Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryba. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 grudnia 2015

Śledzie z majerankiem

Po latach zajadania ryby po grecku, ryby w galarecie i pierogów z kapustą, powoli przekonuję się do innych dań. Oczywiście tych wymienionych powyżej nie może zabraknąć na moim stole, ale trzeba dorzucić coś nowego, żeby nie było nudno.
W poprzednich postach pokazywałam Wam krem z buraków, który może zastąpić tradycyjny barszcz, oraz babeczki, które sprawdzą się w zastępstwie pierniczków. Teraz czas na śledzia – marynowanego z dodatkiem aromatycznego majeranku i chrupiącej cebuli.

Śledź marynowany z majerankiem


Składniki:

  • 150g śledzia typu matjas
  • Jedna cebula
  •  2 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki majeranku suszonego
  • Około 100ml oleju
Śledzie płuczemy pod bieżącą wodą. Przekładamy na deskę i kroimy na kawałki „na jeden kęs”, wrzucamy do miski. Dodajemy cebulę pokrojoną w piórka, posiekany czosnek i majeranek, mieszamy.
Do czystego, suchego słoika przekładamy naszego śledzia. Zalewamy olejem, tak aby śledź był całkowicie zakryty.
Odstawiamy na co najmniej 3 dni, aby składniki się przegryzły.

Smacznego!



piątek, 26 czerwca 2015

Tosty z wędzonym pstrągiem i szpinakiem

W poprzednim poście prezentowałam Wam ciasto szpinakowe. Na jego zrobienie potrzebowałam 3/4 opakowania szpinaku, więc w lodówce została mi rozmrożona resztka. Za mała, żeby potraktować ją jako dodatek do obiadu, czy makaronu, ale za duża, żeby bez żalu ją wyrzucić.
Dlatego też postanowiłam zjeść go na kanapce z delikatną wędzoną rybą. Miałam dzięki temu przepyszną kolację :)


Tosty ze szpinakiem i wędzoną rybą


Składniki:

  • ok. 80g rozmrożonego szpinaku, odciśniętego z nadmiaru wody
  • jedno białko
  • pół ząbka czosnku
  • 100g wędzonego pstrąga (lub na przykład łososia)
  • ćwiartka cytryny
  • 2 kromki chleba żytniego
  • sól do smaku
Szpinak wrzucamy na patelnię i podgrzewamy. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, białko i odrobinę soli. Smażymy, aż białko się zetnie.
Chleb podpiekamy w opiekaczu, lub w piekarniku żeby był chrupiący z obu stron. Na kromkach kładziemy szpinak, a na wierzch dajemy pstrąga. Skrapiamy delikatnie sokiem z cytryny.

Smacznego!

wtorek, 31 marca 2015

Pasztet z wędzonej makreli

Oto kolejna propozycja na Wielkanoc, ale nie tylko :)
Prosty pasztet z wędzonej makreli, bez glutenu, bez dodatku tłuszczu, gotowy w pół godziny.
Jak zrobicie go w formie babek, to dodatkowo będzie się ładnie prezentował na Wielkanocnym stole :)

Przepis jest mój własny, tak jakoś mnie naszło.

Pasztet makrelowy

 

Składniki:

  • średnia wędzona makrela
  • 2 jajka
  • duży ogórek kiszony
  • pół szklanki passaty pomidorowej
  • pieprz do smaku
Makrelę oczyszczamy z ości i skóry. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na pianę, a żółtka blendujemy z makrelą i passatą. Dodajemy ogórka pokrojonego w kostkę, a następnie białka i delikatnie mieszamy. Doprawiamy pieprzem - już nie solimy, bo ryba i ogórek są wystarczająco słone.

Przekładamy do formy i pieczemy w 180 stopniach, około 20-25 minut.

Smacznego!


Wielkanocne Smaki - edycja V Bezglutenowa Wielkanoc

sobota, 25 października 2014

Łosoś pieczony na szpinaku

Jeżeli kocham, to kocham miłością szczerą, gorącą i nieustającą. Taka jest właśnie moja miłość do szpinaku, który mogłabym jeść codziennie ;)
Dlatego, gdy w ręce wpadł mi zgrabny filet z łososia od razu postanowiłam połączyć go ze szpinakiem.

Wyszło, tak jak się spodziewałam - pysznie!


