotowanych na twardo jaj
  • surowe jajko
  • namoczoną bułkę
  • cebulę
  • sól
  • pieprz
  • odrobinę cukru 
Cebulę siekamy drobno i obsmażamy na złoto. Jajka mielimy razem z bułką. Dodajemy cebulę, surowe jajko i przyprawy.
Formujemy z masy kotleciki/placuszki i smażymy na rozgrzanej patelni. Należy smażyć dość długo z pierwszej strony żeby dobrze się ścięły, bo łatwo się rozwalają.

Można je dodatkowo obtoczyć w bułce tartej, ale ja akurat nie miałam - może to lepiej, bo wyszło danie wyszło lżejsze :)

Smacznego!





piątek, 5 lipca 2013

Smoothie/Shake malinowo - waniliowy

Ale upał! Byłam dziś na targu i muszę przyznać, że mimo wczesnej pory doszłam do domu zgrzana i wykończona. Nawet najlepsze buty są w stanie obetrzeć gdy jest powyżej 30 stopni w Słońcu...
Oczywiście nie narzekam. Lubię lato i satysfakcję gdy wykończona dotrę do domu z zakupami, bo takie na targu to sama radość. Dziś kupiłam buraczki, włoszczyznę, bób, maluteńkie ziemniaczki i młodą cebulę a także spódnicę do ziemi, bo w końcu dorwałam taką jaką zawsze chciałam mieć. I nie obchodzi mnie że z targu, a nie H&M czy innej sieciówki. Na pierwszy rzut oka nikt nie zauważy a jest piękna i idealna, i w ogóle się cieszę jak dziecko. :)
Jak upał to wiadomo - zimne napoje, lody, świeże owoce. Dlaczego, więc nie połączyć tego wszystkiego w jedno? Robi się w minutkę, a efekt super:)

Smoothie malinowo - waniliowe

 

Potrzebujesz:

  • malin
  • lodów waniliowych 
Proporcje zależą od smaku i liczby spożywających. Miksujemy lody i maliny na gładko i gotowe! A pyszne niebywale!


czwartek, 4 lipca 2013

Odrywany chlebek z fetą i oliwkami

Wiem, że upał nie sprzyja staniu przy gorącym piecu, ale jednak świeży chlebek to fajna sprawa o każdej porze roku. Zwłaszcza taki, który nie wymaga już potem wykorzystywania go do kanapek, bo już ma nadzienie, więc tylko  pakować go do koszyka i zabierać na piknik!
Od dawna kusił mnie ten rodzaj wypieków, ale jakoś ciągle mi się nie składało. Sądziłam poza tym, że będzie pracochłonny i czasochłonny, ale to był błąd! Wiadomo, że jeśli chodzi o drożdże, to potrzebują czasu na wyrośnięcie, ale przecież nie trzeba ich jakoś szalenie pilnować. Dlatego szczerze zachęcam do wypróbowania tego przepisu, bo warto!

Przepis (lekko zmodyfikowany) pochodzi z mojej ulubionej książki dotyczącej ciast i chleba - "Wypieki" Anneki Manning :)

Chlebek odrywany

 

Przygotuj:

Na ciasto:

  • ok 400g mąki pszennej
  • 10g świeżych drożdży 
  • 125ml lekko ciepłego mleka
  • 150ml lekko ciepłej wody
  • 30g roztopionego masła
  • szczyptę cukru
  • łyżeczkę soli

Na nadzienie:

  • 80g posiekanych oliwek
  • 150 sera typu feta
  • garść posiekanych świeżych ziół (u mnie melisa i bazylia)
Przygotuj rozczyn z 60ml wody, drożdży i cukru. Poczekaj aż się spieni.
Następnie dodaj mleko, masło, resztę wody, sól oraz połowę mąki i pomieszaj dokładnie.
Stopniowo dodawaj resztę mąki aż ciasto będzie dawało się wyrabiać i będzie elastyczne. Jeśli będzie za mokre dodaj więcej mąki.
Uformuj z ciasta kulę i odstaw do wyrośnięcia, aż podwoi objętość.

Przygotuj nadzienie - wymieszaj razem wszystkie składniki.

Wyrośnięte ciasto rozwałkuj na spory prostokąt i nałóż na nie nadzienie. Złóż na pół wzdłuż dłuższego boku i porządnie zlep brzegi.
Pokrój na plastry, które następnie zwijaj w roladki i układaj ciasno w wyłożonej papierem podłużnej blasze (keksówce).
Znów odstaw do wyrośnięcia, na ok. godzinę.
Piecz w 180 stopniach mniej więcej przez 45-50 minut.

Smacznego!