Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 października 2014

Szybki, wegański koktajl na drogę

Powoli robi się coraz zimniej. Wybór owoców coraz mniejszy, więc wzrasta ryzyko zaprzestania ciągłego dostarczania organizmowi porcji witamin. Wiem, że jeszcze są chociażby jabłka, ale niestety, powoli zaczęły mi się przejadać, a poza tym są twarde, a moje zęby wrażliwe i generalnie nie jest lekko.

Z tego powodu postanowiłam zacząć sięgać po gęste koktajle, które świetnie zastąpią przekąskę, a jednocześnie są lekkie i zdrowe. Ten dzisiejszy, to wynik mojej radosnej inwencji twórczej, oraz potrzeby wykorzystania miksera Mix & Go marki Russell Hobbs, który miałam możliwość przetestować.

Zanim o koktajlu więc - parę słów o tym urządzeniu :)

Jest to w zasadzie miniaturka miksera kielichowego. Jego podstawowa zaleta to rozmiar właśnie, ale także fakt, że pojemnik służący do miksowania, to jednocześnie butelka, w której zabierzemy nasz koktajl w drogę. W zestawie są dwie takie butelki, dlatego spokojnie możecie wyposażyć w zdrowy koktajl również swojego partnera, przyjaciółkę, pociechę. Co istotne - butelki są bardzo szczelne. Nie ma więc ryzyka, że koktajl wyleje nam się w torbie i zniszczy jej zawartość - oczywiście pod warunkiem, że dokładnie zakręcimy i zamkniemy wieczko.

W zasadzie jedyną wadą, którą znalazłam, jest fakt, że jest to urządzenie raczej głośne. Jednak nie jest to duży problem, bo w bardzo szybkim czasie nasze składniki zostają zmiksowane na gładko, więc hałas nie potrwa długo. Produkt bez problemu poradzi sobie z zamrożonymi składnikami - moje mrożone jagody nie stanowiły dla niego problemu, a to dla mnie ogromny plus, bo mój "pełnowymiarowy" mikser kielichowy potrafi zostawić nawet kawałki banana (!). Ten w niecałą minutę zmiksował składniki i nie ma żadnych grudek.

Po więcej informacji odsyłam na stronę Russell Hobbs

Ale! Miało być o koktajlu, więc teraz pora na przepis ;)
Uwaga: Zrobiłam go tyle, ile widać na zdjęciu, ponieważ wiem, że więcej bym nie wypiła :)

Koktajl bananowo-jagodowy, z nutą pomarańczy



Składniki na małą porcję:

  • banan
  • szklanka mrożonych jagód
  • sok z jednej pomarańczy
Banana kroimy w plasterki. Umieszczamy banana i jagody w mikserze, zalewamy sokiem z pomarańczy i miksujemy na gładko. Podajemy schłodzony.

Smacznego!

piątek, 1 sierpnia 2014

Pieczona owsianka z brzoskwiniami

Nie lubię zwykłej owsianki. Strasznie nie odpowiada mi jej konsystencja... Dlatego kombinuję jak mogę, jak by tu ją przyrządzić, żeby udało mi się ją zjeść, bo to przecież samo zdrowie.
Ta wersja wydawała mi się apetyczna z wyglądu, w miarę mało pracochłonna (a rano nie lubię długo czekać na śniadanie) i potencjalnie smaczna.
Wydaje mi się, że popełniłam błąd nie soląc, ani nie słodząc płatków, więc polecam ją lekko doprawić, żeby nie wyszła mdła. Ogólnie była ok, ale bez szału... Przepis podaję, bo wiem, że większość ludzi przepada za owsiankami, więc na pewno im bardziej przypadnie do gustu ;)

Pieczona owsianka


Składniki:

  • 6 łyżek płatków owsianych górskich firmy Kupiec
  • pół szklanki mleka (u mnie sojowe o smaku waniliowym)
  • jajko
  • brzoskwinia
  • kostka gorzkiej czekolady
  • cukier, sól do smaku
  • łyżeczka masła
Płatki zalewamy zimnym mlekiem i mieszamy z jajkiem. Wstawiamy na noc do lodówki.

Rano mieszamy naszą owsiankę ponownie, lekko dosładzamy i szczyptę solimy. Mieszamy z brzoskwinią pokrojoną w kostkę i przekładamy do kokilki wysmarowanej masłem. W środek wkładamy kostkę czekolady.
Pieczemy w 180 stopniach przez 25-30 minut.

Smacznego!


środa, 23 kwietnia 2014

Babeczki owsiane z płatkami jęczmiennymi

Ufff... Witajcie po Świętach! Jak się trzymacie? Ja mam jestem ledwo żywa i cieszę się, że kończą się świąteczne smakołyki, bo poważnie ucierpiała przez nie moja dieta... Teraz wracam do normy, ale przecież zdrowe nie znaczy nudne i niesmaczne, więc upiekłam sobie babeczki :) Wiem, że ciastka to nie jest coś czym powinnam się zajadać, ale pocieszam się, że moje to lepsza wersja tych słodkości. Oczywiście nie zawierają pszenicy, zawierają pełne błonnika płatki jęczmienne i nie sypnęłam do nich za dużo cukru.

Mój przepis to modyfikacja przepisu ze strony, na której są przepisy z wykorzystaniem produktów firmy Kupiec - Klik!