Łosoś na szpinaku


Składniki:

  • filet z łososia - jakieś 300g
  • 100g świeżego szpinaku
  • cytryna
  • ząbek czosnku
  • kilka gałązek świeżego koperku
  • łyżka masłą
  • sól, pieprz do smaku
W garnuszku podduszamy szpinak z niewielką ilością wody. Doprawiamy go przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku, solą i pieprzem, a następnie układamy na dnie naczynia żaroodpornego.

Na szpinaku układamy naszego łososia. Oprószamy go solą i pieprzem. Układamy na nim plasterki cytryny, gałązki koperku i wiórki masła.

Przykrywamy naczynie folią aluminiową i wstawiamy do pieca nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 30 minut.

Smacznego!



piątek, 27 czerwca 2014

Prosta zapiekanka z rybą i ryżem

Czasami nie mam siły na wycieczkę po zakupy, zwłaszcza po mięso, bo inne rzeczy mam w sklepie koło domu.
Wtedy mrożona ryba jest dla mnie wybawieniem, bo zawsze można z niej coś wymyślić na obiad i można ją mieć w zapasie.
Jako, że dzięki współpracy z firmą Kupiec, akurat miałam ryż Parboiled to postanowiłam wykorzystać tenże ryż, mrożonego dorsza i piękne pomidory, które teraz mam w domu na stałe, ciągle uzupełniając ich zapas.

Danie robi się szybko, a jest bardziej efektowne niż usmażona ryba podana z ryżem i kiszoną kapustą :)

Ryba zapiekana pod pomidorami


Składniki:

  • opakowanie mrożonego dorsza
  • dwa woreczki ryżu Parboiled
  • dwa pomidory
  • kilka plastrów sera pleśniowego (lub żółty, tarty)
  • sól, pieprz, koperek
Rybę rozmrażamy i doprawiamy solą, pieprzem i koperkiem.
Ryż gotujemy zgodnie z zaleceniami.
Na dno naczynia żaroodpornego przekładamy ryż, na to rybę, a na wierzchu układamy plastry pomidorów.
Wkładamy do pieca nagrzanego do 180 stopni na 15 minut.
Następnie układamy na wierzchu ser i pieczemy 10 minut - aż się rozpuści.

Smacznego!


środa, 28 maja 2014

Pasta z jajek i tuńczyka

Dziś mam dla Was prosty przepis na pyszną pastę kanapkową. Niestety jestem fanką kanapek, chociaż wiem, że zdrowiej byłoby je ograniczyć. Niemniej, skoro już się nimi zajadam, to dobrym pomysłem jest zjedzenie ich ze smaczną domową pastą.
Pomysł powstał w mojej głowie, gdy zastanawiałam się czy wolę pastę jajeczną, czy sałatkę z tuńczyka.
Postanowiłam stworzyć połączenie obu "zachcianek" i powstała taka pasta:

Pasta jajeczno - tuńczykowa


Składniki:

  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • pora garść szczypiorku
  • duży ogórek kiszony
  • majonez
  • sól, pieprz
Jajka kroimy i ogórka kroimy w kostkę, siekamy szczypiorek. Łączymy z odsączonym z zalewy tuńczykiem, łyżką majonezu i doprawiamy solą i pieprzem.
Proste i smaczne!

Smacznego!


czwartek, 17 kwietnia 2014

Lunchbox 9

Kolejna propozycja pożywnego posiłku na wynos - bez zbędnych wstępów:

           -garść pokrojonej sałaty rzymskiej
           -kilka suszonych pomidorów (w oliwie) - pokrojonych w paski
           -garść czarnych oliwek - pokrojonych w plasterki
           -ogórek - pokrojony w kostkę
           -trochę sera feta - rozdrobnionego



środa, 16 kwietnia 2014

Kotlety z tuńczyka

„Kotlety można zrobić ze wszystkiego”. W imię tej zasady przygotowałam sobie kolejną eksperymentalną wersję tej potrawy. Tym razem postanowiłam wykorzystać puszkowanego tuńczyka, bo coś jeść trzeba, a nie miałam żadnego świeżego mięsa w lodówce.

Odkąd nie jem mąki pszennej mam problem z zagęszczaniem masy na kotlety, bo najlepsza bylaby bułka tarta. Na szczęście wczoraj przyszła do mnie kurierem miła paczka od firmy Kupiec, a w niej między innymi otręby owsiane, które okazały się wspaniale współpracować z moją masą na kotlety! Otręby są bardzo drobniutkie, więc po dodaniu otrzymujemy konsystencję zbliżoną do tej, jaka byłaby po dosypaniu bułki tartej. Ponadto nasze danie od razu staje się zdrowsze ;)

Do moich kotletów dodałam jeszcze kiełki i pokrojone pomidory suszone, ale tak naprawdę można do nich dodać co się chce. Można też zrobić je bez dodatkowych składników, ale ja wolę takie urozmaicone :)
Nie soliłam masy, bo tuńczyk w sosie własnym jest lekko słonawy, a ja nie przepadam za słonymi rzeczami (od niedawna).

Kotlety z tuńczyka


Składniki (na 4-5 kotletów):

  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • jajko
  • 3 łyżki otrąb owsianych
  • dwie łyżki kiełków brokuła (opcja)
  • 2 suszone pomidory z oliwy (opcja)
  • oliwa do smażenia

Tuńczyka odsączamy z zalewy. Przekładamy do miski i rozdrabniamy widelcem. Dodajemy jajko, otręby, kiełki i pokrojone w kostkę suszone pomidory. Mieszamy.
Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wilgotnymi dłońmi formujemy małe kotlety i układamy je na nagrzanej patelni. Smażymy z obu stron, do zrumienienia.
Po usmażeniu przekładamy je na papierowy ręcznik, aby wchłonął nadmiar tłuszczu.

Smacznego!



czwartek, 27 marca 2014

Lunchbox 5

Zauważyłam, że wpisy dotyczące lunboxów cieszą się dużym zainteresowaniem, więc zamierzam dodawać je częściej :)
Dziś kolejny pomysł na jedzenie na wynos:

Lunchbox 5


Składniki:

  • 3 garście mixu sałat
  • kilka pomidorków koktajlowych pokrojonych na ćwiartki
  • ogórek kiszony
  • 1/4 papryki żółtej
  • tuńczyk z puszki (ja miałam z "Tygodnia DeLuxe" w Lidlu - w słoiczku, zalany oliwą, więc dałam połowę zawartości opakowania)
Ogórek i paprykę kroimy w kostkę. Wszystko razem mieszamy i gotowe! Mi baaardzo smakowało, mam nadzieję, że jeśli zrobicie będziecie równie zadowoleni :)

Do sałatki zjadłam kanapki zrobione z domowej focacci, którą przełożyłam serem żółtym.

Smacznego!


poniedziałek, 17 lutego 2014

Sushi

Może to już passe, ale straaasznie lubię sushi. Nigdy mi się nie nudzi!
Niestety jak wiadomo nie jest to najtańsze jedzenie świata, więc tym bardziej jak zobaczyłam zestaw do przygotowania sushi w promocyjnej cenie (nie związanej z datą przydatności) to od razu kupiłam.
Po dwóch tygodniach w końcu postanowiłam je zrobić, zwłaszcza, że Walentynki to dobry pretekst żeby zjeść coś pysznego i niecodziennego.
Nie martwcie się jeśli pierwsze sushi nie wyjdą Wam jak z obrazka, bo nie jest to łatwa sztuka. Moje pierwsze były przerażające, ale ucząc się na błędach doszłam do jako takiej wprawy. Oczywiście nie zostanę od razu sushi-masterem, ale przynajmniej nie wstydzę się mojego dzieła.
Najważniejszy i tak jest smak oraz to, że włożyłam serce w to, aby mój Narzeczony był zadowolony z Walentynkowej kolacji, mimo że teoretycznie nie obchodzimy Walentynek ;)
Dodatki oczywiście każdy dobiera takie jak lubi. Ja na przykład nie ufam świeżości ryb kupionych tak daleko od morza, więc wybieram wędzonego łososia i paluszki krabowe.

Sushi


Składniki:

  • ryż do sushi
  • algi nori
  • ocet ryżowy
  • cukier
  • dodatki: łosoś wędzony, paluszki krabowe, ogórek, awokado

Ryż płuczemy aż woda stanie się prawie przezroczysta.
Zalewamy go zimną wodą ok 3 cm nad jego powierzchnię i zagotowujemy pod przykryciem na dużym ogniu. Następnie zmniejszamy ogień i gotujemy 10 minut. Po tym czasie zdejmujemy z ognia i zostawiamy pod przykryciem na kolejne 10 minut żeby wchłonął resztę wody.
Gdy ryż trochę przestygnie doprawiamy go „sosem” z octu ryżowego i cukru (mniej więcej w proporcji pół na pół). Mieszamy.
Układamy ryż na nori, a na nim dodatki pokrojone w paski. Zawijamy – podobno łatwiej przy pomocy maty, ale ja wolę zwijać bez niej, bo mam większą kontrolę nad rozmiarem i kształtem każdego kawałka.
Kroimy powstałe rulony na kawałki – najlepiej takie „na jeden kęs”.
Podajemy z sosem sojowym, wasabi i marynowanym imbirem przegryzanym między kolejnymi smakami sushi.