Babeczki z bakaliami


Składniki:

  • szklanka mąki owsianej
  • szklanka płatków jęczmiennych firmy Kupiec
  • 2 jajka - ja dałam jedno, bo miałam bardzo duże (wiejskie klasy L)
  • pół szklanki oleju
  • pół szklanki kefiru
  • pół szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • garść bakalii (rodzynki, żurawina, papaja itp.)
 Jajka ucieramy z cukrem. Dodajemy olej i kefir, mieszamy. Następnie dodajemy przesianą mąkę, płatki jęczmienne, proszek do pieczenia i bakalie. Mieszamy - do połączenia się składników, nie dłużej!
Przekładamy ciasto do papilotek silikonowych, lub do wgłębień formy na muffinki, mniej więcej do 2/3 wysokości.
Pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut.

Smacznego!



środa, 16 kwietnia 2014

Kotlety z tuńczyka

„Kotlety można zrobić ze wszystkiego”. W imię tej zasady przygotowałam sobie kolejną eksperymentalną wersję tej potrawy. Tym razem postanowiłam wykorzystać puszkowanego tuńczyka, bo coś jeść trzeba, a nie miałam żadnego świeżego mięsa w lodówce.

Odkąd nie jem mąki pszennej mam problem z zagęszczaniem masy na kotlety, bo najlepsza bylaby bułka tarta. Na szczęście wczoraj przyszła do mnie kurierem miła paczka od firmy Kupiec, a w niej między innymi otręby owsiane, które okazały się wspaniale współpracować z moją masą na kotlety! Otręby są bardzo drobniutkie, więc po dodaniu otrzymujemy konsystencję zbliżoną do tej, jaka byłaby po dosypaniu bułki tartej. Ponadto nasze danie od razu staje się zdrowsze ;)

Do moich kotletów dodałam jeszcze kiełki i pokrojone pomidory suszone, ale tak naprawdę można do nich dodać co się chce. Można też zrobić je bez dodatkowych składników, ale ja wolę takie urozmaicone :)
Nie soliłam masy, bo tuńczyk w sosie własnym jest lekko słonawy, a ja nie przepadam za słonymi rzeczami (od niedawna).

Kotlety z tuńczyka


Składniki (na 4-5 kotletów):

  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • jajko
  • 3 łyżki otrąb owsianych
  • dwie łyżki kiełków brokuła (opcja)
  • 2 suszone pomidory z oliwy (opcja)
  • oliwa do smażenia

Tuńczyka odsączamy z zalewy. Przekładamy do miski i rozdrabniamy widelcem. Dodajemy jajko, otręby, kiełki i pokrojone w kostkę suszone pomidory. Mieszamy.
Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wilgotnymi dłońmi formujemy małe kotlety i układamy je na nagrzanej patelni. Smażymy z obu stron, do zrumienienia.
Po usmażeniu przekładamy je na papierowy ręcznik, aby wchłonął nadmiar tłuszczu.

Smacznego!



niedziela, 6 października 2013

Najprostsza pasta z soczewicy

Nie mam czasu, więc od razu przejdę do rzeczy. Zrobienie tej pasty to jakieś 15 minut roboty - razem z gotowaniem soczewicy, więc warto sobie przygotować takie smarowidło, w ramach odskoczni od typowych dodatków na kanapki :)

Pasta z czerwonej soczewicy z harissą i czarnuszką


Składniki:

  • szklanka czerwonej soczewicy
  • 2 łyżeczki harissy 
  • łyżeczka czarnuszki 
  • sól
Soczewicę gotujemy do miękkości i rozgniatamy na pastę. Doprawiamy do smaku harissą, solą i czarnuszką. Gotowe!

środa, 18 września 2013

Shoarma z kurczaka i współpraca ze sklepem Smaki Natury

Witajcie Kochani :) Humor mi dziś dopisuje ponieważ w końcu wyszło trochę Słońca zza chmur. Wczorajszy dzień z powodu pogody był dla mnie totalnym "dniem lenia" i większość czasu poświęciłam na nie robienie absolutnie NICZEGO. Taki los ludzi wrażliwych na wahania ciśnienia atmosferycznego...

Jedyna fajna rzecz z wczoraj to paczka, która do mnie przyszła! Udało mi się nawiązać moją pierwszą współpracę i wczoraj dostałam przesyłkę z aromatycznymi przyprawami ze sklepu internetowego http://www.smakinatury.eu/. Współpraca bardzo udana, Pan, z którym pisałam maile uprzejmy i wszystko od początku było jasne i klarowne. Przyprawy, które dostałam naprawdę pięknie pachną, a przepisy z wykorzystaniem reszty tych cudeniek już niedługo się pojawią :)

Od razu postanowiłam przygotować danie z jedną z przypraw - shoarmę. Przepis również zaczerpnęłam z tej strony, ale lekko zmieniłam :) Wyszło naprawdę pysznie!

Shoarma z kurczaka

Składniki

  • pojedyncza, oczyszczona ze skóry i kostek pierś z kurczaka
  • sok z ćwiartki cytryny
  • 2 łyżki oleju/oliwy
  • przyprawa Shoarma 
Pierś kroimy w kosteczkę i dodajemy sok z cytryny, oliwę/olej i 2 łyżeczki przyprawy Shoarma. Ewentualnie można delikatnie posolić, ale nie trzeba, bo przyprawa ma w składzie trochę soli.
Odstawiamy na jakiś czas, żeby mięso przeszło marynatą. Smażymy nie dodając już tłuszczu, chyba, że patelnia nam się buntuje to możemy trochę podlać oliwą.

Smacznego!



A oto reszta przypraw, które otrzymałam :)