poniedziałek, 27 stycznia 2014

Ryba z soczewicą i ziemniakami Gordona Ramsaya

No dobra, jasne, że jego była trochę inna. Bardziej efektowna, bardziej fotogeniczna i przygotowana ze świeżej ryby, bo on raczej nie ma kłopotu ze świeżymi darami mórz i oceanów...
Ja niestety za późno podjęłam decyzję, że chcę przygotować to danie, więc miałam rybę mrożoną - na dodatek flądrę. Gordon miał świeżego dorsza, więc zdecydowanie wygrywa tę rundę, ale jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa! Następnym razem zdobędę świeżego dorsza!

Jeśli chcecie zjeść obiad w 5 minut, to raczej nie jest przepis dla Was.
Jeśli chcecie zjeść rybę z niebanalnymi dodatkami i macie chwilę czasu, łapcie garnki, rondelki i patelnię i bierzcie się do dzieła :)

Przepis zainspirowany książką "Szef kuchni na każdą porę roku"

Ryba a'la Gordon


Składniki na 3 porcje

  • 3 filety z dostępnej Wam ryby morskiej - u mnie mrożona flądra (po rozmrożeniu oczywiście ;))
  • 100g zielonej soczewicy
  • marchewka
  •  kawałek selera (lub jedna łodyga selera naciowego)
  • cebula
  •  300g ziemniaków
  • cebulka ze szczypiorkiem
  • sok z połówki cytryny
  • łyżeczka musztardy
  • oliwa
  • sól, pieprz, cukier/miód
Ziemniaki gotujemy w mundurkach w osolonej wodzie, aż będą prawie całkiem miękkie - ale nie zupełnie ugotowane.

Rybę solimy po stronie skóry i odstawiamy, żeby puściła wodę i stała się delikatniejsza.

Soczewicę zalewamy zimną wodą. Dodajemy marchewkę, selera i jedną cebulę. Solimy lekko wodę i gotujemy jakieś 25 minut - uważamy, żeby nie rozgotować soczewicy!

Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę.
Rozkładamy je płasko i skrapiamy oliwą oraz solimy - pozwalamy im wchłonąć tłuszcz, przez jakieś 20 minut.

Na patelni rozgrzewamy oliwę i szklimy cebulkę pokrojoną w kostkę. Przekładamy ją do miski.
Ponownie rozgrzewamy odrobinę oliwy i smażymy na niej ziemniaki - aż będą złote.
Przekładamy do miski z cebulkę, mieszamy, trzymamy w cieple.

 Z soku z połówki cytryny, oliwy, musztardy i cukru/miodu przygotowujemy winegret.
Szczypiorek siekamy.

Soczewicę lekko podgrzewamy w rondelku. Zalewamy ją sosem i dodajemy szczypiorek. Doprawiamy solą i pieprzem.

Na patelni znów rozgrzewamy oliwę i układamy rybę skórą do dołu. Smażymy ok 5 minut - większość czasu na skórce.

Na talerzu układamy ziemniaki, soczewicę i rybę.

Smacznego!




poniedziałek, 4 listopada 2013

Ryba zapiekana z kapustą i puree ziemniaczanym

To danie to luźna interpretacja przepisu Karola Okrasy. Nie udało mi się znaleźć dokładnego przepisu w internecie, a nie miałam notatek z programu, w którym przygotowywał to danie, ponieważ nie ja go oglądałam.
Na szczęście danie wyszło przepyszne mimo potencjalnych różnic pomiędzy moją wersją a oryginałem :)

Kilka uwag - kapustę kupcie w dobrym sklepiku, a nie w supermarkecie - powinna być w kolorze niemalże białym, a nie żółta.

Nie oszczędzajcie na rybie - jeśli kupujecie mrożoną  poproście tę nieco droższą, ale o mniejszej zawartości wody (ja tak zrobiłam, bo nie mam dostępu do świeżych dorszy...).

Zapiekanka rybna







Składniki:

  • 3 spore filety z dorsza
  • pół kilo kapusty kiszonej
  • ok. pół kilograma ziemniaków 
  • pół cebuli
  • oliwa
  • sól, pieprz, koperek, kminek, ziele angielskie
  • mąka
  • ząbek czosnku
  • śmietana lub mleko
  • łyżka masła
Zaczynamy od podduszenia kapusty: cebulę kroimy w półplasterki i szklimy na niewielkiej ilości oliwy. Kapustę kroimy na krótsze kawałki i dorzucamy do cebuli. Dolewamy trochę wody, dorzucamy kminek i ziele angielskie. Dusimy przez ok. pół godziny, aż zmięknie.

Następnie puree - ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości. Przeciskamy przez praskę, lub dokładnie tłuczemy. Doprawiamy solą, pieprzem i przeciśniętym przez małą praskę ząbkiem czosnku. Dodajemy łyżkę masła i mleko lub śmietanę, aby uzyskać kremową konsystencję.

Rybę doprawiamy solą i kroimy na mniejsze fragmenty. Na talerzyk wysypujemy trochę mąki i dodajemy do niej pieprz i koperek, ewentualnie inne ulubione przyprawy. W przyprawionej mące obtaczamy naszą rybę.
Smażymy na dobrze rozgrzanej patelni.

Naczynie żaroodporne delikatnie natłuszczamy oliwą. 
Wykładamy na spód kapustę, na to rybę, a na wierzch puree ziemniaczane. 
Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 20 minut, aż puree zacznie się złocić.

Smacznego!


środa, 17 lipca 2013

Pyszna dorada pieczona w folii

Domyślam się, że nie tylko ja postanowiłam wziąć się za siebie przez wyjazdem nad morze. Takim osobom jak ja może się przydać ten przepis, ponieważ obiad proponowany przeze mnie jest bardzo lekki i zdrowy.
Wiadomo, że sama dieta nie uczyni cudu, ale warto od niej zacząć, jeść racjonalnie i znaleźć chwilę dziennie na ćwiczenia - ja staram się jak najczęściej ćwiczyć ok 30 minut dziennie z Chodakowską i robić brzuszki, a dzięki temu już widzę efekty :)
A teraz o rybie:

Pieczona dorada

 

Składniki:

  • dorada
  • łyżka posiekanego koperku
  • łyżka posiekanej natki pietruszki
  • łyżka masła
  • sól
W kieszonkę powstałą na skutek wypatroszenia ryby wkładamy masło, koperek, natkę i odrobinę solimy nasze nadzienie.
Następnie nacieramy skórę solą z obu stron i zawijamy rybę w folię aluminiową.
Pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut.

Ja moją porcję zjadłam z gotowanymi warzywami :)

Smacznego!



czwartek, 28 marca 2013

Pomidorowy śledź

Ostatnio nie bardzo mam czas na gotowanie, a nawet nie mam czasu na jedzenie, ale w końcu mam chwilę wolnego, więc może nadrobię.
Wiadomo, że wszyscy już myślą o Wielkiej Niedzieli, ale najpierw trzeba jeszcze przeżyć Piątek i Sobotę i z tego powodu zamieszczam tu ten przepis.
Wiem, że co dom to trochę inne obchody Świąt, ale w moim przypadku pościmy również Sobotę, dlatego takie przepisy są dla nas na wagę złota.
Uprzedzając pytania "od kiedy ryba to nie mięso?" powiem, że pościmy zgodnie z tradycją - czyli ryba wchodzi w grę. :)

Śledź postny

 

Potrzebujemy:

  • 250g śledzia w oleju
  • jednej dużej cebuli
  • dwóch garści rodzynek
  • przecieru pomidorowego
  • soli, pieprzu i cukru
Cebulę kroimy w półplasterki i obsmażamy na odrobinie oleju. Gdy jest dobrze zeszklona zalewamy ją przecierem pomidorowym, tak aby było proporcjonalnie cebuli i pomidorów. Doprawiamy i dodajemy rodzynki. Chwilę razem podgrzewamy.
Gdy sos jest jeszcze gorący zalewamy nim pokrojone śledzie i odstawiamy do "przegryzienia". Ja trzymam w słoiku.

Jak to ze śledziem - im dłużej stoi tym lepiej, podobno najlepiej 4 dni, ale nie mamy już tyle czasu, więc liczymy, że jutro będzie smaczny :)